• Współpraca
  • O nas
  • Polityka Prywatności
  • Reklama
    reklama Anywhere
    Dagmara Małgorzata

    Pisze, więc jest. Dużo czyta i wyciąga wnioski. Kocha góry, filmy Tarantino oraz wszystko, co związane z wiatrem. Uwielbia potyczki słowne oraz codzienność. W nadawaniu codzienności odpowiedniego kolorytu pomaga jej fascynacja psychologicznymi zagadnieniami i obserwowanie ludzi. Ma 30 lat, maszynę do pisania (sprawną) i jakieś 53kg optymizmu. Na stronie Współcześni samym sobie raczy ludzi słowem.

    Brak wiadomości to też wiadomość...

    2018-10-10

    Milczysz.

    W dzisiejszych czasach to takie niemodne. Dziś się dużo mówi, ciągle wrzuca jakieś posty, stories, nagrywa snapy. Milczenie zdaje się takie niedzisiejsze. A może, mimo że jesteś (w domyśle Ty człowieku) współczesny, znasz przysłowie mówiące o tym, że milczenie jest złotem. I może to porzekadło w czasach nadmiaru wszystkiego, w tym słów płynących zewsząd szerokim strumieniem, stało się dla Ciebie bezpieczną przystanią, albo co najmniej kotwicą rzuconą w morze niespokojnych treści.

    Nie zapominaj jednak (w domyśle Ty człowieku), że skoro milczysz do mnie, bo tak odbieram Twój brak wiadomości, to owa złowroga cisza w eterze sprawia, że milczenie nabiera groźnych, brzydkich i bolesnych rozmiarów. Milczenie to tekst, jak twierdził Julian Tuwim, który niezwykle łatwo jest błędnie zinterpretować. I niestety interpretacja milczenia nijak ma się do złotych barw ze staropolskiego przysłowia. Milczenie w interpretacji własnej najczęściej ma nieciekawy odcień.

    Milczysz. Pytam. 

    Milczysz. Samodzielnie układam odpowiedzi, bo mowa jest przecież srebrem, a ja mam srebrnych monet aż nadto.

    Nie dziw się tylko, że gdy zechcesz użyć srebrnych monet, ja będę już wydawać tylko te ze złota. 

    Zdarza się każdemu, że osoba, z którą najbardziej chciałoby się porozmawiać, milczy. Nie odzywa się, nie odpowiada na rozpalane w każdym widocznym miejscu ogniska. Sygnały dymne, które ustaliliście lata temu, nie mają już dla tej drugiej osoby znaczenia. Zdarza się, że każdy SMS czy inny współczesny sposób na powiedzenie „HEJ ODEZWIJ SIĘ”, pozostaje bez odpowiedzi. Każda próba nawiązania kontaktu słuchawka w słuchawkę spełza na niczym. Zdarza się.

    Podskórnie wiemy, że fizycznie nic tej osobie milczącej się nie stało, tu i ówdzie docierają do nas strzępki rozmów, że owa osoba jest i ma się dobrze. Nawet czasem mignie nam w tłumie ten okaz zdrowia, na pierwszy rzut oka oczywiście, ale przecież coś musi być nie tak, skoro tak wymownie milczy (w domyśle ten człowiek). 

    A teraz najważniejsza kwestia – czy sami czasem nie wpadliśmy w to złowieszcze słowo na M względem drugiej osoby, bo po co wyjaśniać, skoro można się odciąć, przestać mówić. 

    Patrząc na świat wokół łatwo dojść do wniosku, że przerasta nas milczenie, a przygniatają słowa i w tej kwestii nie ma osławionego złotego środka. Po prostu trzeba się z tym nauczyć żyć. I tak operować złotymi i srebrnymi monetami, by straty w ludziach były jak najmniejsze. 

    Parafrazując słowa Czesława Niemena: czasem człowiek milczeniem złym zabija tak jak nożem. Warto mieć to na uwadze, zanim stwierdzimy: „pomilczę do kogoś”.

     

     

    Reklama
    reklama Anywhere
    Reklama
    reklama Anywhere
    Reklama
    reklama Anywhere
    Przeczytaj również
    Reklama
    reklama Anywhere