Felieton4her

Natalia Oreiro. Nasza Natasza

Zbiegam po szkolnych schodach i pędzę co tchu, żeby przed południem być w domu. Punktualnie o 12:00 Polsat emituje powtórki mojej ulubionej telenoweli, a że

Diane Arbus: Normalność jest creepy

Aparat traktowała jak tarczę, za którą można się schronić. Fotografowała codzienność i zwykłych ludzi. Jednak największą sławę zyskała dzięki portretom prostytutek, transwestytów, karłów, gigantów i

Różowy październik

Październik to miesiąc szczególny, a jego symbolem jest różowa wstążka. To czas, w którym cały świat skupia się na walce z rakiem piersi. Właśnie teraz

Futurystyczne szaleństwo, szałowy futuryzm

Czas oddemonizować portal społecznościowy oskarżany o rozbudzanie w ludziach próżności i pokazywanie obłudnie szczęśliwych influencerów. Aplikacja, przy której większość z nas spędza przynajmniej godzinę dziennie,

Przyjaciółka

Odkąd pamiętam, była przy mnie. Z początku trzymała się trochę z rezerwą, kilka kroków za mną, nigdy przed. Była małomówna, skryta, cicha. Nie pamiętam nawet,

Nie mam czasu

Kiedy miałam dwadzieścia kilka lat, w moim życiu zaszły poważne zmiany. Zmieniłam miasto, otoczenie, pracę i zostałam mamą. Zostałam też żoną, ale do tej zmiany

Radość ujawnia się w działaniu

Absolutnie nie mówię, że nic nierobienie nie może sprawiać przyjemności. Owszem, chętnie się poddaję robieniu nic. Ha! To znaczy, że wówczas, gdy nic nie robię,

Przerwana lekcja radości

Bardzo mocno kiedyś chciałam zostać… nie, wcale nie księżniczką. Wyobrażałam siebie jako sanitariuszkę wojenną albo mężatkę czekającą na swojego świeżo poślubionego, którego zabrano na front.

Jeździeckie babie lato

Sopocki Hipodrom to przede wszystkim łąki. Łąki bujne, wiosną przyciągające świeżością zieleni, latem zaskakujące obfitością kwiatów i ziół, zaś jesienią urzekające barwami dojrzałego fioletu i

Kot

Mam dziewięć żyć. Jak na kota przystało. Powiślański dachowiec, a może leniwo-drapieżna puma.   Jak do tego doszło?   Wybór to był. Dobrze jest wybierać

Neapol w negliżu

Powroty z wakacji nigdy nie należą do łatwych rzeczy. Tym razem jednak przywiozłam ze sobą sporo pewności siebie, akceptacji własnego ciała i miłości do własnych

A kysz, a kysz!

O marudzeniu już było, czas na iluzje. Jesteśmy świetnymi iluzjonistami. Nie myśleliście nigdy o sobie w tym kontekście? Lubimy iluzje i stosujemy różnego rodzaju sztuczki