• Oferta
  • O nas
  • Partnerzy
  • Reklama
    reklama Anywhere
    Andrzej Saramonowicz

    Reżyser, scenarzysta, pisarz, dramaturg i dziennikarz. Autor największych polskich hitów komediowych w XXI w. (m.in. "Ciało", "Testosteron" i "Lejdis"). "Testosteron" - stale obecny w teatrach w kilkunastu krajach - jest również jedną z najpopularniejszych dziś polskich sztuk na świecie. W 2015 roku Saramonowicz wydał bestsellerową powieść "Chłopcy". Obecnie pracuje nad nowym filmem. Na łamach naszych magazynów będzie pisał o wartościowych jego zdaniem książkach, zachęcając do lektury.


    Czytanie według Saramonowicza: Powieść mojego życia

    2017-11-19
    Jeśli istnieją książki życia, to „Budowniczy ruin” z pewnością jest moją. Od 1988 roku, kiedy przyjaciel podarował mi ową powieść austriackiego pisarza Herberta Rosendorfera, popełnioną z miłości do „Rękopisu znalezionego w Saragossie”, przeczytałem ją dziesiątki razy, zajeżdżając egzemplarz z jedynego wydania z 1972 roku do imentu.

    Przez całe lata tropiłem potem „Budowniczego” po zakurzonych antykwariatach w całej Polsce. Bez powodzenia. Szczęśliwie internet stworzył nowe szanse: sprzedawcy ksiąg używanych zaczęli publikować swoje oferty w sieci. W odpowiedzi zacząłem skupować wszystkie egzemplarze z 1972 roku, jakie się tylko pojawiały w sieci. Żona sugerowała terapię, bojąc się, by „Budowniczy ruin” nie stał się dla mnie katalizatorem podobnej manii, co „Buszujący w zbożu” J. D. Salingera dla zabójcy Johna Lennona. Ale ja nie dyszałem żądzą mordu.

    budowniczy_ruin

    Wprost przeciwnie: pragnąłem ocalić powieść, którą uważałem za arcydzieło błyskotliwej rozrywki. Byłem więc dla książki Rosendorfera niczym wydrążony w wiecznej zmarzlinie Spitsbergenu Globalny Bank Nasion dla roślin Matki-Ziemi. Zdarzało się, że obdarowywałem niektórymi egzemplarzami co godniejszych przyjaciół, ale przede wszystkim chroniłem „Budowniczego” przed miazgą nicości, od czasu do czasu namawiając polskich wydawców – niestety bezowocnie - by go wreszcie wznowili.

    A kiedy już straciłem na to nadzieję, okazało się, że niemożliwe stało się możliwe. I dziś – po 45 latach od pierwszego wydania! - każdy bez problemu może już kupić i przeczytać tę mistrzowską, błyskotliwą i pełną ironii powieść szkatułkową, gdzie każde opowiadanie otwiera kolejne opowiadanie, w którym ktoś snuje opowieść bez świadomości, że sam jest przedmiotem opowieści nieznanego mu narratora.

    Boże, jak ja Wam zazdroszczę, że będziecie to czytać po raz pierwszy!

     

    Herbert Rosendorfer, „Budowniczy ruin”, wyd. PIW, Warszawa 2017.

    Reklama
    reklama Anywhere
    Przeczytaj również
    Reklama
    reklama Anywhere