• Współpraca
  • O nas
  • Polityka Prywatności
  • Reklama
    reklama Anywhere
    Sylwia Gutowska

    Rozmawia, pisze, potem redaguje. Interesuje się kulturą wysoką, średnią i niską, bo jest prawdziwą (post)humanistką. Od dobrej książki woli tylko teledysk MC Hammera. Czasem śmieje się z własnych żartów, ale poza tym woli słuchać historii ciekawych ludzi. W poszukiwaniu sensu życia jeździ po mieście i śpiewa w swoim samochodzie.


    Tam, gdzie Jezus odwraca wzrok

    2018-05-13
    Najnowszy film Małgorzaty Szumowskiej, za który otrzymała swojego drugiego Srebrnego Niedźwiedzia na Berlinale, to prześmiewcza satyra na polską prowincję. A mogło być wiele więcej.

    Jacek (Mateusz Kościukiewicz) jest fanem heavy metalu. Nosi długie włosy i dżinsową kamizelkę. W jego miejscowości uchodzi za outsidera. Mieszka w Świebodzinie i pracuje przy budowie największego na świecie pomnika Chrystusa. Ma zwariowaną dziewczynę, z którą wkrótce się zaręcza. Myśli o ucieczce za granicę. Cokolwiek zrobi, życie stoi przed nim otworem. Aż do dnia, w którym ulega wypadkowi przy pracy. Wktótce staje się bohaterem nowatorskiej operacji transplantacji twarzy. Wraca do domu, ale tam czeka go najgorsze – zmierzenie się z ostracyzmem społeczności.

    Twarz

    „Twarz” to momentami pociągnięte grubą kreską studium przypadku polskiej małomiasteczkowości, a momentami wręcz slapstickowa komedia, której gagi bawią publiczność niczym najpopularniejsze filmy Saramonowicza (przynajmniej w sobotni wieczór). Motyw budowy rekordowych rozmiarów pomnika Chrystusa Króla Polski jest też okazją do ukazania najgorszego typu katolicyzmu, obecnego w polskiej kulurze – religijności powierzchownej, zabobonnej i ksenofobicznej. W pewnym momencie własna matka odmienionego bohatera wysyła go na egzorcyzmy, bo w nowej twarzy syna z pewnością zagnieździł się diabł (sic).

    Twarz2-min

    Film operuje mocnymi rejestrami – muzycznie, wizualnie (poprzez montaż, bo pierwszej jakości zdjęcia Michała Englerta wybijają się ponad poetykę filmu) i emocjonalnie. Po filmach takich jak „Pokot” Holland, „Dzikie róże” Jadowskiej, „Cicha noc” Domalewskiego i „Wieża. Jasny dzień” Szelc trudno powiedzieć coś nowego w temacie współczesnej prowincji. Poza pierwszym z nich wszystkie były o wiele subtelniejsze. Choć może nie o subtelność Szumowskiej chodzi. Twócy w wywiadach używają słowa „alegoria”. I może właśnie dlatego trudno oprzeć się wrażeniu, że Polska ze scenariusza Szumowskiej i Englerta jest ekstremalnie uproszczona.

     

    „Twarz”, reż. Małgorzata Szumowska,

    premiera 6 kwietnia 2018, dystr. Kino Świat

    Galeria
    Reklama
    reklama Anywhere
    Reklama
    reklama Anywhere
    Reklama
    reklama Anywhere
    Przeczytaj również
    Reklama
    reklama Anywhere