• Oferta
  • O nas
  • Partnerzy
  • Reklama
    reklama Anywhere
    Sylwia Gutowska

    Rozmawia, pisze, potem redaguje. Interesuje się kulturą wysoką, średnią i niską, bo jest prawdziwą (post)humanistką. Od dobrej książki woli tylko teledysk MC Hammera. Czasem śmieje się z własnych żartów, ale poza tym woli słuchać historii ciekawych ludzi. W poszukiwaniu sensu życia jeździ po mieście i śpiewa w swoim samochodzie.


    Toruń filmowo

    2017-11-07
    Z czym przeciętnemu konsumentowi kultury kojarzy się Toruń? Z pewną bardzo popularną rozgłośnią, piernikami, Kopernikiem... no, może jeszcze ze średniowieczną architekturą i znaną siecią naleśnikarni. Tofifest otwiera oczy przybyszów na inną, filmową stronę miasta.

    W ostatnich dniach października przybysze z całej Polski i świata mogli tę filmową stronę poznać. To już piętnasta edycja wydarzenia, które z każdym rokiem coraz bardziej się rozrasta.

    tofifest_1

    W tym roku hasłem przewodnim imprezy był antybohater. Widzowie mogli więc obejrzeć klasyczne filmy z klasycznymi buntownikami, takie jak „Taksówkarz”, „Leon zawodowiec” czy perypetie Adasia Miauczyńskiego z filmów Marka Koterskiego. Ten ostatni został uhonorowany specjalną nagrodą, Złotym Aniołem, za niepokorność twórczą.

    Ale to tylko jedno z kilkunastu kluczy, którymi mogliśmy odkrywać kino. Rozstrzał tematyczny był naprawdę duży, a dobór filmów – szeroki, choć nie zawsze zrozumiały. Najbardziej egzotyczne były (aż dwa) pasma z kinem japońskim – „Lunatycy” i „Najnowsze kino Japonii” oraz przegląd kina indyjskiego. Specjalne pasmo miało też najnowsze kino fińskie, w tym wyświetlane właśnie w kinach studyjnych „Po tamtej stronie” i „Tom of Finland”. 

    Wśród gości byli ciekawi twórcy z Polski i spoza niej. Na przykład Maciej Stuhr, który również odebrał nagrodę za niepokorność twórczą, a na festiwalu zaprezentował wyreżyserowany przez siebie krótkometrażowy film „Milczenie polskich owiec”. Był też reżyser francuskiego filmu „Jeszcze nie koniec”, Xavier Legrand, którego uhonorowano Grand Prix festiwalu. Konkurs „From Poland” wygrał film Łukasza Palkowskiego, „Najlepszy”. Nagrodę odebrali aktorzy, Jakub Gierszał i Anna Próchniak. Specjalną nagrodę – Flisaka – otrzymała Małgorzata Korzuchowska, z pochodzenia torunianka, a swoje pięć minut miał także sam prezydent Torunia, Michał Zaleski. Otrzymał z rąk dyrektor festiwalu, Kafki Jaworskiej, nagrodę specjalną za wspieranie festiwalu od samego początku. Przyznał, że nie spodziewał się tej nagrody, po czym wygłosił profesjonalne przemówienie niczym ze spotu wyborczego. Widać to odpowiedni człowiek na odpowiednim miejscu. 

    tofifest_2

    Świetnych wzruszeń na poziomie słuchowym przysporzył za to koncert muzyki filmowej pt. „Muzyka jest kobietą”. Krzysztof Zalewski, Paulina Przybysz, Anna Karwan i chór Astrolabium pod batutą Kingi Litowskiej wykonali utwory skomponowane przez kobiety. Pomysłodawcą tego projektu był Bartek Staszkiewicz. 

    W nietypowych okolicznościach mogliśmy spotkać się z Krzysztofem Zanussim. Na rogu ulic Szewskiej i Podmurnej, gdzie powstawały zdjęcia do nagrodzonego Złotym Lwem na festiwalu w Wenecji filmu „Rok spokojnego słońca” z 1984 roku , reżyser zainaugurował Toruńską Trasę Filmową.

    Taki właśnie okazał się Toruń – lokalny i światowy, klasyczny i awangardowy. No, po prostu zaskakujący.

    Reklama
    reklama Anywhere
    Przeczytaj również
    Reklama
    reklama Anywhere