• Współpraca
  • O nas
  • Polityka Prywatności
  • Reklama
    reklama Anywhere
    Anywhere .


    Izrael – nowy turystyczny horyzont

    2017-12-18
    Gdy myślimy o potencjalnych miejscach na wakacje pełne zabawy i relaksu, Izrael nie jest raczej pierwszym skojarzeniem. Wiele wskazuje jednak na to, że już wkrótce może się to zmienić. Państwo na wschodnim brzegu Morza Śródziemnego coraz mocniej otwiera się na turystów szukających wrażeń, a dzięki nowym połączeniom wprowadzonym w tym roku w Porcie Lotniczym Gdańsk, możemy dotrzeć do Tel-Awiwu lub Ejlatu w ciągu ok. 4 godzin.

    Do Tel-Awiwu, miasta nazywanego „nigdy nie zapadającym w sen San Francisco Bliskiego Wschodu” dotrzeć możemy samolotami Polskich Linii Lotniczych LOT lub Ryanair. Licząca sobie ponad 3 miliony mieszkańców aglomeracja bywa też porównywana do Miami i Nowego Jorku. Gdy dotrzemy na miejsce, uzmysłowimy sobie, dlaczego.

    Stosunkowo młode, bo założone nieco ponad 100 lat temu miasto zdumiewa wręcz swoim rozmachem i nowoczesnością. Kosmopolityczny styl życia mieszkańców i przepięknie zagospodarowane szerokie plaże sprawiają, że dobrze czują się tu turyści z całego świata, chętnie zażywający kąpieli słonecznych i kulinarnych rozkoszy w licznych miejscowych restauracjach. Nuda nie grozi nam także po zmroku – bogate życie nocne Tel-Awiwu jest przedmiotem legend, a za najpopularniejsze skupisko modnych klubów uchodzi odchodząca od morza w kierunku północnym Allenby Street.

    lotnikso_gdansk

    W poszukiwaniu nieco bardziej kontemplacyjnych klimatów warto z pewnością zajrzeć do wchłoniętej przez metropolię Tel-Awiwu Starej Jaffy, czyli starożytnego portu – to stąd miał wypłynąć w Morze Śródziemne biblijny Jonasz, zanim połknęła go wielka ryba… Co istotne, osada istnieje znacznie dłużej niż sam Tel-Awiw – pierwsze wzmianki o jej istnieniu datuje się na XV wiek przed Chrystusem. Wielowiekowe dziedzictwo, niepozbawione wpływów arabskich i tureckich, widać tu na każdym kroku, z drugiej strony zaś rozciąga się imponująca panorama „nowego” miasta.

    Miłośnicy architektury (choć nie tylko oni) powinni koniecznie odwiedzić w Tel-Awiwie tzw. Białe Miasto, będące skupiskiem budynków zaprojektowanych w modernistycznym stylu Bauhaus, wybudowanych w latach 30. ubiegłego wieku przez żydowskich architektów, którzy uciekli do Palestyny z nazistowskich Niemiec.

    Nieco inny pakiet wrażeń oferuje swoim gościom Ejlat. Do tego najdalej na południe wysuniętego miasta Izraela zabierze nas z Gdańska Ryanair – bilet w jedną stronę można kupić już za 34 zł. Klimat leżącego na pograniczu Azji, Afryki i Europy Ejlatu jest suchy i gorący, nawet w środku naszej zimy temperatura grubo przekracza tu 20 stopni Celsjusza. Dodajmy do tego dostęp do tropikalnego Morza Czerwonego z efektownymi rafami koralowymi, rozbudowaną bazę sportów wodnych i oto mamy istny wypoczynkowy raj, funkcjonujący przez cały rok. Na dodatek, ze względu na swoje położenie, Ejlat stanowi dobrą bazę wypadową na podróże do jordańskiej Petry (ruiny antycznego miasta Nabatejczyków), czy egipski Synaj.

    Kwestią, która przy planowaniu podróży do Izraela pojawia się w sposób naturalny, jest bezpieczeństwo. Ze względu na permanentnie napiętą sytuację polityczną, kraj jest narażony na zamachy terrorystyczne, jednak miejscowe służby (w tym również agenci działający incognito) są doskonale wyszkolone i przygotowane na każde zagrożenie. Pamiętajmy tylko, by bezwzględnie stosować się do wszelkich wymogów i zaleceń.

    Właśnie ze względów bezpieczeństwa powinniśmy przygotować się na dość restrykcyjnie przeprowadzaną kontrolę paszportową na lotnisku docelowym. Jeśli jednak dostosujemy się do regulaminów, nie będziemy mieć żadnych problemów z przekroczeniem granicy. Obywatele polscy legitymujący się paszportem ważnym co najmniej 6 miesięcy mogą wjeżdżać i przebywać na terytorium Izraela bez wizy do 90 dni. Musimy jednak zwracać uwagę na stemple, które umieszczą nam w paszporcie izraelskie służby graniczne. Funkcjonariusze straży granicznej często ograniczają czas pobytu polskich turystów, wpisując na stemplach zgodę na krótszy pobyt, np. do jednego miesiąca, co na przejściu granicznym w Ejlacie jest regułą.

    Reklama
    reklama Anywhere
    Reklama
    reklama Anywhere
    Reklama
    reklama Anywhere
    Reklama
    reklama Anywhere