• Współpraca
  • O nas
  • Polityka Prywatności
  • Reklama
    reklama Anywhere
    Aleksandra Nowicka

    Aktorka, lektorka, pasjonatka muzyki i dobrego jedzenia. Ma kota - w dowolnym tłumaczeniu. Podróżuje, obserwuje, słucha i tańczy. A do tego masa tego i owego.

    Nie-paskudnie

    2018-10-23

    Przyszła jesień. Nie pukała do drzwi, tylko z impetem wyrwała je z framugi. Skończyło się wszędzie spacerownictwo. Nastał czas tłoku w autobusach i zapach wilgoci zmieszany ze zgrzanymi oddechami. Nie wiem, czy są grzyby. Lubię zbierać, nie lubię obierać i w sumie nie jadam. Zbuntowałam się przeciwko robieniu powideł śliwkowych i uprosiłam o nie tatę. Robić na drutach nie umiem i dla swojego i innych bezpieczeństwa nie podejmę się nauki. Zebrałam parę liści i włożyłam do książki. Wyciągnęłam kolekcję swetrów, schowałam japonki, a mój ulubiony parasol w truskawki zawiesiłam przy drzwiach. Gdybym miała kominek, pewnie nie wychodziłabym z domu. Jem ciasta, bo teraz już można. Najczęściej słyszę słowo „paskudnie” – paskudnie nie jest, bo nie zdążyło się na dobre rozpadać. Miejscami jest jeszcze kolorowo. Flora musi być w szoku. Owszem, kochana, nadal mieszkamy w Polsce.  

    Może pierwszy pra-Polak postanowił się tu osiedlić, ponieważ był wrzesień, ciepło i wszystko mieniło się kolorami złota, a później dupa mu przemarzła, dostał z żółtych liści w twarz i popadł w melancholię, z której obudził się dopiero w kwietniu. Tak powstał Polak. Czekający, wiecznie czekający na lepsze. Halo? Puk, puk, Polaczku, czy ty wiesz, że żyjesz między Niemcami a Rosjanami? Wiesz, że masz dostęp do morza i gór? A to, że jesteś klimatycznym hemoroidem, cóż, nie można mieć wszystkiego. Ale niech będzie, byś nie popadł w stan permanentnego narzekania, oto lista pomysłów pozytywnie utrzymujących przy życiu, pomimo schyłku roku. 

    Zaczynam od jazzu. Jesień tworzy idealną atmosferę, by poczuć mgłę jazzowej knajpy. Wieczorami można zasiąść z Ellą Fitzgerald i napić się gorącej korzennej herbaty. Ta pora roku sprzyja również parom, kochankom i miłośnikom kotów i psów. Już tłumaczę, faktycznie ten wers wygląda co najmniej kontrowersyjnie. Otóż już nie trzeba szukać wymówek, by się do kogoś przytulić, bez obaw, że tak jak to było latem, zaraz się do siebie przykleimy. Mój przyjaciel powiedział mi, że powinno się przytulać przynajmniej przez minutę, by wytworzyła się oksytocyna, która ma silne wartości prozdrowotne. Jeśli nie macie, z kim uskutecznić tej małej terapii, wystarczy równie dobrze osiem przytuleń dziennie (już bez minutnika) – tak, tak trzeba wychodzić do ludzi. 

    Kolejną zaletą jesieni są oczywiście czapki! Nie musisz już układać włosów, bo i tak się naelektryzują i potargają, więc wstajesz te pół godziny później. Plus dla alergików też się znalazł. Moi drodzy nie tylko wy będziecie smarkać! Smarkać i kichać będzie od teraz 90% ludzi. Coraz krótsze dni pomagają w zaludnianiu naszej planety oraz przyspieszają oglądanie coraz to nowszych seriali na Netflixie. Osobiście zauważam u siebie tendencję do sięgania po czarno-białe filmy – świat wydaje się wtedy żywszy i można przez chwilę pomarzyć o eleganckim, tajemniczym brunecie (nie mam preferencji, ale wolę brunetów... no dobrze mam preferencje, co prawda dość luźne). Ale, ale, odeszłam od tematu.

    Chyba jesień nie jest taka straszna, jak nam się wydaje. Zmieniają się trochę codzienne nawyki, a zmiany i ciągły ruch jest dobry, by nie zapaść się w sobie i nie zamienić w bezmyślne zombie. 

    Najfajniejsze zostawiłam na koniec. Gdy wchodzę do łóżka, przykrywam się zimną kołdrą, przeszywa mnie dreszcz, kopię bezwiedni nogami materac z okrzykiem radości i szoku termicznego. Tak rozpoznaje początek zimnego okresu w Polsce.

    Cześć, Jesień! ​

     

    Reklama
    reklama Anywhere
    Reklama
    reklama Anywhere
    Reklama
    reklama Anywhere
    Przeczytaj również
    Reklama
    reklama Anywhere