• Oferta
  • O nas
  • Partnerzy
  • Reklama
    reklama Anywhere
    Reklama
    reklama Anywhere
    Anywhere

    Będę milionerem

    2017-11-10
    Obudził mnie w nocy telefon. Mój dawny przyjaciel z czasów studiów, mieszkający obecnie w Kanadzie, zadzwonił do mnie z radosną nowiną i rzekł: – Wiesz, co się stało?

    – Nie wiem – odpowiedziałem – Jest pierwsza trzydzieści w nocy i właśnie zasypiałem!

    – Zostałem milionerem, słuchaj! Jestem milionerem! – krzyczał Aron do słuchawki po drugiej stronie Atlantyku. – Pamiętasz naszą historię w Krakowie z tymi studentkami ASP? – zapytał.

    – Z jakimi studentkami, z jakiej ASP? Aron, jest druga w nocy, rano mam nagranie dla Deutsche Grammophon, czytam poezje Rilkego pod Tańce węgierskie Brahmsa, zlituj się proszę, zasypiam...

    – Posłuchaj... – i tutaj zaczął swoją opowieść, którą nagrałem na dyktafon, bo Aron słynął z tego, że jak zaczyna, to nie może skończyć. A ja naprawdę byłem zmęczony i postanowiłem zasnąć.

    – Otóż, jak zapewne pamiętasz, te dwie studentki, u których spaliśmy wtedy w akademiku, a było to 25 lat temu w Krakowie... więc jedna z nich zrobiła wielką karierę w przedziale – uważaj - luksusowych gadżetów dla pań w dziedzinie erotyki... Spaliśmy u nich, wiesz, było dużo wina itd., rano, jak zapewne pamiętasz, jedna z nich, ta ładniejsza, Eliza, powiedziała, że jest na rzeźbie i nie może nie zrobić mojego odlewu... Że jest zachwycona, i że zrobi go z pamięci, jak jakaś niewidząca osoba, że to dla niej pewnego rodzaju przekroczenie. Posłuchaj, więc ona zrobiła ten odlew wtedy, a po latach, jak doszczętnie spaliła się jej przyczepa kempingowa, w której mieszkała później w Stanach w Alabamie, to tylko on się ostał, bo był połączeniem brązu, znalu i tytanu. Opowiedziała mi to wszystko! Słuchaj, to niesamowite, została z niczym dosłownie, i wtedy przyszedł jej do głowy pomysł, aby wejść w ten biznes, to znaczy zrobić ponownie silikonowy odlew mojego penisa i sprzedać go na rynek azjatycki, ja pierdolę! Wiesz Wojtek, siedzę teraz i piję z tego wszystkiego, bo właśnie mnie odnalazła na Facebooku, namierzyła mnie! Rozumiesz? Przed chwilą rozmawialiśmy już drugi raz, otóż postanowiła podzielić się ze mną fortuną. W Singapurze, Tajlandii, Chinach, Turkmenistanie, Zjednoczonych Emiratach Arabskich sprzedało się sto czterdzieści trzy miliony silikonowych penisów! Moich penisów! Jestem bogaty, jestem bogaty! – krzyczał, i tutaj się na krótko przebudziłem.

    – Ona jest szlachetna, przecież mogła nic nie powiedzieć, ale zobacz! Powiedziała! To niesamowite, muszę ci się z czegoś zwierzyć, w zeszłym roku byłem na spływie kajakowym na Missouri w Kansas City, nigdy ci tego nie mówiłem, ale jestem dwururą, tak, jestem dwururą. – Tutaj Aron się rozpłakał, nastąpiło długie milczenie.

    – Miałem faceta, słuchaj, po tylu latach miałem faceta i było mi dobrze z nim. Wiesz, co mnie uderzyło? Uderzyło mnie, że trzyma pod namiotem silikonowego penisa na spływie kajakowym! Zastanawiałem się po co. Nagle, kiedy wyciągałem teleskopowe wiosło z jego wodoszczelnego plecaka, wypadł srebrny, uważaj, srebrny kutas jak z rtęci. Cały twardy, że konserwę można otworzyć.(Tutaj zrozumiałem, że Aron jest już wstawiony, bo zaczął się śmiać i trwało to dwie, trzy minuty).

    – Kurwa, niezły, pomyślałem i schowałem go po lewej stronie pod kapok. Kiedy wieczorem wróciliśmy, patrzyłem na niego pod namiotem w blasku latarki i nie mogłem uwierzyć, że można bawić się czymś takim bez lubrykantów. Ma na imię Eni, jest meksykańskim Żydem, ojciec urodził się na Hawajach, pod koniec roku byliśmy u nich. Jego matka nie żyje. Ale muszę ci powiedzieć, że coś mnie tknęło, znałem tego kutasa, znałem go prawie jak własną kieszeń, ale nie sądziłem, że to mój! Może dlatego Eni jest ze mną? Tego najbardziej się boję. Bo go kocham.

    Tutaj przerwało połączenie, ale Aron po kilku minutach znów zadzwonił, ja w między czasie wstałem i zrobiłem sobie herbaty.

    – Jesteś? Posłuchaj! Eliza chce mi oddać dwadzieścia procent! Dwadzieścia procent, a jeden kutas kosztuje od czterech dolarów w biednych regionach do sześciu stów w Emiratach! Teraz pomnóż proszę sto czterdzieści trzy miliony razy średnio 10 dolarów, zaniżam! – krzyknął. – I dla mnie jest dwadzieścia procent!

    – Aron posłuchaj, muszę ci coś powiedzieć, to bardzo ważne. Masz tego silikonowego kutasa przy sobie?

    – Tak, mam – odpowiedział. – Tylko muszę pójść do sypialni. Eni śpi, odpoczywa, właśnie wrócił z pracy.

    – Nie budź go, nie budź Eniego, tylko wyjmij kutasa z szafy i przynieś do telefonu, chyba że jesteś na bezprzewodowym. Możesz to zrobić? – poprosiłem stanowczo.

    – Tak, mogę, już idę.

    – Jesteś, Aron?

    – Tak.

    – Posłuchaj, dwa centymetry od nasady z lewej jest blizna?

    – Poczekaj, włożę okulary. Tak, jest, o cholera...

    – Aron?.

    – Tak?

    – To mój kutas. To ja was rucham. Powiedz Elizie, że dwadzieścia pięć lat temu spała ze mną, byliśmy wszyscy bardzo pijani. Teraz ty posłuchaj, dasz jej ten numer, pod który dzwonisz, a ja dam ci trzy procent, cztery powiedzmy, za to, że o mnie pamiętasz, inaczej dzwonię do prawników. I tak będziesz bogaty. Ciesz się!

    I sprzedałem tę historię Q.T.

     

    autor: Wojtek Kalarus

    Przeczytaj również
    Reklama
    reklama Anywhere