• Współpraca
  • O nas
  • Polityka Prywatności
  • Reklama
    reklama Anywhere
    Anywhere .


    Podróże od lat 18

    2018-02-21
    Urlop, szczególnie spędzany za granicą, to idealny czas na próbowanie nowych rzeczy. Warto podczas niego zajrzeć do kieliszka tubylcom – i wcale nie trzeba przy tym głęboko sięgać do portfela!

    Turystyka kulinarna staje się coraz bardziej popularna. Dzięki tanim biletom lotniczym chętniej wyjeżdżamy choćby i na weekend, aby uraczyć się hiszpańskim tapas, zjeść na ulicy włoską pizzę, czy spróbować żabich udek w Paryżu. W tym czasie zdążymy zrobić sobie zdjęcia przy najbardziej popularnych zabytkach czy przejść się sławnymi ulicami. Ważnym punktem każdej wycieczki, nawet tej krótkiej, zdecydowanie powinno być odwiedzenie lokalnych sklepów i przejrzenie półki z lżejszymi trunkami.

    podroze_od_lat_18_2

    O włoskich, francuskich czy hiszpańskich winach napisano i powiedziano wiele. Są chwalone za swoje walory smakowe, za wspieranie smaku dań obiadowych i deserów, a nawet za właściwości zdrowotne. W Polsce kosztują sporo i kupowane są raczej od święta. W kraju, w którym są produkowane, świetne wina można kupić już za kilka euro. Często po ich spróbowaniu trudno uwierzyć, że tak dobry alkohol może kosztować raptem kilkanaście złotych! Jeśli lubimy wino tylko słodkie lub tylko wytrawne, we Francji czy Hiszpanii trudno będzie nam znaleźć jasną informację na etykiecie, z jakim typem mamy do czynienia. Pomóc nam może ewentualnie propozycja serwowania – te z deserami będą oczywiście słodkie, a z czerwonym mięsem raczej wytrawne. Warto otworzyć się na nowe, bowiem poziom cierpkości czy słodyczy w alkoholach dostępnych tylko za granicą może znacznie różnić się od tego, który znamy z popularnych win dostępnych w polskich marketach.

    podroze_od_lat_18_1

    Nie tylko kraje typowo "winne" mogą pochwalić się świetnymi trunkami z tej kategorii. Wybierając się na Litwę, do Czech czy na Słowację, na Węgry, do Chorwacji, Niemczech – wszędzie mamy do wyboru szeroki wachlarz czerwonych, białych i różowych win pochodzących z tamtych miejsc. Warto przełamać stereotypy, które mamy w głowie i spróbować, ponieważ może się okazać, że lepsze dla naszych kubków smakowych będą wina czeskie, a nie katalońskie. Ważne jest sprawdzenie na etykiecie, skąd pochodzi alkohol. Informację, że jest importowany lub wręcz przeciwnie, pochodzi z danego kraju, zrozumie chyba każdy, niezależnie od języka, jaki jest użyty na etykiecie.

    Drugą kategorią alkoholi, które mogą nas zaskoczyć podczas urlopu za granicą, są piwa. Oczywiście, tak jak w Polsce, trzeba się trochę namęczyć, aby znaleźć te wyjątkowe, nie produkowane przez dwa czy trzy największe światowe koncerny. Jednak ich nazwę szybko wychwycimy na etykiecie. Piwa, tak jak wina, także budzą stereotypowe skojarzenia z krajami – te najlepsze muszą przecież pochodzić z Czech i Niemiec, ewentualnie z Wielkiej Brytanii. Faktycznie – trudno tam trafić na niesmaczny egzemplarz, a sklepowe półki wprost uginają się od różnorodnych złotych (a czasem czarnych i białych) napojów. Przeciwnie jest w krajach, w których pija się raczej wino: trafienie na dobre lub – jak kto woli - wyjątkowe piwo w Hiszpanii, czy we Włoszech graniczy z cudem.

    gl_podroze_od_lat_18_3

    Zaskakującym odkryciem, jeśli chodzi o piwne odkrycia, jest Litwa. Ten kraj w wielu aspektach zdaje się być tak podobny do Polski, a jednak tak wiele go od niej odróżnia. Pewne są w nim jednak cztery rzeczy – kompletnie niezrozumiały język, przepiękna architektura, niesamowicie smaczne jedzenie, o którym trudno zapomnieć i… doskonałe piwo: zarówno w marketach, jak i w lokalnych pubach. Białe, czarne i złote, na sklepowych półkach z ciekawymi etykietami, a w restauracjach profesjonalnie podawane w odpowiednich szklankach i kuflach, zawsze smakuje doskonale. Jest niedrogie, więc jeśli na Litwę, tak jak i zresztą do pozostałych państw, dotarliśmy samochodem, warto zabrać ze sobą kilka butelek i podzielić się tym niezapomnianym smakiem z bliskimi... Albo po jakimś czasie otworzyć butelkę, w której trunek odpowiednio "dojrzeje" i z kolejnymi łykami powspominać zwiedzane miejsca.

     

    tekst: Katarzyna Habecka

    fot.: materiały prasowe

    Galeria
    Reklama
    reklama Anywhere
    Reklama
    reklama Anywhere
    Reklama
    reklama Anywhere
    Reklama
    reklama Anywhere