• Współpraca
  • O nas
  • Polityka Prywatności
  • Reklama
    reklama Anywhere
    Anywhere .


    Dwupłatowce nad Przemyślem

    2017-12-21
    Historia nieistniejącego już lotniska Przemyśl-Hureczko wymaga pisania praktycznie od nowa. Wcześniejsze ustalenia trzeba zweryfikować w świetle poszukiwań terenowych. Przynoszą one takie rezultaty, jak odkrycie śladów po fundamentach i podłogach budynków niewidocznych na planach, lub odnalezienie małych części samolotów pochodzących z około 1910 r. Dlatego przyjmowaną dotąd za datę założenia lotniska, tj. rok 1914, należy przesunąć wstecz.

    Z lotniskiem na terenie wiosek Hureczko i Krówniki związana jest sprawa skarbu Twierdzy Przemyśl – złotych monet, które miały być wiosną 1915 r. ewakuowane drogą lotniczą poza miasto oblegane przez wojska carskie. Nie wiadomo, co się z tym ładunkiem stało, a lotnisko lub jego okolice to jedno z możliwych miejsc ukrycia skarbu, z pewnością głęboko pod ziemią.

    dwuplatowce_1

    Przeszłością lotniska zajmuję się od około 1985 r., szukając artefaktów leżących na powierzchni pól ornych. Dzięki uzyskanemu w 2004 r. pozwoleniu na użycie wykrywacza metali liczba znalezisk wynosi obecnie około 1500 przedmiotów. W ubiegłym roku niektóre były eksponowane w Archiwum Państwowym w Przemyślu, a kilka można zobaczyć na wystawie „Rozstrzelane Miasto” w Muzeum Narodowym Ziemi Przemyskiej. Ilustruje to zmianę sposobu podejścia do wyników poszukiwań terenowych w celu lepszego poznawania najnowszej historii. Obecnie takie znaleziska są już pełnoprawnymi eksponatami, a nie „złomem” czy „śmieciami”.

    dwuplatowce_5

    Dla Polaków lotnisko Przemyśl-Hureczko jest symbolem walk o niepodległość. Było pierwszym, z którego początkiem listopada 1918 r. wystartowały samoloty z polskimi załogami, by przelecieć do Krakowa. Po zwycięskiej wojnie z Ukraińcami, usiłującymi opanować Małopolskę Wschodnią, przyszła kolej na Bolszewików i dlatego w Przemyślu utworzono 6. Eskadrę Lotniczą, wkrótce jednak przekształconą w eskadrę lwowską. Z powodu oddalenia linii frontu przemyskie lotnisko było w wojnie 1919-1920 r. używane jako pomocnicze do czasu podejścia Sowietów pod Lwów. W trzecim tygodniu sierpnia 1920 r. większość zdolnych do lotu dwupłatowców właśnie stamtąd znalazła się na lotnisku w Przemyślu, by przeciwdziałać natarciu Bolszewików. Wśród obrońców była 7. Eskadra Myśliwska im. Tadeusza Kościuszki. Przeszła ona do legendy jako składająca się w dużej mierze z ochotników przybyłych z USA. Po rozejmie z Rosją Sowiecką łąki Hureczka, Łapajówki i Krównik ugościły 17. Eskadrę Wywiadowczą (wcześniej o numerze 59, przybyłą do Polski z Francji wraz z „Błękitną Armią”) oraz 5. Eskadrę Wywiadowczą.

    dwuplatowce_2

    W okresie międzywojennym przemyskie lotnisko było wykorzystywane rzadko, czego powodem było bliskie sąsiedztwo dwóch lotnisk we Lwowie (Lewandówka i Skniłów). Na Hureczku odbywały się pokazy cywilne i manewry wojskowe z udziałem samolotów i sprzętu pancernego z jednostek w Żurawicy, który prawdopodobnie był używany do niezbyt oficjalnych prób odnalezienia skarbu Twierdzy Przemyśl.

    dwuplatowce_3

    We wrześniu 1939 r. na Hureczku i w Krównikach lądowały wielokrotnie polskie maszyny broniące nas przed agresorami. W czasie niemieckiej okupacji lotnisko Przemyśl-Hureczko działało tylko w ograniczonym zakresie. Od lipca 1944 r. stało się na kilka miesięcy bazą szkoleniową lotników czeskich i słowackich. Wśród tych ostatnich znaleźli się piloci biorący wcześniej udział w napaści na Polskę, walczący w Luftwaffe. Później zbiegli na stronę Sowietów, gdy ci zaczęli wygrywać wojnę.

    Po zakończeniu wojny łąki i pola przestały już być tak licznie odwiedzane przez samoloty. Lądował tu sporadycznie sanitarny CSS S-13. Zorganizowano też kilkakrotnie pokazy lotnicze, w tym raz, z bardzo dużym rozmachem, około 1958 r. W okolicy do niedawna bazował rolniczy An-2.

    dwuplatowce_4 

    Dla mnie lotnisko w Hureczku to dziś drugi dom. Przez lata poszukiwań na byłym lotnisku i w innych miejscach udało mi się uratować wiele przypadkowych znalezisk archeologicznych, za co w sierpniu tego roku zostałem wyróżniony przez Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego dyplomem i złotą odznaką „Za opiekę nad zabytkami”. Wśród odnalezionych przedmiotów były m. in. srebrne monety, ołowiane plomby, w tym z okresu Jagiellonów, oraz fragmenty ozdób. Tajemnicza pozostaje grzechotka z czarnej gliny o kształcie jajka. Ma ona bogate ornamenty, w których niektórzy widzą wyobrażenie planet i gwiazd obserwowanych przez naszych przodków marzących o lataniu. Setki, a może tysiące lat temu...

     

    Przemysław Chorążykiewicz

    Reklama
    reklama Anywhere
    Reklama
    reklama Anywhere
    Reklama
    reklama Anywhere
    Reklama
    reklama Anywhere