Mateusz Borek

„W podstawówce byłem w reprezentacji szkoły w nożną, ręczną, koszykówkę, badminton, szachy i łyżwy”. Dlaczego więc nie został sportowcem? „Talentu było trochę za mało na zawodowy sport” – szczerze przyznaje Mateusz Borek.

Sport był obecny w jego życiu od zawsze, w różnej formie. Nie znaczy to, że nie miał innych pasji. Była muzyka, był teatr, była literatura, ale nic nigdy sportu nie przebiło. Został więc dziennikarzem sportowym, i z tym mu dobrze.

„Moja mama zawsze mówi, że raz w miesiącu powinienem na kolanach iść do Częstochowy podziękować za to, że robię to, co kocham. Wielu ludzi na świecie chodzi do pracy tylko dlatego, że są odpowiedzialni za swoją rodzinę, że chcą ich utrzymać... Ja przychodzę... nawet ciężko mi powiedzieć, że do pracy”.

Praca sprawia mu radość i to się udziela – nam radość sprawiła rozmowa z nim. O sporcie, ciężkiej pracy i drodze do wymarzonego celu, która wcale łatwa nie była.

Przed Wami fragment wywiadu z naszym gościem. Zapraszamy!

Ekipa
Rozmawiał:
Jakub Milszewski
Produkcja:
Marcin Ranuszkiewicz
Fotografie:
Tomasz Sagan
Kamery:
Jakub Sobótka
Montaż:
FUSION8MEDIA
Make-up:
Kasjana Serafin
Miejsce nagrania:
BMW Zdunek / Gdynia