• Współpraca
  • O nas
  • Polityka Prywatności
  • Reklama
    reklama Anywhere
    Sylwia Gutowska

    Rozmawia, pisze, potem redaguje. Interesuje się kulturą wysoką, średnią i niską, bo jest prawdziwą (post)humanistką. Od dobrej książki woli tylko teledysk MC Hammera. Czasem śmieje się z własnych żartów, ale poza tym woli słuchać historii ciekawych ludzi. W poszukiwaniu sensu życia jeździ po mieście i śpiewa w swoim samochodzie.


    Dwoje na huśtawce

    2018-07-08
    Może nie mamy szczęścia do pewnego rodzaju gier zespołowych, ale do kina już tak. „Zimna wojna” Pawła Pawlikowskiego to filmowe arcydzieło, które na pewno wejdzie do historii światowej kinematografii.

    Zimna-Wojna-(10)-min

    Twórca oscarowej „Idy” znów przemawia do nas czarno-białymi zdjęciami, które przeniosą nas do złotej ery Hollywood. To również za sprawą jazzu, którego nie zabrakło i w jego poprzednim filmie. Widać też hołd dla klasyki polskiego filmu – estetyczne nawiązania do Wajdy z „Popiołu i diamentu” to tylko niektóre z wielu smaczków, które ucieszą amatorów kina. Ale ten film jest dla każdego – niesie w sobie uniwersalną historię miłości i w niekiczowaty sposób jest po prostu przyjemny w odbiorze.

    Sama historia jest sprawnie skonstruowana, nie ma w niej zbędnych elementów. I nawet jeśli pewne twisty są aż nadto dramatyczne, to pamiętajmy, że oglądamy melodramat z prawdziwego zdarzenia. Joanna Kulig i Tomasz Kot w roli tragicznych kochanków, próbujących wyrwać się z siermiężnej rzeczywistości stalinowskiej Polski, są piękni, autentyczni i nieco niezrównoważeni. Czapki z głów dla Kulig za wykreowanie jednej z mocniejszych postaci kobiecych ostatnich lat. Kot przypomina amantów z lat 50. - nie na darmo „The Guardian” okrzyknął go idealnym kandydatem na kolejnego Bonda.

    Zimna-Wojna-(1)-min

    Najdłużej oklaskiwany na tegorocznym festiwalu w Cannes, film przyniósł Pawłowi Pawlikowskiemu Złotą Palmę za reżyserię. Wbrew doniesieniom został doceniony także przez Polaków. W przedostatni weekend czerwca „Zimną wojnę” obejrzało ponad 400 tysięcy widzów, co uplasowało ją na trzecim miejscu polskiego box officeu. Jak na tak kameralny film to duży sukces. Wszystkie te ochy i achy są całkowicie zasłużone. W ostateczności nie mam nic przeciwko „narodowemu” oglądaniu „Zimnej wojny”. W końcu nam, udręczonym Polakom, też należy się coś dobrego.

    „Zimna wojna”, reż. Paweł Pawlikowski, dystr. Kino Świat,

    premiera (Polska): 8.06.2018

    Galeria
    Reklama
    reklama Anywhere
    Reklama
    reklama Anywhere
    Reklama
    reklama Anywhere
    Reklama
    reklama Anywhere