Felieton

Nie. Podległa Pol(s)ka

Niepodległość jest kobietą? Wyświechtany frazes, nierobiący wrażenia. Tego o jaki nam chodzi. Wiem, że feminizm bywa różny. Zupełnie jak kobiety. Może mieć nawet więcej, niż

Jak spędziłem Halloween?

W ciszy, nastrojowym półmroku i myśląc o śmierci. Trochę o śmierci tych, którzy odeszli, trochę o swojej, trochę życzeniowo o kilku nazwiskach z polskiej polityki

Mocno uziemiona Mariola

Przesyłam Wam pocztówkę zza okna. Już trzy miesiące, uprawiam permanentną pochwałę lenistwa. Patrząc przed siebie, pozwalam lirycznemu demonowi, by zawładnął całym moim jestestwem. Siedzę i

Syn i Matka

Kamil, pod pięćdziesiątkę. Podwójny rozwodnik, problemy żołądkowe, z kręgosłupem, z kolanami, z nadwagą. Obecnie sam, dwie Córki ( nastolatki) i Syn (pełnoletni). Przyszedł z polecenia

WISIELEC

Ciepły wietrzyk muska mi stopy, Piętnasty marca, idą roztopy. Wiszę tak sobie w moim ogrodzie, Przy pięknej pogodzie. Żona odeszła, dzieci zabrała, Psa mi otruła,

Marta

Leżeli na łóżku, a w zasadzie na grubym materacu. W pokoju na białych ścianach nie było obrazów. Czekały od pół roku na podłodze gotowe do

Jedno w życiu musisz: wytrzymać

Przed lotniskiem na Sycylii, w Katanii, rozpościera się zachęcający trawnik. Już nigdy, przenigdy nie założę w podróż obcisłych majtek, choćby je wcześniej pobłogosławił Chris Hemsworth!

Oddech

Zdarza się to w moim życiu dość często, choć kiedyś miało to miejsce nawet co miesiąc, co dwa. Plan zwykle jest następujący: kupić tanie bilety

Humor nie istnieje, a wszystko to na poważnie

Biznes śmieszne wyprodukował przez lata tysiące propozycji jak rozbawić gawiedź, by w trudach ich życia iskierkę radości przedstawić. Do dziś. Dziś bowiem komedianci przyjęli inną rolę,

Ojciec i córka

Monika, niespełna trzydziestolatka. Pewna siebie, mocna w uścisku dłoni, atrakcyjna i zadbana. Kobieta biznesu, to było widać, słychać i czuć od wejścia. Mężatka, w tle

Słowo, o którym nie da się zapomnieć

– To jeszcze w nas siedzi – powiedział kiedyś mój profesor, zaciągając się papierosem. Mówił z lekkim zadziwieniem, choć w zasadzie znał to od podszewki. Znał to poczucie, takie podszyte lękiem

Kucanie w lesie może wzruszyć

Okazuje się, że wzruszać do łez można zwyczajnie, bez jakiejkolwiek nonszalancji i całkowicie niespodziewanie. Mało tego, czynnością, co do której wreszcie przestajesz czuć wstyd. Nie,

Wszyscy jesteśmy zwycięzcami, ale

„Not good, not terrible” Towarzysz Dyatlov – „Czarnobyl”   Po wyborach rozpoczął się nowy sezon Polski. Nie chcę nikogo przekonywać, że ten będzie ostatni, ale

Nasze wybory

W oślepieniu już zgasłych jupiterów, jeszcze niepożartej kiełbasy, na stole niewypitych substancji, dymu w płucach już nie za przyszłe nowopotwory przyjętego, siedzimy w kraju i