• Współpraca
  • O nas
  • Reklama
    reklama Anywhere
    Grzegorz Małecki

    Mówi o sobie "aktor wyłącznie teatralny". Od osiemnastu lat związany Teatrem Narodowym w Warszawie. Pracował z najwybitniejszymi reżyserami polskich i europejskich scen: Grzegorzewskim, Holoubkiem, Jarockim, Cieplakiem, Lassallem i Nekrosiusem. W rankingach krytyków znajduje się w ścisłej czołówce najważniejszych aktorów polskiego teatru w XXI w. Od prawie dwudziestu lat próbuje napisać pracę magisterską w Akademii Teatralnej w Warszawie, ale wciąż nie znalazł tematu. Studiował również dziennikarstwo i nauki polityczne na UW, ale żadnego z tych kierunków nie ukończył. Twierdzi, że wolał odejść zanim go wywalą. 


    Felieton nr 1

    2018-04-09

    Zadzwonił do mnie wydawca portalu anywhere.pl. Marcin Ranuszkiewicz. I popłakał mi się do słuchawki. Że jego portal jest za dobry i nikt go nie chce czytać. Że piszą do niego wprawdzie Kuczok i Saramonowicz, ale są zbyt wyrafinowani i to odstrasza zwykłych czytelników. Bo używają zagranicznych słów i prowadzą wnikliwe analizy. 

    "A ty- powiada Ranuszkiewicz- jesteś taki z ludu. Umiesz prosto i zwięźle i bez zawiłości. Dzięki Tobie mój portal trafi pod strzechy. Jednym słowem: weź Małecki napisz mi felieton."

    Zgodziłem się, bo w sumie Ranuszkiewicz to równy chłop. I napić się z nim można i o dzieciach pogadać. I rozumiem go. Tak po ludzku. Poza tym, myślę sobie, czemu świat nie miałby się dowiedzieć jakie jest moje stanowisko na temat różnych spraw. No więc szybko sobie zguglałem co to jest felieton, żeby się potem nie okazało, że napisałem mu traktat albo rozprawkę i żeby nie był rozczarowany. 

    Jak podaje Wikipedia: Felieton (fr. feuilleton – zeszycik, odcinek powieści) – specyficzny rodzaj publicystyki, krótki utwór dziennikarski utrzymany w osobistym tonie, lekki w formie, wyrażający - często skrajnie złośliwie - osobisty punkt widzenia autora. Charakterystyczne jest częste i sprawne prześlizgiwanie się po temacie."

    Jeśli chodzi o prześlizgiwanie się po temacie, to właściwie specjalizuję się w tym od szkoły podstawowej, więc śmiało mogę powiedzieć, że jestem felietonistą już ponad trzydzieści lat. Co do złośliwości to chyba też mogę otwarcie przyznać, że lubię. Udowodnię to w ostatnim zdaniu. A poza tym, nie ukrywajmy, takie pisanie felietonów, może przysporzyć człowiekowi sporo fejmu. A wiadomo - fejm to dziś podstawa. Szczególnie jak się jest aktorem. Bo ja jestem aktorem. Takim średnio znanym bo głównie gram w teatrze. I strasznie mnie wkurwia jak się mnie pytają jaki uprawiam zawód. Odpowiadam wtedy, żem aktorem jest a oni mi na to: "taaaaa.... akurat! A Karolaka pan znasz?" No więc myślę sobie tak: jak przylezą znowu do mnie i zaczną rozpytywać z czego żyję to ja im tak wypalę: "Jestem felietonistą! I co? Zatkao kakao? A w teatrze to se robię z doskoku bo taki mam felietonistyczny kaprys. Badam sobie różne teatralne i aktorskie zachowania, żeby je potem obsmarować w felietonie na portalu u kumpla! I nie podskakiwać mi tutaj bo was też obsmaruję, bo ja jestem teraz dziennikarz czyli czwarta władza! I z tego zamierzam żyć!" 

    Tak im powiem. Że z tego właśnie żyję i opłacam dwa kredyty. Chociaż Ranuszkiewicz niestety płaci bardzo słabo.

    Reklama
    reklama Anywhere
    Reklama
    reklama Anywhere
    Reklama
    reklama Anywhere
    Przeczytaj również
    Reklama
    reklama Anywhere