Felieton

Sfrustrowane wewnętrzne dziecko

Wejść w energię dziecka, zachwycać się tym, co dokoła, jakby widzianym po raz pierwszy. Zauważać piękno w drobiazgach, cieszyć aromatem kawy, kolorami jedzonych warzyw, śpiewem

Błędna interpretacja, czyli trochę o moim fetyszu

Odkąd dowiedziałam się, że każdy postrzega rzeczywistość przez pryzmat własnego mózgu – mechanizmu zindywidualizowanego, doświadczonego własną niepowtarzalną historią, funkcjonującego według procesów fizjologicznych zamkniętych w jednym

Nie nauczyłam się gwizdać i pluć

Chodziłam dziś po tych samych drogach, po których chodziły moje nogi w butach o numerze dwadzieścia siedem i mniejszym. Patrzę na trzepak, który zdzierałam własnym,

Skup się

Szukając tematu do pisania, człowiek zbyt mocno się zagłębia lub tylko prędko przebiega po płyciznach umysłu stwierdzając, że każdy napotkany wątek to w gruncie rzeczy

Koalizja

Bardzo, bardzo teraz. Właściwie w tej chwili. Gdzieś i może nawet bliżej niż się Wam wydaje, jakichś dwóch facetów opierdala sobie nawzajem gałę. Może z

Klecha, kisiel i minister Gliński

Przed Muzeum Narodowym w Warszawie stanęła rzeźba przedstawiająca Papieża Jana Pawła II, brodzącego po kostki w czerwonej wodzie, który trzyma, albo rzuca potężnym kamieniem (chociaż

POLOWANIE NA MAMUTY

Zastanawiałem się ostatnio, ile zostało we mnie z człowieka pierwotnego? Ile zostało mi tego słynnego instynktu, który goni mnie na polowanie w trosce o byt

Jasne i ciemne kolory

Przez to, że rodzice byli bardzo przeciwni studiom dziennikarskim (a słowa matki zawsze traktowałem jako rodzaj podarunku losu), sam nabrałem przekonania, że ani trochę nie

NA ZAWSZE RAZEM

Spotykam się ze sobą. To jest intensywna, skomplikowana relacja. Od niedawna raz w tygodniu zabieram się na randkę. Spędzam ze sobą intymny czas, spełniam swoje zachcianki,

MOJA TRZECIA MYŚL

Pamiętam, że kilka lat temu do Oscara był nominowany taki film o dwóch kowbojach wynajętych do pilnowania bydła, którzy wyruchali swojego pracodawcę na kasę, bo

Myślę, więc znikam

Niebywale ciężko czasem być, a jak doda się myślenie, to albo jest się za bardzo mocno, albo za bardzo mocno się zanika. Gdzie? A to

Plum!

Kiedy wydawca poprosił mnie o dostarczenie kolejnego felietonu, długo się zastanawiałem o czym mam znowu napisać. Przecież tyle się dzieje w mediach, w przestrzeni publicznej,

BODY POSITIVE

Muszę przyznać, że dosyć wcześnie zauważyłem, że mam pospolite nazwisko. Nigdy nie chciałem go zmieniać, ale może dlatego zawsze chciałem mieć drugie imię? W zasadzie

Nowy formalny świat

Ostatnio przez myśli me przechodzi jakże wszechogarniający koncept życia w świecie formalnym, które i mnie przyszło dokonywać podczas krótkiej, ale intensywnej i bogatej w różnego

Spóźniony o każdej porze

Lubię spacer w czasie pierwszych słów burzy, kiedy kapie tylko trochę, a wiatr jakby dopiero bierze rozbieg przed właściwą zabawą. Przepadam wprost za pustką ulic,

MÓJ PIERWSZY RAZ PO LOCKDOWNIE

Ponieważ RCB ostrzegło mnie przed praniem w Wiśle, tak zaoszczędzony czas postanowiłem spędzić w kinie. Pierwszy raz od lockdownu.   A myśleliście, że o czym

Zagadka włosa

Zawsze interesowało mnie to, co Arystoteles nazywa aletheia, poznawanie. Poznawanie zakłada niezmiennie wysiłek, ale też dużą selektywność w przyswajaniu informacji. Kiedy uczysz się, czytasz, podróżujesz,

Pytania na ustach

Czy zdarzyło się Wam, kiedykolwiek być w sytuacji, kiedy Waszemu rodzicowi zwrócono uwagę na to, że nikt się go nie przestraszy jeśli będzie chodził po

Na powierzchni

Spróbujmy może tak: przeszłość. Zdaje się, że wzywanie jej to taka mała pasja; moja, nasza, puszczonych wolno umysłów, a pewnie i kogoś, kto steruje nami

Reklama