Magdalena Lamparska

Magdalena Lamparska zdała sobie kiedyś sprawę, że życie jest zbyt kolorowe, żeby je przespać. I to była wystarczająca mobilizacja do tego, żeby powoli ruszyć z pracą do przodu. 

„W wieku 17 lat miałam wypadek samochodowy. Było to rok przed dostaniem się do szkoły teatralnej. I kiedy pierwszy raz wyszłam z domu i zobaczyłam drzewa oraz trawę na nowo po tym wypadku, to obiecałam sobie, że nie prześpię tego życia. Zdałam sobie sprawę z tego, że życie jest jedno, jest bardzo krótkie, czas nie czeka tylko ucieka i jeżeli ja nie zmienię niczego, to nic się nie zmieni”.

Dziś na co dzień występuje na deskach teatru, ale przygód z filmem, także zagranicznym, jej nie brakuje. Dzięki ciężkiej pracy osiągnęła swój cel, ale wciąż pozostaje normalną dziewczyną ze Słupska.

„Wszystko jest tak samo. Ale media kreują inny, «lepszy» świat. Jeżeli panie widzą nas cały czas piękne, umalowane, w najlepszych ciuchach i wszystkie w rozmiarach XS, to ja zawsze powtarzam: «Jestem bardziej zajęta tym, żeby mieć umysł XL niż rozmiar XS». Bo to jest fikcja. Chciałabym przekazać świadomość tego, że na co dzień tak naprawdę nie wyglądamy”.

Magda opowiedziała nam o spełnianiu marzeń, dążeniu do normalności i o tym, jak przywitała ją Jessica Chatstain na planie filmu „Azyl”. Przed Wami fragment rozmowy w formie video.

 

Ekipa
Rozmawiał:
Tomasz Sobierajski
Produkcja:
Marcin Ranuszkiewicz
Fotografie:
Monika Szałek
Kamery:
Dariusz Roman
Make-up:
Anna Choppard’d
Miejsce nagrania:
Hotel H15 / Warszawa
Zobacz więcej materiałów

Kliknij na materiał, aby zobaczyć jego zawartość.