• Współpraca
  • O nas
  • Polityka Prywatności
  • Reklama
    reklama Anywhere
    Antonina Rostowska

    Absolwentka dziennikarstwa i kulturoznawstwa na Uniwersytecie Wrocławskim. Interesuje się wszelkimi formami kultury, począwszy od literatury i muzyki, poprzez sztukę, na kinie i teatrze skończywszy. Publikowała dla La Mode, Zażyj Kultury, Reflektora. Żyje i pracuje we Wrocławiu.

    Maciej Durski. Odnajdywanie przedstawialnego w nieprzedstawialnym

    2018-04-06
    Ekspresyjne, barwne plamy. Szybkie ruchy pędzla. Dynamika i przypadkowość malarskiego gestu. Nagle, z bogactwa koloru nieoczekiwanie wyłania się zarys postaci. Zamierzony, pierwotny chaos podporządkowany zostaje wyłaniającej się z niego figurze. Tak właśnie wygląda proces twórczy Macieja Durskiego.

    Na początku jest chaos

    Na początku był Chaos- to mitologiczne, greckie wyobrażenie o początkach świata idealnie sprawdza się w opisie twórczości Macieja Durskiego. W tym przypadku identyfikowany z abstrakcyjnymi plamami i pozornie przypadkowymi roztarciami farby na płótnie, całkowicie kontrolowany jednak przez artystę chaos stanowi pierwszy z etapów procesu twórczego. Malarz bardzo ceni sobie wolność wynikającą z takiego systemu pracy nad obrazem. Jak sam bowiem podkreśla: […] wszystkie moje prace powstają jako abstrakcje niemające odniesienia do rzeczywistości. Ten typ podejścia daje fajną swobodę w tworzeniu, nie narzuca od początku jakichkolwiek ograniczeń, co do ostatecznego kształtu pracy. Dla mnie to bardzo istotne, bo pozwala mi na codzienne odkrywanie tego, co w obrazie siedzi”. Podkreśla on także, że takie spojrzenie na proces artystyczny pozwala mu na nieprzywiązywanie się do tego, co już na płótnie zaistniało, a co za tym idzie prowokuje także nieustające twórcze eksperymenty. Praca na abstrakcyjnej bazie umożliwia twórcy nanoszenie na płótno ciągłych zmian w strukturze, kompozycji i kolorystyce obrazu, stałe ulepszanie swojego dzieła i doskonalenie warsztatu.

    Rostowska_1-min

    O praktyce artystycznej Durskiego nie należy jednak myśleć jak o działaniu na zasadzie malarskich prób i błędów. Twórca podkreśla, że każdy abstrakcyjny detal czy spontaniczny ruch pędzla posiada swoje uzasadnienie. Tłumaczy on: Wszystkie barwne plamy, linie, figury pojawiają się w moim malarstwie celowo i, nawet jeśli nałożone zostają za pomocą gestu bądź odkrycia warstw już wcześniej zamalowanych, decyzja o pozostawieniu ich jest już w pełni świadoma. Wobec tego, można powiedzieć, że Durski celowo kreuje pewnego rodzaju artystyczny, rozumiany w kategorii abstrakcji chaos, po to, aby następnie go ujarzmiać, formować, odnajdywać i wyodrębniać z niego harmonię.

    Rostowska_2-min

    Ku przedstawieniowości

    Ponieważ, jak podkreśla sam artysta, stara się on jak najdłużej pracować na abstrakcyjnej bazie, tym bardziej zastanawiający pozostaje moment wyłonienia się spośród bogactwa kształtów i kolorów zarysu ludzkich figur, twarzy czy też ich fragmentów. Jak twierdzi Durski, niezwykle emocjonujący moment formowania się przedstawieniowości z abstrakcji przychodzi niespodziewanie i samoczynnie- jest jednym z naturalnych etapów pracy nad kreowaniem kompozycji na płótnie. Malarz przyznaje, że czasami ta nie do końca poddana kontroli artysty chwila przekształcania się barwnych fragmentów i linii w zarys postaci następuje zbyt wcześnie, zaś wyrastający z całości kompozycji szkic zbyt nachalnie komunikuje o chęci swojego zaistnienia na obrazie. Wówczas artyście nie pozostaje nic innego, jak tylko zamalowanie go, co niekiedy wychodzi realizacji na dobre, a innym razem zmusza do dużych zmian w obrębie całości dzieła.

    Niemniej jednak moment przechodzenia od abstrakcji do figuratywizmu stanowi bezsprzecznie najważniejszy etap w procesie twórczym Durskiego. To właśnie wtedy bowiem autor doświadcza pewnego rodzaju łączności z dziełem. Tłumaczy on: Chwila wyłonienia się postaci lub jej fragmentu […] daje mi poczucie nawiązania kontaktu z tym, co było w obrazie ukryte. Zaskakujący moment odnajdywania przedstawialnego w nieprzedstawialnym stanowi więc równocześnie także moment odkrywania narracyjnego potencjału dzieła, a więc czegoś, czego artysta w początkowych fazach pracy nad utworem nie zakładał.

    Rostowska_3-min

    Proces twórczy Macieja Durskiego w dużej mierze polega na zaskakiwaniu samego artysty, umożliwianiu mu stopniowego odkrywania własnego dzieła, tak pod względem jego formy, jak i treści. Na każdym jednak etapie pracy nad obrazem pozstaje on twórcą niezwykle świadomym, a świadomość ta przejawia się właśnie w braku oporów przed zawierzeniem ukrytej kompozycyjnemu i narracyjnemu potencjałowi.

    Galeria
    Reklama
    reklama Anywhere
    Reklama
    reklama Anywhere