Piotr Stramowski

Mówi się, że dobry aktor jest jak kameleon – potrafi się zmieniać w zależności od roli, jaką gra. I taki jest Piotr Stramowski – gwiazda filmów „W spirali” i „Pitbull. Nowe porządki”. Bo aktorstwo to nie tylko gra, to także poszukiwania.

„Aktorzy dostają różne scenariusze i pozostaje tylko pytanie, co z tym zrobią. Bardzo dużo osób idzie jakimś tropem, który został sprawdzony i dobrze przyjęty przez publiczność. Ja zawsze szukam. Nie chciałbym bazować na tym, co zrobiłem. Wolę szukać i zaskakiwać”.

Piotr, szybko wschodząca gwiazda polskiego kina, o mały włos nie zostałby aktorem. Opowiedział nam więc o tym, jak znalazł się w miejscu, w którym jest teraz i jak wiele poświęcenia to wymagało.

„Nieśmiało pomyślałem o tym aktorstwie: «Okej, spróbuję». I się nie dostałem. Wkurzyłem się – ja się nie dostałem? O, nie! I zaczęło się. Uparłem się i zdałem za drugim razem. Bardzo się cieszę, że wybrałem tę drogę. Lubię to, co robię i mam nadzieję, że będę miał szansę robić to długo”.

Dziś, dzięki uporowi, jest na najlepszej drodze do sukcesu. Rozmowę o tym, co było kiedyś, o tym, co jest teraz i o tym, co być może będzie w bliższej i dalszej przyszłości o tym rozmawiał z Jakubem Milszewskim. A przed Wami – krótki backstage z sesji zdjęciowej!

Ekipa
Rozmawiał:
Sylwia Gutowska
Produkcja:
Marcin Ranuszkiewicz
Fotografie:
Monika Szałek
Kamery:
Makary Janowski
Miejsce nagrania:
Warszawa
Zobacz więcej materiałów

Kliknij na materiał, aby zobaczyć jego zawartość.