Bovska

„To wielobarwny ptak na polskiej scenie muzycznej, dojrzała i świadoma artystka z kolorowymi kredkami w jednej ręce i mikrofonem w drugiej” – napisała Ola Budka o naszym gościu.

Bovska kredek na spotkanie z nami nie przyniosła, mikrofonu też nie. Może to i dobrze – kolorów w tej rozmowie i tak nie brakuje. A porozmawialiśmy o wiośnie i jesieni, procesie tworzenia i... podsłuchiwaniu, bo to też czasem może przecież zainspirować.

„Podsłuchuję ludzi, to prawda (śmiech). Zapisuję sobie zbitki słów, szukam ich, kiedy wymyślam piosenki. Piszę w domu, siedząc w fotelu albo piszę w nocy, gdy nie mogę spać, bo jestem w procesie, kiedy mam coś na myśli i nie mogę tego uchwycić. To ogromny intelektualny wysiłek, na który składają się intensywne momenty skupienia. To nie natchnienie, to praca”.

Z Bovską spotkaliśmy się tuż po premierze jej najnowszego albumu „Pysk”.

„Przyznam, że kosztowała mnie ona dużo pracy, i to pracy jesienno-zimowej. Na przekór wszystkiemu chciałam te kolory tam włożyć i ułożyć tak, aby na wiosnę wszystko wybuchło. Mam nadzieję, że zaskoczyłam wnętrzem płyty”.

Obejrzyjcie fragment wywiadu z Bovską – zastrzyk pozytywnej energii gwarantowany!

 

 

Ekipa
Rozmawiał:
Aleksandra Budka
Produkcja:
Marcin Ranuszkiewicz
Fotografie:
Tomasz Sagan
Kamery:
Jakub Sobótka
Montaż:
FUSION8MEDIA
Zobacz więcej materiałów

Kliknij na materiał, aby zobaczyć jego zawartość.