• Współpraca
  • O nas
  • Polityka Prywatności
  • Reklama
    reklama Anywhere
    Łukasz Radwan

    Dziennikarz i wieloletni zastępca szefa działu kultury tygodnika „Wprost”. Znany z ciętego języka i bezkompromisowych poglądów. Został nazwany „bulterierem polskiej sztuki”, co jak twierdzi, jest dla niego komplementem, bo porusza się „bez smyczy i kagańca”. Od wielu lat w telewizji śniadaniowej „DDTVN” realizuje reportaże o sztuce i ludziach sztuki.

    Wandale Sztuki

    2018-08-29

    Sztuka potrafi obrażać, ośmieszać, wyszydzać, powodować agresję, a nawet stanowić powód do zabicia kogoś za rysunek czy obraz. Zwykle jednak ten ostateczny akt agresji, jakim jest zabójstwo artysty, najczęściej następuje w przypadku narysowania proroka Mahometa czy Allaha lub wsadzenia w nocnik krucyfiksu. W końcu słowo obrazić ma wspólny ze słowem obraz korzeń.

    W historii sztuki nie brakuje aktów wandalizmu. A skąd wzięła się sama nazwa wandal? Termin wandalizm ma swój początek w wydarzeniach z 455 roku naszej ery, kiedy to wschodniogermańskie plemię Wandalów najechało na Rzym, niszcząc przy okazji wiele dzieł sztuki. Choć można rzec, że stało się to przy okazji.

    Vandals_plundering

    fot. www.wikimedia.org

    Głównym celem było zdobycie przez Wandalów jak największej ilości żelaza. Oczywiście dzieła sztuki były niszczone i plądrowane, np. nie zachowała się ani jedna rzeźba Fidiasza, bo były one wykonane w technice chryzelefantyny, czyli z wykorzystaniem złota i cennych kamieni. Wandalowie wyrywali żelazne klamry spinające kamienie, z których zbudowane były budynki, powodując ich rychłe zawalenie. Z biegiem czasu nazwa plemienia stała się synonimem osobnika niszczącego wszystko na swojej drodze.

    Zwiedzający muzealne sale oglądając rzymskie rzeźby, pytają często, dlaczego posągi pozbawione są nosa i genitaliów. Wandalowie w ten sposób ośmieszali Rzymian. Nos był symbolem honoru, a genitalia stanowiły symbol witalności.

    Ostatnie lata obfitowały wręcz w akty wandalizmu na dziełach sztuki, a to za sprawą grasujących wandali na terenie Syrii i Iraku. 

    Temple_of_Bel,_Palmyra_02

    Świątynia Bela w Palmyrze, wysadzona przez terrorystów z Państwa Islamskiego w 2015 r. fot. wikipedia.org 

    Są też wydarzenia, które trudno jednoznacznie zakwalifikować. Swego czasu Edward Dwurnik chwalił się, że kupił obraz Wilhelma Sasnalatylko po to, by go zamalować. Twierdził, że to świetne podobrazie. Oto niektóre przykłady aktów wandalizmu w Świecie Sztuki. 

    1. „Wymarsz strzelców”, Rembrandt

    To jeden z najsłynniejszych obrazów znajdujących się w amsterdamskim muzeum Rijksmuseum. Dzieło zostało namalowane w 1642 roku na zamówienie członków obywatelskiej milicji działającej w Amsterdamie. Holenderskie kompanie gwardii cywilnej stanowiły w czasach Rembrandta kluby zamożnych i wpływowych mieszczan, a w salach ich zebrań często wieszano grupowe portrety co ważniejszych członków kompanii.

    radwan1

    fot. www.rijksmuseum.nl 

    Przy tworzeniu obrazu holenderski artysta zdecydował się zastosować zupełnie nowe podejście i w sposób nowatorski potraktować portret zbiorowy malując bohaterów podczas wykonywania swoich obowiązków służbowych.  

    Pierwszy raz obraz zniszczono w 1975 roku – został porysowany nożem przez niezrównoważonego umysłowo mężczyznę. Dzieło zostało odrestaurowane, choć pewne ślady uszkodzenia są nadal widoczne.

    W roku 1990 inny były pacjent szpitala psychiatrycznego oblał obraz kwasem. Na szczęście ochronie muzeum udało się szybko zareagować i szkodliwą substancję zneutralizowano — kwas przeżarł jedynie wierzchnią warstwę lakieru. Ostatecznie obraz został w pełni odrestaurowany.

     2. „Phaedrus”, CyTwombly

    Wydawałoby się, że akty wandalizmu spowodowane są zazwyczaj agresją, jednak w przypadku dzieła amerykańskiego abstrakcjonisty CyTwombly’a było wręcz odwrotnie – dzieło zniszczono … z przypływu miłości.

    Francuska artystka Sam Rindy została w 2007 roku ukarana grzywną po tym, jak pocałowała (pozostawiając jednocześnie rozsmarowany ślad po czerwonej szmince) jedno z dzieł amerykańskiego artysty tworzące tryptyk „Phaedrus” wystawiany w galerii w Awinion. Co zabawniejsze – obraz będący po prostu czystym białym płótnem był wart bagatela 2,5 miliona dolarów.

    radwan2

    Sam Rindy, fot. www.vancouversun.com

    Francuzka, która jak sama twierdzi, nie mogła się powstrzymać, uważała swój pocałunek za spontaniczny wyraz miłości. Niestety dla kolekcjonera sztuki, który był właścicielem tryptyku, wybryk Sam był niczym innym jak aktem wandalizmu. Ostatecznie w wyniku procesu sądowego „miłośniczka sztuki” została ukarana grzywną wysokości 1500 euro.

    3. „Mała Syrenka”, EdvardEriksen

    Posąg syrenki przedstawiający postać z baśni Hansa Christiana Andersena, jest dziś główną atrakcją turystyczną Kopenhagi. Pomnik odsłonięty w 1913 roku wykonał duński rzeźbiarz EdvardEriksen, a modelką była jego późniejsza żona – tancerka Ellen Price.  

    radwan3

    fot. www.visitcopenhagen.dk 

    Słynna syrenka od momentu powstania wielokrotnie padała ofiarą wandalizmu. Kilkakrotnie oblewano ją farbą i aż dwa razy pozbawiono głowy (w 1964 i 1998). W 1984 roku wandale odcięli jej rękę, a w 2003 przy pomocy materiałów wybuchowych strącili posąg z cokołu.

    W 2004 roku mogliśmy zobaczyć Syrenkę szczelnie okrytą burką i owiniętą szarfą z napisem Turcja w UE? Był to protest przeciwko podjętej w Parlamencie Europejskim decyzji o rozpoczęciu z Turcją negocjacji w sprawie przyjęcia jej do Unii.

    4. „Mona Lisa”, Leonardo da Vinci 

    To jeden z najsłynniejszych obrazów świata, a obecnie też jedno z najlepiej chronionych dzieł sztuki. Z uwagi na to, iż w przeszłości kilka razy dochodziło do przypadków ataku na renesansowe arcydzieło – umieszczono je za kuloodporną szybą.  

    radwan4

    fot. www.louvre.fr

    W 1956 roku „Mona Lisa” została uszkodzona w wyniku ataku kwasem. W tym samym roku mężczyzna rzucił w obraz kamieniem, powodując ukruszenie farby w okolicy łokcia. Konserwatorom udało się na szczęście nanieść nową warstwę farby. 

    Pomimo obecności zabezpieczającej szyby nadal zdarzają się ataki wandalizmu. W 1974 roku, gdy obraz gościł w Tokyo National Museum, kobieta oblała dzieło czerwoną farbą, by w ten sposób zaprotestować przeciwko nieudostępnieniu wystawy osobom niepełnosprawnym. Kilka lat temu obywatelce Rosji udało się rzucić w portret ceramicznym kubkiem kupionym wcześniej w sklepie z pamiątkami znajdującym się w Luwrze. Kobieta wyjaśniła potem policji, że była zdenerwowana, bo odmówiono jej francuskiego obywatelstwa.

    5. „Fontanna”, Marcel Duchamp

    „Fontanna” Duchampa to jedna z najbardziej szokujących prowokacji dadaistycznych. W 1917 roku artysta postanowił wystawić zwykły pisuar jako swoje dzieło, podpisując je pseudonimem Richard Mutt.

    radwan5

    fot. www.tate.org.uk 

    Ostatni atak na dzieło miał miejsce 4 stycznia 2006 roku w paryskim Centrum Pompidou. Jego inicjatorem był francuski artysta-performer Pierre Pinoncelli, który posługując się młotkiem, rozbił pisuar na kawałki. Na szczęście była to kopia oryginału wartego blisko 3 miliony euro. Pinoncelliznany jest głównie z tego, że do tej pory udało mu się zniszczyć już dwie z ośmiu kopii Fontanny. Pierwszą z nich zaatakował w 1993 roku na wystawie w Nimes. Zanim rozbił pisuar, najpierw do niego… nasikał. Francuza ukarano grzywną wysokości 214 tysięcy euro.

    6. „Wenus z lustrem”, Diego Velázquez 

    Od momentu powstania w 1650 roku dzieło wzbudzało wiele kontrowersji – a to dlatego, że malowanie nagich kobiet przez hiszpańskich artystów było w XVI wieku z powodu inkwizycji bardzo niebezpieczne. Obraz Velázqueza przedstawia młodą kobietę – identyfikowaną z boginią Wenus – spoglądającą w lustro podtrzymywane przez Kupidyna.

    radwan6

    fot. www.wga.hu 

    W 1914 roku sufrażystka Mary Richardson rzuciła się z tasakiem na dzieło artysty wystawione w Galerii Narodowej w Londynie. Mimo iż udało jej się pociąć go aż siedem razy, został pomyślnie naprawiony przez konserwatorów galerii. Jak wyjaśniła później sama Richardson — jej działania były protestem przeciwko aresztowaniu poprzedniego dnia liderki sufrażystek Emmeline Pankhurst.

    „Usiłowałam zniszczyć obraz najpiękniejszej kobiety w mitologii w imię protestu przeciwko rządowi za próbę zniszczenie pani Pankhurst, która jest najwspanialszą postacią w historii współczesnej” – powiedziała w oświadczeniu prasowym. 

    Później, udzielając wywiadu, dodała: „Nie podobał mi się sposób, w jaki mężczyźni całymi dniami gapili się na ten obraz!”.

    7. „Black on maroon, Mark Rothko

    W październiku 2013 wandal zniszczył mural znanego amerykańskiego malarza Marka Rothkoznajdujący się w galerii Tate Modern w Londynie. Uszkodzony obraz był fragmentem cyklu namalowanego pod koniec lat 50. XX wieku dla restauracji „Cztery pory roku” znajdującej się w budynku Seagramw Nowym Jorku. Na krótko przed swoją samobójczą śmiercią w 1970 roku Rothkopodarował kilka murali galerii Tate Modern, gdzie są obecnie elementem stałej ekspozycji.

    radwan7

    Zniszczony mural Rothko, fot. www.news.artnet.com 

    Sprawcą zniszczenia okazał się 26-letni Polak Włodzimierz Umaniec (posługujący się również z rosyjska brzmiącą wersją – Vladimir Umanets). Napisał on pędzelkiem na obrazie Rothki czarnym tuszem: „Potencjalny przykład yellowizmu”, nawiązując w ten sposób do nieznanego szerzej kierunku w sztuce, którego sam jest współzałożycielem. Yellowism, według niego, wyraża emocje w kolorze żółtym i nie powinien być uważany ani za sztukę, ani za antysztukę.

    Sąd w Londynie skazał go na aż dwa lata pozbawienia wolności za zniszczenie obrazu.

    8. „WorkNo. 227: The LightsGoingOn and Off”, Martin Creed 

    W 2001 roku brytyjski artysta Martin Creedzdobył nagrodę Turnera za pracę zatytułowaną „WorkNo. 227: the lightsgoingon and off” będącą pustym pokojem, w którym co 5 sekund na przemian zapalało się i gasło światło. Wywołał tym samym dyskusję o tym, czy coś tak minimalistycznego może być w ogóle uznane za dzieło sztuki.  

    radwan8

    fot. www.heartdaily.blogspot.com 

    Brytyjska malarka Jacqueline Croftonna znak protestu obrzuciła jedną ze ścian jajami. Uznała, że pusty pokój nie jest żadnym dziełem i że malarstwo niedługo stanie się wymarłym gatunkiem sztuki.

     

    Wandalizm wobec dzieł sztuki w Polsce

    1. „Naziści”, Piotr Uklański

    W Polsce najbardziej znanymi przypadkami wandalizmu wobec sztuki było zniszczenie dzieł wystawianych w warszawskiej Zachęcie. W 2000 roku aktor Daniel Olbrychski pociął szablą pracę Piotra Uklańskiegona wystawie „Naziści”, składającą się ze 164 fotosów filmowych przedstawiających aktorów wcielających się w rolę nazistów.

    radwan9

    fot. www.contemporaryartdaily.com 

    Olbrychski, który do Zachęty przyszedł w towarzystwie ekipy Teleexpressu filmującej całe zajście, zaprotestował w ten sposób przeciwko wykorzystaniu jego wizerunku z filmu „Jedni i drudzy” Claude’a Leloucha, w którym grał nazistę. Jak sam później powiedział: „Chciałem ukrócić znieważanie mnie i moich kolegów, znieważanie milionów ofiar tej ideologii na świecie”. 

    2.„La Nona Ora”, MaurizioCattelan

    W tym samym roku poseł Witold Tomczak zniszczył rzeźbę Maurizio Cattelana przedstawiającą Jana Pawła II przygniecionego meteorytem, która była jedną z atrakcji wystawy uświetniającej 100-lecie Zachęty. Poseł Tomczak wykorzystał nieuwagę ochrony, podbiegł do rzeźby i ściągnął kamień z postaci papieża. Po krótkiej szarpaninie ochrona wyprowadziła Tomczaka z sali.  

    radwan10

    fot. www.postmodernizuj.wordpress.com 

    „Meteory kojarzą się z dinozaurami, a nie z papieżem. Moim pragnieniem jest, żeby ta rzeźba zniknęła z wystawy” – tak poseł komentował później swoje zachowanie. Prokuratura okręgowa w Warszawie chciała przedstawić Tomczakowi zarzut popełnienia przestępstwa i wystąpiła do Sejmu o uchylenie immunitetu. Komisja regulaminowa uznała jednak, że wniosek jest bezpodstawny.

    3. „Tęcza”, Julita Wójcik 

    Za sprawą swojej symboliki prowokowała konkretne grupy społeczne. Rolą instalacji, która stała na Placu Zbawiciela w Warszawie, miało być wywoływanie radości i emanowanie czystym pięknem.

    radwan11

    fot. www.sztukapubliczna.pl 

    Od momentu jej powstania płonęła cztery razy – za każdym razem podpalana przez wandali. W końcu spłonęła doszczętnie podpalona przez uczestników Marszu Niepodległości w 2013 roku.

    4. „Bestia”, Maurycy Gomulicki

    Stała na krakowskich Plantach, przy galerii Bunkier Sztuki. Neonowy wąż, który miał być atrakcją zafundowaną turystom i mieszkańcom Krakowa, w swym pierwotnym stanie wytrwał tylko tydzień.

    radwan12

    fot. www.sztukapubliczna.pl

    Instalacja dwukrotnie została zdewastowana przez wandali, którzy spowodowali liczne pęknięcia dzieła artysty.

     

    Reklama
    reklama Anywhere
    Reklama
    reklama Anywhere
    Reklama
    reklama Anywhere
    Przeczytaj również
    Reklama
    reklama Anywhere