• Współpraca
  • O nas
  • Polityka Prywatności
  • Reklama
    reklama Anywhere
    Malwina Wawrzynek

    Pasjonatka i analityk mody. Redaktor, stylista, kolorysta i baczny obserwator tego, co w modzie było, jest i będzie. Połówka duetu Malwa&Michał – projektu, który ma na celu promowanie rzetelnej wiedzy o rynku, trendach i mechanizmach związanych z modą. Jest typem naukowca, wiedzę o modzie czerpie więc studiując publikacje, pokazy, trendy i otoczenie. W krakowskiej Artystycznej Alternatywie wykłada analizę kolorystyczną, ponieważ wie, że kolor i moda zawsze idą w parze. Choć najczęściej wybiera czerń, zagadnienia barwy nie mają dla niej żadnych tajemnic. Współpracuje z poczytnymi tytułami oraz instytucjami branży mody. Przyznaje, że w pracy jest niemal 24/7, bo według niej moda nigdy nie śpi.

    Katowice Fashion Week – grunt pod Polski Tydzień Mody, na jaki wszyscy czekamy

    2018-11-29

    To jak to będzie z tym „Polskim Tygodniem Mody”? Jest o co walczyć, czy może ani projektanci, ani sponsorzy, ani media, ani też kupcy nie są jeszcze gotowi na to, aby Polska zrobiła kolejny duży krok ku międzynarodowym standardom w modzie? Po wielu burzach, aferach, płonnych nadziejach i rozdmuchanych pomysłach na horyzoncie widnieje światełko w tunelu. Jest nim Katowice Fashion Week.

    Dotychczasowe próby utworzenia ogólnopolskiego tygodnia mody zazwyczaj wywoływały sporo kontrowersji i kończyły się mało przyjemnym fiaskiem. Obecnie sytuacja przypomina rozbicie dzielnicowe, gdzie „każdy sobie rzepkę skrobie”, organizując swoje własne lokalne weekendy lub tygodnie mody: a to w Łodzi, a to w Katowicach, a to w Krakowie, a oprócz tego jeszcze w kilku innych mniejszych miastach. Gdzie leży przyczyna tego, że pomimo stale rozwijającej się lokalnej mody, pomimo takich nazwisk jak Chylak, Butrym, Baczyńska czy Stróżyna nadal nie możemy zrobić odważnego kroku i z mocnym przytupem wejść na wybieg? Na wybieg, który nie zniknie po kilku sezonach i za którym nie będzie ciągnął się mocny swąd, jak to było w przypadku pierwotnej Łódzkiej idei Fashion Philosophy Fashion Week Poland. Na wybieg, który nie będzie tylko głośnym wyidealizowanym pomysłem i który nie rozleci się przed samą premierą tak, jak hucznie zapowiadany Mercedes Fashion Week. Na wybieg, na którym rzeczywiście będzie promowana najlepsza polska moda.

    fashion_katowice

    Patrząc na to, co do tej pory rozgrywało się na polskim rynku w kontekście stworzenia tygodnia mody z prawdziwego zdarzenia, można odnieść wrażenie, że najsłabszym punktem jest – i tu chyba brak zaskoczenia – zespołowa praca oraz pieniądze. Te ostatnie były gwoździem do trumny inicjatywy Fashion Philosophy, która swego czasu dosyć brutalnie zakończyła nasze marzenia o międzynarodowych gościach, kupcach i prasie w mało dyplomatyczny sposób. Ostatnia łódzka edycja tego wydarzenia była totalną kompromitacją i utwierdziła krytyków w tym, że Polska jeszcze nie jest gotowa na Fashion Week oparty o sprawdzone międzynarodowe standardy. Niewypłacalność organizatorów była szeroko komentowana w mediach i skutecznie zraziła wielkie nazwiska mody, które do tej pory chętnie promowały łódzkie wydarzenie. Fashion Philosophy przeniosło się ostatnio do Bielska-Białej, jednak niesmak medialny, jaki pozostał po Łodzi, nie pozwala na rozdmuchanie imprezy na odpowiednim poziomie. W pierwszych rzędach zamiast redaktorów i krytyków mody wydają się siedzieć osoby zupełnie przypadkowe, a całemu wydarzeniu bliżej do weekendowej atrakcji dla mieszkańców okolicy, niż do profesjonalnego wydarzenia na wysokim poziomie. Puste i dosyć trudne medialnie miejsce po inicjatywie Fashion Philosophy obecnie próbuje zapełnić niezależna idea powołana do życia przez łódzkie ASP. Łódź Young Fashion zaprasza międzynarodowych gości do swojego jury i pokazuje „młodych i zdolnych”, a niekoniecznie tylko tych „sławnych”, czyli stawia przede wszystkim na modę, a nie na medialne poruszenie. To dobry kierunek, ale czy jest wystarczający, aby przyciągnąć do Polski prawdziwych sponsorów i kupców z zagranicy?

    Tych sponsorów i kupców głośno obiecywała za to inna niesławna inicjatywa, tym razem z samego serca Polski. Warszawski Mercedes-Benz Fashion Week miał być w końcu wydarzeniem na miarę konkurencyjnych tygodni mody na Ukrainie, w Budapeszcie, czy nawet tych wysuniętych bardziej na Zachód. Odpicowane wybiegi, najlepsze agencje modelek, śmietanka towarzyska i medialna, jednym słowem – elitarny i profesjonalny tydzień mody na światowym poziomie. I może rzeczywiście by tak było, gdyby na moment przed wielką premierą, organizator nie wydał enigmatycznego oświadczenia przekreślającego marzenia o wielkim świecie. Co takiego się wydarzyło, do dziś nie wiadomo. Jeśli przyczyną odwołania tak wielkiego wydarzenia była sytuacja losowa producenta, może warto wyciągnąć wnioski na przyszłość i nie uzależniać całej organizacji od predyspozycji jednej osoby. Może potrzeba zespołowej inicjatywy, która zakłada różne scenariusze i która nie rozpadnie się na niecałe dwa miesiące przed startem?

    Ku pocieszeniu, złoty środek na promowanie mody oraz na dobrą współpracę z mediami znalazł katowicki tydzień mody, który w październiku zorganizował już drugą edycję tego wydarzenia. Pokrzepiające jest to, że pomimo stosunkowo krótkiej obecności w branży, Katowice Fashion Week zdołał zgromadzić sporo istotnych nazwisk, zarówno wśród projektantów, jak i dziennikarzy. Oznacza to, że chęci są u wszystkich stron – organizatorów, mediów i przede wszystkim u projektantów – brak było do tej pory jedynie motoru napędowego. W Katowicach premierę swojej kolekcji zaprezentował duet MMC, który obecnie stanowi czołówkę polskiej mody. Podczas trzydniowego wydarzenia na wybiegu można było podziwiać również kolekcje Bizuu, Just Paul, Kas Kryst, Lidii Kality, Natashy  Pavluchenko oraz wielu innych młodszych i starszych polskich twórców mody. W pierwszych rzędach zasiedli czołowi redaktorzy, w tym Karla Gruszecka i Hanna Rydlewska z Vogue Polska oraz Marcin Świderek z Elle, które objęło też patronat medialny nad całym wydarzeniem. Nie zabrakło także gości, którzy chętnie podzielili się swoimi doświadczeniami, wiedzą i poradami na temat pracy w polskiej modzie. Kasia Sokołowska, Michał Zaczyński i Joanna Horodyńska opowiadali o swojej pracy, ale także nawiązywali do hasła tegorocznej edycji Katowice Fashion Week, które brzmiało „Mentors vs. Millennials”. Hasło ma na celu zwrócenie uwagi na to, jak trudno jest przebić się młodym twórcom w tej bardzo wymagającej i trudnej branży. Idea supportowania większych marek przez mniej rozpoznawalnych projektantów działa na takiej samej zasadzie jak support przed koncertem znanego zespołu. Rozgrzewa, robi atmosferę, a przy okazji może zaintrygować i zaciekawić tych, co przebierają nóżkami w oczekiwaniu na gwiazdę wieczoru. Pomysł godny głośnych oklasków.

    fashionphilosophy-bielsko-biała

    Jakie będą losy katowickiego Tygodnia Mody, trudno przewidzieć. Z dzisiejszej perspektywy można jednak zaryzykować stwierdzenie, że mamy szansę na wydarzenie, które przygotuje mocny grunt pod Fashion Week Poland z prawdziwego zdarzenia. Dobry PR, pozytywne nastawienie projektantów oraz, co bardzo istotne, zainteresowanie mediów daje realne szanse na dobrych i szczodrych sponsorów. W zasadzie bez znaczenia jest, czy ta inicjatywa pozostanie w Katowicach, czy może przeniesie się z czasem do Warszawy. Najważniejsze jest, aby pamiętać o początkach całej idei i nie dać się porwać nadmuchanym pomysłom. Te pomysły potrzebują czasu, konsekwencji i odpowiednich funduszy, a nie medialnego szumu, gwiazdorzenia i obietnic, które nijak mają się do realiów polskiej branży mody.

    zdjęcia: mat. prasowe

     

     

    Reklama
    reklama Anywhere
    Reklama
    reklama Anywhere
    Reklama
    reklama Anywhere
    Reklama
    reklama Anywhere