Piotr Rogucki

Świetny muzyk. Dobry aktor. Fatalny elektryk. Wciąż nie jest do końca spełniony, i prawdopodobnie nigdy spełniony nie będzie – za dużo jeszcze przed nim pracy i pomysłów. Piotr Rogucki to nie tylko COMA, to także solista – właśnie ukazał się jego album „J.P. Śliwa”.

„On jest po prostu personifikacją tych wszystkich pojęć. Jest jednostkowym przykładem, na podstawie którego chciałem zanalizować wszystkie te zagadnienia, które przecież dotyczą również mnie, czyli zapętlenie się w rywalizacji i próbie udowadniania kto jest lepszy i fajniejszy”.

Rozmowa o tym, co w życiu ważne, czym dla niego jest płyta „J.P.Śliwa” i jaką rolę pełni COMA. Nie zabrakło też paru odrobiny filozofii!

Wiemy już, że Piotr radzi sobie świetnie zarówno z zespołem, jak i solo. Na sesji pokazał, że aktorsko też niczego mu nie brakuje! Obejrzyjcie zatem backstage z naszego spotkania :)

Ekipa
Rozmawiał:
Jakub Milszewski
Produkcja:
Marcin Ranuszkiewicz
Fotografie:
Monika Szałek
Kamery:
Makary Janowski
Make-up:
Joanna Łukijańczyk
Miejsce nagrania:
Studio Skandal / Warszawa
Zobacz więcej materiałów

Kliknij na materiał, aby zobaczyć jego zawartość.