• Współpraca
  • O nas
  • Polityka Prywatności
  • Reklama
    reklama Anywhere
    Jakub Firewicz

    Jakub Firewicz - aktor "jeszcze" młodego pokolenia. Po latach wyczekiwania, że zagra Hamleta, z nudów "odkopał" Petera Sellersa i Monty Pythona i stwierdził, że jego miłością jest komedia. Dotychczas znany głownie widzom teatralnym, szerszej widowni pokazał się biorąc udział w produkcjach Juliusza Machulskiego „Next -ex” - Teatr TV oraz filmach „Ambassada” i „Volta”. Stanowił również wielobarwne tło w wielu polskich serialach. Jest w trakcie pisania swojego debiutanckiego scenariusza filmowego, który ma zmienić obliczę polskiej komedii - przynajmniej takie jest założenie :-)

    Absolutnie oślepiony od świateł, czyli niecodzienna recenzja

    2019-01-11

    Skończyłem. 8 odcinków serialu w jedną, krótką noc. Na telefonie wyświetla się godzina 4:44, a ja nie wiem co mam ze swoim życiem począć. Obok śpiąca w najlepsze żona i ja sam zgrzany, jakbym wciągnął krechę koksu. Nabuzowany, spocony, podenerwowany i sponiewierany. W uszach dudniąca, napływająca z podniecenia krew, miesza się z akordami Nokturn des-dur nr 2 Chopina. Leżę i patrzę w sufit w ciemnym, że oko wykol, pokoju. Co chwila dopadają mnie obrazy ze świeżo skończonego serialu. Staram się je odganiać, niemniej stały się one tak żywe, jakby były integralną częścią mnie. Już wiem, że przepadłem. Już wiem, że ta historia zawarta w tych ośmiu godzinnych częściach, wgryzła się we mnie niczym granulki kreta wlane do odpływu zlewu.

    Tej nocy nie zasnąłem. Trwałem w letargu jak mój serialowy imiennik Kubuś. Jak tylko wstałem, zacząłem wertować stronice książki, na podstawie której powstał ten serial. Zacząłem je maniakalnie przerzucać, próbując coś znaleźć, ale nie wiedziałem co. Z automatu ściągnąłem całą ścieżkę dźwiękową, wgrałem na telefon. Wsiadłem w samochód, puściłem na pełną parę muzykę i wyruszyłem w miasto. Z nieba sączył się deszcz. A ja przecinałem ulice, jak skalpel chirurga przecina skórę, precyzyjnie, beznamiętnie. Dojechałem na swoją znienawidzoną siłownie. Na uszach cały czas był soundtrack. Zacząłem czuć się jak w filmie. Mój aktorski mózg zaczął rozkminiaćwszystko. Biegnąc na bieżni, w jednej chwili stawałem się Dariem, chwilę później Jackiem, jeszcze później wyobrażałem sobie siebie w roli Sikora. Wszystko precyzyjnie, bez mrugnięcia okiem.

    Jezu, jaki wspaniały i genialny serial zrobił Krzysztof Skonieczny. Jakie aktorskie perełki można tam zobaczyć. Jak silnie rezonuje ten serial na człowieka. Jak wspaniałe jest to, że bez cienia zazdrości gratuluję kolegom tego serialu! Chwalmy się nim wszędzie! A ja spróbuje zasnąć na chwilę i wrócić do równowagi zaślepiony całkowicie ślepnięciem od świateł.

     

    Reklama
    reklama Anywhere
    Przeczytaj również
    Reklama
    reklama Anywhere