• Współpraca
  • O nas
  • Polityka Prywatności
  • Reklama
    reklama Anywhere
    Wojciech Zawioła

    Obserwuje, a potem opisuje i komentuje. Autor dwóch powieści: „Jest takie miejsce...” i „Szukaj mnie”, a także czterech biografii: Mariusza Czerkawskiego, Roberta Lewandowskiego, Karola Jabłońskiego i Agnieszki Rylik. Dziennikarz Canal Plus Sport i prezenter wiadomości w TVN i TVN24. Wielbiciel twórczości z duszą. Autor i prowadzący audycji „Lewitacja” w Radiu RPL.FM.

    "...ze sceny zejść"

    2018-11-26

    Powiedziała to. Właściwie napisała. Przyznała, że dłużej nie da rady, że jej organizm, choć młody, jest na wyczerpaniu. I nawet jeśli nadal będzie się poddawać reżimowi treningu, to i tak nigdy nie wróci na poziom, na którym była. Powiedziała: koniec. Agnieszka Radwańska. 

    Ma dopiero 29 lat. Powinna jeszcze grać co najmniej kilka sezonów. Serena Williams przeżyła 37 wiosen i jeszcze gra. Martina Hingis w wieku 36 lat zdobyła wicemistrzostwo olimpijskie w deblu.Martina Navrátilová oficjalnie zakończyła karierę przed 50-tką. To pokazuje, jak bardzo Radwańskiej musiało być źle w ostatnich miesiącach. Sportowcom z czołówki bardzo trudno jest podjąć decyzję o rozstaniu z życiem pełnym emocji, szybkim, atrakcyjnym, na wysokim poziomie adrenaliny. Mimo że jest to życie ciężkie, z siermiężnymi treningami, za to bez życia prywatnego.

    Radwańska nie miała zatem 30 czy nawet 20 lat kariery zawodowej, miała tych lat 13. Ale to i tak wystarczająco dużo, by całe swoje dotychczasowe dorosłe życie spędzić na korcie, z rakietą w ręku.

    Sportowcy często płaczą, ogłaszając swoją decyzję, drży im głos, trzęsą się ręce. Może dlatego Radwańska wybrała media społecznościowe zamiast tradycyjnej konferencji prasowej. Zresztą, nie wiadomo czy taka konferencja dotarłaby do fanów na całym świecie, a dzięki Facebookowi i Twitterowi mieliśmy błyskawiczne reakcje Novaka Djokovića czy Borisa Beckera. I to jest miara sukcesu polskiej tenisistki. Bo niby nigdy nie wygrała turnieju wielkoszlemowego, nigdy też nie była numerem jeden rankingu WTA, ale wszyscy, nawet ci najwięksi, i tak zachwycali się jej zagraniami na korcie w pojedynkach o dużą stawkę.

    Agnieszka Radwańska odchodzi przez kontuzje. Znam mistrza olimpijskiego, który w wieku 25 lat zakończył karierę, bo „jest tyle ciekawych rzeczy w życiu do zrobienia”. Znam hokeistę, który miał coraz mniej motywacji, by katorżniczo trenować. Znam skoczka, który w poszukiwaniu adrenaliny wsiadł za kierownicę samochodu. Znam też piłkarza, który stał się celebrytą. Ale znam też takich, którzy wracali – tęsknota była silniejsza. Być może Aga odpocznie, zostanie matką, nabierze sił, wyzdrowieje i… wróci. A być może będzie miała tyle ciekawych zajęć, że o powrocie nie pomyśli nawet przez jeden gem.

     

     

    Reklama
    reklama Anywhere
    Przeczytaj również
    Reklama
    reklama Anywhere