Kultura

Mariusz Szczygieł – „Nie ma”

Dwadzieścia osiem reportaży o braku i utracie, o tym co było, a czego nie ma i nie będzie. Mariusz Szczygieł opowiada historie w charakterystyczny dla

Słucha się

„Fucking Bornholm” to kameralny dramat o środowisku współczesnych czterdziestolatków – dostępny w formie słuchowiska w doborowej obsadzie. Wielu z nas tęskni za kinem. Seriale audio

Wszyscy potrzebujemy (czasami) psychiatry

Zgrabny zbiór anegdot z wieloletniej praktyki psychiatrycznej autora uświadamia nam, że najbardziej względnym pojęciem na świecie jest „norma”. O systemowej zapaści polskiej psychiatrii słyszymy od

Człowiek, który wymyślił siebie

Wydawnictwo Literackie wznowiło właśnie książkę „Przeciwnik” Emmanuela Carrere. To wielka Literatura, która nie daje spokoju, nie pozwala o sobie zapomnieć i zmusza do bolesnego rachunku

LEKTURY SARAMONOWICZA: Głupota jest złem

Ksiądz profesor Michał Heller – teolog zajmujący się filozofią, fizyką, matematyką i kosmologią – to bez wątpienia jeden z największych polskich myślicieli żyjących współcześnie. W

Tacy, jacy powinni być

Bo w miłości ważne jest to, by być gotowym na miłość do siebie. Taki wniosek przyszedł mi do głowy po znakomitej zabawie z najnowszą produkcją

Miłość lub lęk. Wasz wybór

Gdy umysł się boi, serce wciąż bije. Jego uderzenia mają swój rytm, w którym może roztopić się strach. Pamiętacie jak, mając naście lat, przewijaliście swój

„Laska nie tylko od Szampana” – SANAH

Młoda, skromna, w różowej sukience, wyszła na scenę, pięknie zaśpiewała, pomiędzy utworami coś nieśmiało powiedziała, był to piękny i intymny koncert. Tak wspominam pierwsze spotkanie

Superbohaterstwo bez fikcji

Grad pięści spadających na umięśnione ciała, ciągła walka o przetrwanie, dawanie z siebie wszystkiego, gdy na szali są losy ludzkości, ile tak można? W komiksach pewnie

Kiedy zwiędną tulipanki

„Niewidzialny człowiek” to zaskakująco dobrze uszyty thriller, który tylko z pozoru eksploruje przestrzeń wydarzeń science fiction – to sprawne studium opresji i przemocy. Nie uważam,

Gdzie Cyryl, tam metoda

Czyli już wszyscy sobie przypomnieliśmy, dlaczego „Dżuma” Camusa jest lekturą.  Przygotowałam dla Państwa kilka kinowych rekomendacji, ale ich publikacja obecnie byłaby hipokryzją. Nie umrzemy jednak