• Współpraca
  • O nas
  • Polityka Prywatności
  • Reklama
    reklama Anywhere
    Anywhere .


    Dobry wieczór, Drezno!

    2017-11-20
    Dziś zabiorę Was na wieczorną przechadzkę po stolicy Saksonii - Dreźnie. Saksonia jest jednym z szesnastu krajów związkowych Niemiec, a jej stolica to jedno z najpiękniejszych miast u naszych zachodnich sąsiadów.

    Drezno (nazywane kiedyś barokową Florencją) ma w swojej historii naprawdę dramatyczny wątek. Choć miasto przetrwało w stanie nienaruszonym prawie całą II wojnę światową, działania aliantów w ostatnich jej miesiącach zrównały to piękne miejsce z ziemią. Położenie w głębi kraju i brak obiektów o znaczeniu strategicznym (dzięki czemu miasto zostało uznane za bezpieczne), przyczyniły się do pozostawienia Drezna bez jakiejkolwiek obrony przeciwlotniczej. W połowie lutego 1945 roku wojska RAF i USAAF zbombardowały prawie 40km2 miasta, zabijając blisko dwadzieścia pięć tysięcy osób. Doszczętnie zniszczone i odbudowane tylko częściowo, Drezno posiada jedynie niewielką część dawnej historycznej zabudowy. Mimo to, wieczorny spacer po pustych ulicach miasta nie pozostawia żadnych wątpliwości - Drezno wciąż zachwyca.

    drezno_1

    Do Drezna ściągnęła mnie historia… Majów, którą odkrywałam w trakcie wizyty w Meksyku. Co wspólnego ma stolica Saksonii z tą starożytną cywilizacją? W Sächsische Landesbibliothek –
    Staats- und Universitätsbibliothek Dresden (SLUB) znajduje się oryginalny dokument zawierający informacje astronomiczne majów. Skryty w potężnej gablocie, Codex Dresdensis jest jednym z czterech dokumentów, które przetrwały okres niszczenia majańskich ksiąg przez duchowieństwo. Znajduje się w treasure room i jest jedynym udostępnionym dla turystów kodeksem. Można go zobaczyć codziennie w godzinach 10-18, wstęp jest bezpłatny. Polecam zobaczyć go na żywo, ale jeśli ktoś nie może, a bardzo chce na niego zerknąć, kodeks jest udostępniony do pobrania w formacie pdf. Możliwość obejrzenia tych kilkudziesięciu stron zapisanych glifami, które były odczytywane przez archeologów w każdy możliwy sposób, to uczucie nie do opisania. Mam przed sobą setki lat obserwacji nieba przez jedną z najbardziej tajemniczych cywilizacji świata, zebrane w dokument o długości 74 stron, który tylko czeka, aż odkryją go koleje pokolenia. Czeka, aż pojawi się ktoś, kto bezbłędnie odczyta pismo Majów i zmieni sposób postrzegania ich cywilizacji. Niestety, nie będę to ja. Ale może to będziesz Ty? Warto sprawdzić.

    drezno_2

    Mój wieczorny spacer zaczynam od Semperoper. Na jej szczycie znajduje się przepiękna rzeźba przedstawiająca cztery pantery zaprzęgnięte w rydwan Dionizosa. Budynek nie miał łatwego życia - zniszczył go pożar, został zbombardowany, a powódź, która go dosięgnęła w 2002 roku, wyrządziła szkody szacowane na 27 milionów euro. Tuż obok znajduje się słynny Zwinger - późnobarokowy zespół pałacowy, w którym do wyboru mam Galerię Obrazów Starych Mistrzów, kolekcję historycznych wyrobów porcelanowych, kolekcję dawnych przyrządów matematyczno-fizycznych, zbrojownię z bezcennymi egzemplarzami broni albo oranżerię z egzotycznymi roślinami, sprowadzonymi do Zwingeru przez króla Augusta II Mocnego.

    Po drugiej stronie ulicy znajduje się barokowy zamek książąt Saksonii oraz "Orszak książęcy" - długi na 100 metrów i wysoki na 10 metrów, największy na świecie ceramiczny obraz ścienny. Przedstawia on władców z dynastii Wettynów którzy władali Saksonią przez blisko 800 lat. Na dwudziestu pięciu tysiącach płytek znajdują się 94 osoby. Są to nie tylko książęta i hrabiowie, ale także naukowcy, artyści i rzemieślnicy. Jest tam też 45 koni i 2 charty, a całość jest wykonana z taką precyzją, że stoję i podziwiam malowidło przez prawie godzinę. Skoro nieustannie przybywa ludzi dookoła mnie, oznacza to tylko jedno - to dzieło jest tak znakomite, że zatrzymuje wszystkich, nie pozwalając przejść obok siebie obojętnie.

    W sercu starego miasta znajduje się kościół Marii Panny - jeden z największych na świecie budynków wzniesionych z piaskowca. Zawalił się dzień po nalotach dywanowych w 1945 roku i prawie 45 kolejnych lat stał jako ruina, przypominając wszystkim o okropieństwach wojny. Dopiero po upadku Muru Berlińskiego w 1989 roku rozpoczęto prace nad jego rekonstrukcją, by w 2005 roku otworzyć go dla wiernych i turystów, zmieniając go z pomnika wojny w symbol pojednania.

    drezno_3

    Krążąc samotnie po mieście mijam skromny budynek bez okien, za to z fascynującą bryłą. Jest to Nowa Synagoga, która nie mogła zostać umiejscowiona w osi wschód – zachód, jak nakazuje Tora, więc z każdym kamieniem dokładanym wyżej, skręca się we właściwym kierunku. Genialne, prawda?

    Idę przez stare miasto perfekcyjnie przeplatające się z nowoczesnymi budynkami i komunikacją miejską. Wciąż nie czuję niesmaku, patrząc na połączenie baroku ze szklanymi biurowcami, i właśnie to sprawia, że planuję tu wrócić na dłużej. Najlepiej zimą, by zobaczyć otulone śniegiem, śpiące bajkowe miasto skąpane w pomarańczowym świetle ulicznych latarni. Miasto z trudną historią która nadal daje o sobie znać, wysyła tęskne spojrzenia w kierunku przedwojennych zdjęć. Warto zobaczyć to, co zdołano tu odbudować.

    Reklama
    reklama Anywhere
    Reklama
    reklama Anywhere
    Reklama
    reklama Anywhere
    Reklama
    reklama Anywhere