• Współpraca
  • O nas
  • Polityka Prywatności
  • Reklama
    reklama Anywhere
    Sylwia Gutowska

    Rozmawia, pisze, potem redaguje. Interesuje się kulturą wysoką, średnią i niską, bo jest prawdziwą (post)humanistką. Od dobrej książki woli tylko teledysk MC Hammera. Czasem śmieje się z własnych żartów, ale poza tym woli słuchać historii ciekawych ludzi. W poszukiwaniu sensu życia jeździ po mieście i śpiewa w swoim samochodzie.


    Ta stara wariatka Vivienne

    2018-06-12
    W latach 70. stworzyła i zmonetaryzowała styl punk. Działając w jednej z najbardziej nadętych gałęzi show businessu, nadal walczy z systemem. Jak naprawdę wygląda życie infant terrible mody?

    Historia życia i kariery Vivenne Westwood to gotowy scenariusz na niejeden film. W dokumencie Lorny Tucker bohaterka, usadowiona w fotelu przed kamerą, mając opowiedzieć, „jak to naprawdę było”, zaczyna od: „Kto w ogóle będzie chciał tego wszystkiego słuchać?”. Sarkazm i głęboka świadomość własnej osoby i branży jest tym, co sprawia, że siedemdziesięciosiedmioletnia dziś projektantka mody jest nadal charyzmatyczna.

    Westwood_1

    Zaczynała w małym sklepiku na King’s Road, gdzie razem z Malcolmem McLarenem, słynnym dziś managerem Sex Pistols, a prywatnie jej wieloletnim partnerem, sprzedawała stroje inspirowane brudną muzyką i sado-maso. Pierwsza dama punk rocka nosi dziś honorowy tytuł szlachecki za zasługi dla kultury brytyjskiej, a jej ubrania, które wyrażały kontestację i chęć walki z systemem, dziś znajdują się w zbiorach muzeum mody. W filmie dowiadujemy się, że utytułowana projektantka wcale nie spoczywa na laurach, a jej droga na modowy firmament była długą walką. Dzisiaj artystka angażuje się w działania ekologów i ma o połowę młodszego męża, z którym współtworzy swoją markę.

    Westwood_2

    Film, który można było oglądać podczas tegorocznego 15. Millenium Docs Against Gravity Festival, pokazuje kobietę-szefową rozrastającej się firmy, matkę, aktywistkę, a przede wszystkim barwną jednostkę, bez której świat byłby trochę bardziej nudny. Twórcom udało się uchwycić momenty samotności i zwątpienia, ale też wielkiego triumfu. Kto zobaczy jej pokaz mody, przypominający radosny korowód, nie będzie mógł oderwać wzroku. I ja chętnie dołączyłabym do tego cyrku. Film-perełka, którą warto wypatrywać na pokazach specjalnych.

     

    „Westwood: punkówa, ikona, aktywistka”, reż. Lorna Tucker, dystr. Against Gravity, 2018.

    Reklama
    reklama Anywhere
    Reklama
    reklama Anywhere
    Reklama
    reklama Anywhere
    Reklama
    reklama Anywhere