• Współpraca
  • O nas
  • Polityka Prywatności
  • Reklama
    reklama Anywhere
    Anywhere .


    Tak smakuje zachodniopomorskie

    2018-10-16
    Wprawdzie paprykarz jest dla wielu osób pierwszym i często jedynym kulinarnym skojarzeniem związanym ze Szczecinem. Niemniej pod kątem różnorodności smaków Zachodniopomorskie ma do zaoferowania dużo, dużo więcej.

    O tym, jak ciekawa i bogata jest kuchnia regionu, świadczy fakt, że na Listę Produktów Tradycyjnych Ministerstwa Rolnictwa trafiło już blisko 50 potraw z tego regionu, m.in.: jeziorowy ogórek kiszony, kiszka szwedzka, śledzie po kołobrzesku, miody przelewickie, konfitura szczecińska z owoców róży, pierniki szczecińskie, jabłuszka w koszulkach i choszczeńska strucla z makiem. Warto zaznaczyć, że aby produkt uzyskał status regionalny, musi spełniać wiele warunków, m.in. powstawać z wykorzystaniem tradycyjnych metod, które stosowane są od co najmniej 25 lat.

    Na wspomniane bogactwo miały oczywiście wpływ czynniki społeczne, zwłaszcza migracje – miejscowi mieszkańcy pochodzą z różnych regionów Polski przedwojennej i wojennej. O tym, co pojawiało się niegdyś na stołach, zdecydowała też bliskość morza i duża ilość jezior. Ryby od zawsze były tu daniem powszednim, a najpopularniejsze były węgorze – gotowane i wędzone. Uznaniem cieszył się także sandacz po szczecińsku, przygotowywany z winem na włoszczyźnie oraz sieja, którą można było złowić jedynie w jeziorze Miedwie. Kuchnia Pomorza Zachodniego opierała się więc głównie na warzywach i rybach, co nie znaczy, że mięsa nie jadano. Spożywano przede wszystkim wieprzowinę i to właśnie ześwińskiego mięsa przygotowywano tradycyjne pomorskie wędliny. Ale mięsem, z którego zasłynęło Pomorze Zachodnie, była gęsina. Peklowane i wędzone półgęski, nadziewane warzywami, stały się wręcz symbolem kuchni regionalnej.

    danie_Rafal_Durka-min

    O potencjale, jaki tkwi w miejscowej kuchni i o sile tutejszych smaków wiedzą doskonale szefowie kuchni. Ich menu w dużym stopniu oparte jest na lokalnych przepisach. W kołobrzeskich restauracjach Lobster i PerMare znajdujących się w Marine & Ultra Marine Hotel***** zamówić można śledzia marynowanego w czerwonym winie, zielony bulion rybny czy golonkę. Szef kuchni, Wiesław Ogrodowski zadbał o to, by dania inspirowane regionalną tradycją podawane były w odświeżonej, nowoczesnej odsłonie. Warto też wspomnieć o serwowanych tutaj daniach z dziczyzny oraz z gęsiny, które jesienią królują na stołach w regionie. Mięso gęsi, bogate w wartości odżywcze, ma pozytywny wpływ na zdrowie i dobre samopoczucie, a jego smak nie ma sobie równych... Na deser warto skosztować sękacza kołobrzeskiego w restauracji Arté mieszczącej się w Diune Hotel***** & Resort – tu także gości przyciągają dania nawiązujące do historii kuchni, podobnie zresztą jak w RestauracjiSand{acz} w Sand Hotelu****.

    Nie bez znaczenia jest fakt, że w kuchniach tutejszych restauracji wykorzystywane są unikalne produkty od lokalnych dostawców, choćby wyśmienite wina z renomowanej Winnicy Turnau położonej w oddalonych o zaledwie 60 km od Szczecina Baniewicach. Białe, czerwone i różowe wina z tej chętnie odwiedzanej i malowniczo położonej winiarni idealnie komponują się z daniami regionalnymi. Oprócz tego, na bazie tych win przygotowywane są wyjątkowe sosy. A zwiedzający winiarnię, oprócz możliwości skosztowania wyjątkowych smaków mogą również wsłuchać się we wciągające opowieści o powstawaniu tutejszych trunków.

     

    Ale nie tylko winem żyje koneser zachodniopomorskich smaków. Szefowie kuchni w swoich autorskich potrawach wykorzystują także lokalne sery – choćby Wrzeciono od Pana Pilcha i sałaty z ekologicznej uprawy w Juchowie. A wędzony pstrąg pochodzi z ekologicznej hodowli w Zielenicy. Z kolei goście restauracji Arté nie mogą się oprzeć smakowi miodu pochodzącego ze zlokalizowanej na dachu Diune Hotel***** & Resort pasieki. To z niego właśnie powstaje wyjątkowy, miodowo-balsamiczny sos. I tak oto, korzystając z bogatej tradycji, restauracje w Zachodniopomorskiem znalazły sposób na przyciągnięcie gości z najdalszych zakątków naszego kraju.

     

    SMAKI ZACHODNIOPOMORSKIEGO

    Szef kuchni w restauracji Arté, Rafał Durka poleca:

    Dorsz pieczony, rosti cukiniowe, potrawka z warzyw korzeniowych z kaparami i czosnkiem, kwaśna śmietana

    Składniki (dla 4 osób):

    800g filetu z dorsza bez skóry, 25g masła klarowanego, 50g masła, 1 cukinia, 2 marchewki, 2 jaja, 50g mąki pszenna, 1 pietruszka, 1 seler, 15g kaparów, 1 cebula, 100g kwaśnej śmietany, 1 pęczek kopru, 100ml białego wina, 50ml oleju rzepakowego, sól, pieprz

    Rosti:

    Cukinie oraz marchewkę trzemy na tarce o dużych oczkach. Starte warzywa przyprawiamy solą oraz pieprzem. Po kilkunastu minutach odciskamy wodę z warzyw. Z białek jaj ubijamy pianę, którą dodajemy do tartych warzyw. Do całości dodajemy mąkę, formujemy rosti i smażymy na rozgrzanym do 170st. C oleju rzepakowym.

    Blanszowane warzywa:

    Warzywa korzeniowe i cebulę kroimy w kostkę, czosnek w plastry. Pokrojone warzywa korzeniowe blanszujemy (krótkie, intensywne gotowanie, chłodzenie w wodzie z lodem; warzywa delikatnie chrupiące). Smażymy z cebulą, czosnkiem i kaparami na maśle klarowanym, podlewamy winem, redukujemy wino do 1/3 objętości. Przyprawiamy solą oraz pieprzem. Wykańczamy łyżką masła oraz koprem siekanym.

    Smażony dorsz:

    Dorsza przyprawiamy solą oraz pieprzem, smażymy na maśle klarownym na złoty kolor, pod koniec smażenia dokładamy masło zwykłe i polewamy nim dorsza, zmniejszając ogień.

    Reklama
    reklama Anywhere
    Reklama
    reklama Anywhere
    Reklama
    reklama Anywhere
    Reklama
    reklama Anywhere