• Współpraca
  • O nas
  • Polityka Prywatności
  • Reklama
    reklama Anywhere
    Anywhere .


    Roberto Prosseda: Ciekawość jest najważniejsza

    2016-09-07

     

    Nie jest to fortepian, nie są to organy. Na instrumencie tym grali Mozart, Schuman czy Mendelssohn. Dzisiaj na fortepianie pedałowym koncertuje jedna osoba na świecie. Ekskluzywnego wywiadu specjalnie dla magazynu Live&Travel, tuż przed koncertem w Filharmonii Bałtyckiej, udzielił wybitny włoski pianista – Roberto Prosseda.

     

    Fortepian pedałowy jest bardzo rzadkim instrumentem, nasi czytelnicy mogą nic o nim nie wiedzieć. Co to właściwie jest?

    To rodzaj fortepianu, do którego dodana jest listwa pedałowa. Można powiedzieć, że to jak granie na drugim fortepianie podłożonym pod pierwsze (śmiech). Dlatego nazywamy je również „fortepianem podwójnym”, aczkolwiek gra na nim jeden pianista. To bardzo stary instrument, który wywodzi się od klawesynu i organów. W czasach baroku naturalnym było, że instrumenty klawiszowe miały również listwy pedałowe. Przykładowo, posiadał taki Mozart, grał na nim w ostatnich latach swojego życia. Podobnie Schumann, co więcej skomponował on kilka utworów specjalnie na fortepian pedałowy. Później instrument ten odszedł w niepamięć... Dziś mamy tylko model zaprojektowany przeze mnie i Claudio Pinchiego 5 lat temu dla przedsiębiorstwa tworzącego organy – Fratelli Pinchi Ars Organi.

    roberto_posedaJakie są różnice między fortepianem pedałowym a organami?

    Jest ono dużo bardziej zbliżone do fortepianu tradycyjnego niż do organów. To, co ma wspólnego z organami to listwa pedałowa, jednak w fortepianie pedałowym jest ona bardziej dynamiczna i wrażliwsza na dotyk. Ta sama nuta może być głośniejsza lub subtelniejsza, w zależności od tego, jak mocno naciśniemy konkretny pedał. Grając na organach nie trzeba mieć takiego wyczucia pod stopami.

    To naprawdę wyjątkowy instrument, ale ciężko znaleźć informacje na jego temat, szczególnie w języku polskim. Jak myślisz, czemu tak jest? To przecież bardzo stary „wynalazek”.

    Dzisiejsi entuzjaści muzyki klasycznej są bardzo tradycyjni i nie mają w sobie wystarczająco dużo ciekawości. Nawet promotorzy wolą słuchać tych samych utworów czy instrumentów zamiast odkrywać. Podobnie muzycy – nie widzę wokół żadnych innych pianistów pedałowych, słyszałem tylko o dwóch czy trzech organistach, którzy okazjonalnie grywają na fortepianie pedałowym, nie regularnie, nie dla publiczności. To dość dziwne, ponieważ sądziłem, że gdy będziemy mieli już nowy instrument, wielu ludzi będzie zainteresowanych grą na nim.

    Dlaczego świat jest tak konserwatywny, gdy chodzi o muzykę klasyczną?

    Nie wiem, czemu tak jest, ale ludzie myślą, że muzyka klasyczna jest czymś, co na zawsze powinno pozostać takie samo. Sto lat temu sonaty Schuberta na pianino były zupełnie nieznane, a dzięki Schnabelowi mamy je w swoim repertuarze. To pokazuje, że jest jeszcze wiele repertuarów i instrumentów, które można odkryć na nowo! Powiedziałbym, że w przeszłości nasi koledzy nie mieli w sobie wystarczająco dużo ciekawości. Nawet dzisiaj młodsi studenci uczą się tych samych utworów, tych samych programów... Jeśli część z nich odkryłaby inny repertuar, znalazła coś nowego, to oddaliby oni przysługę zarówno światu kultury, jak i samym sobie.

    Myślisz, że się boją?

    Nie mam pojęcia. Osobiście zawsze miałem w sobie inspirację i ciekawość, aby odkrywać. Czytałem książki, odwiedzałem biblioteki, rozmawiałem... Nie chcę uogólniać, ale większość szkół prowadzi studentów do tych samych wniosków. Nie popychają ich do poszukiwań, do spróbowania czegoś nowego. To powinno działać jak w archeologii – powinniśmy oczywiście patrzeć w przeszłość, ale nie tylko. Nie zapominajmy, że żyjemy w dniu dzisiejszym. Nie musimy grać dokładnie tak, jak grano sto lat temu, nikt tego od nas nie oczekuje. Publiczność, sale, instrumenty – wszystko jest inne. Nawet jeśli będziesz używać historycznej klawiatury, to dźwięk nie będzie taki sam, bo instrument nie jest już nowy. Jeśli zagrasz na tym pianinie za dwieście lat, to nie będzie ono brzmieć tak samo. To bardzo skomplikowana sprawa. Ważne jest, aby być świadomym kontekstu, w jakim muzyka była tworzona, pisana i szerzona. Istotna jest też historia – co się wydarzyło od tamtego czasu do teraz i dlaczego. Jeśli to wiemy, to możemy być o wiele bardziej świadomi tego, co robimy.

    roberto_poseda2Zacząłeś od tradycyjnego pianina. Miałeś wtedy sześć lat.

    Właściwie miałem trzy lata, gdy zacząłem grać na pianinie – miałem sześć, gdy zacząłem uczęszczać na lekcje. Gram nie dlatego, że chcieli tego moi rodzice, ale dlatego, że sam chciałem. Mój ojciec czekał trzy lata, zanim zaprowadził mnie do nauczyciela – chciał zobaczyć, czy faktycznie się tym interesuję. Dla mnie to zawsze było miłe zajęcie, a nie coś, co musiałem robić, bo rodzice mi kazali. Gram na fortepianie pedałowym, ale jednak dużo częściej grywam na tradycyjnym instrumencie. W ciągu roku daję około osiemdziesięciu koncertów i może z dziesięć z nich na fortepianie pedałowym.

    Zacząłeś grać w latach 80., ale przerzuciłeś się na fortepian pedałowy w 2011 roku.

    Gra na fortepianie pedałowym to jedna z wielu rzeczy, które robię poza grą na klasyku. To przedłużenie mojej wizji gry, co również oznacza odkrywanie innych sposobów kontroli instrumentu. Wydaje mi się, że odkąd zacząłem grać na fortepianie pedałowym, moja technika gry na jego zwykłej odmianie bardzo się poprawiła. Szczególnie umysłowa kontrola tego, co robię podczas gry. A to dlatego, że grając na fortepianie pedałowym musisz koordynować o wiele więcej ruchów, nie tylko dłonie i stopy, ale także równowagę. Nie możesz postawić stopy na podłodze, więc musisz przyzwyczaić się do gry w zawieszeniu. Musisz kontrolować wszystkie mięśnie, równowagę, inaczej upadniesz, czyli musisz myśleć o ruchach, które dopiero zamierzasz wykonać. To dobre ćwiczenie na doskonalenie mózgu. Wydaje mi się, że gdy ćwiczymy grę na instrumencie, nie ćwiczymy wystarczająco umysłu. Myślimy, że trzeba ćwiczyć tylko fizyczny aspekt. To nieprawda – to jest ostatnie ogniwo łańcucha, który zaczyna się w mózgu! Jeśli nie mamy bardzo jasnej wizji tego, co będziemy robić z naszym ciałem zanim zaczniemy grać, to nie zadziała to dobrze. Dla mnie gra na fortepianie pedałowym jest sposobem odkrywania, jak działa mój mózg. Mogę kontrolować większą liczbę głosów, jakby mój umysł był mikserem, na którym mam teraz więcej utworów. To mi daje wiedzę o tym, jak być w lepszej formie, fizycznie i psychicznie.

    Co cię zainspirowało do wyboru właśnie tego instrumentu?

    Inspiracją jest zawsze muzyka. Jak wspomniałem wcześniej, interesowałem się rzadkim repertuarem. W 2011 roku prawie skończyłem swoje badania nad Mendelssohnem i przyzwyczajony byłem do grzebania w katalogach bibliotecznych. Przeglądałem jego manuskrypty i zauważyłem, że Gounod napisał koncert na fortepian pedałowy i orkiestrę, który nigdy nie został opublikowany. Zainteresowałem się nim i w końcu zdobyłem manuskrypt. Oczywiście potrzebowałem czasu na próby, ponieważ aby go zagrać, musiałem nauczyć się grać na fortepianie pedałowym, na który utwór był napisany. To pchnęło mnie do nauki gry na nowym instrumencie. Później odkryłem, że Gounod napisał kolejne dzieła na fortepian pedałowy i orkiestrę i je nagrałem. To było wspaniałe doświadczenie, coś, co w końcu było pożyteczne – to było pierwsze nagranie tych utworów.

    roberto_poseda1Początki były trudne?

    Bardzo! Przez pierwsze sześć miesięcy nie było żadnych postępów, nie mogłem wypracować tej niezależności dłoni i nóg. To było strasznie frustrujące. W młodości studiowałem trochę organy, także gra stopami nie była mi zupełnie obca, ale to nie pomagało. Nie wiedziałem nawet, czy w ogóle mogę zrobić jakieś postępy, aż nagle, po pół roku, zacząłem grać o wiele lepiej. Nie wiem, co się stało, mój mózg przeszedł jakąś aktualizację – jakby dostał nową pamięć, lepszy procesor (śmiech). Początek był najtrudniejszy, ale potem nauczyłem się, jak programować swój umysł, synchronizować ruchy całego ciała. Nauczyłem się, jak monitorować swoje ciało, których mięśni używać, jak bardziej się rozluźniać i jak kontrolować ten cały skomplikowany materiał.

    Jak to było z tym Mendelssohnem? Odkryłeś jego nieznane utwory? Coś na ten temat wspomniałeś.

    Zawsze byłem zainteresowany repertuarem i wykonywaniem utworów, które nie wszyscy znają. Ciekawsze jest szukanie innych rzeczy, o ile oczywiście są coś warte. Jeśli chodzi o Mendelssohna, to zauważyłem, że jest bardzo rzadko grany przez pianistów i tylko malutka część jego muzyki fortepianowej jest grana regularnie – reszta została właściwie zapomniana. Niektóre jego utwory zostały zarejestrowane zaledwie kilka lat temu, niektóre nadal nie zostały opublikowane, więc pomyślałem, że dobrym pomysłem byłoby zbadanie muzyki Mendelssohna głębiej, jako że zaledwie kilku pianistów zrobiło to w przeszłości. Zacząłem nagrywać w 2004 roku – to była płyta z jego nieopublikowanymi utworami. W międzyczasie znalazłem więcej jego nieznanych utworów, zrobiłem kolejne nagranie i dotarło do mnie, że nawet gdy Mendelssohn publikował muzykę na pianino, to często nie była ona rejestrowana. Zacząłem nagrywać resztę i w zeszłym roku zakończyłem swój projekt nagrania całej muzyki Mendelssohna na pianino – dziewięć płyt, z czego na trzech znajdują się tylko i wyłącznie nigdy wcześniej niezarejestrowane utwory. To też oznacza, że ogromna część muzyki Mendelssohna była nieznana aż do dzisiaj! Kilka miesięcy temu stworzyłem również aplikację na Androida i iPhone’a – iMendelssohn. Jest dostępna za darmo, zawiera pełną listę utworów Mendelssohna w zgodzie z nowym katalogiem, wiele plików audio i video, zdjęcia, niektóre manuskrypty, jego listy oraz niektóre obrazy, jako że był on świetnym malarzem, jak również informacje o tym muzyku. Trochę takie małe, wirtualne muzeum (śmiech).

    Nie jesteś jedynie muzykiem – masz także doktorat z literatury włoskiej.

    Sądzę, że każdy, kto poświęca swoje badania sztuce, jakiejkolwiek sztuce, powinien interesować się kulturą całościowo. Nie możesz być muzykiem, jeśli nic nie wiesz o literaturze albo historii. Jak mówiłem wcześniej – musisz wiedzieć, czemu muzyka rozwijała się w konkretnym kierunku, a nie możesz tego rozumieć, jeśli nie wiesz, co działo się wtedy wokół. Literatura, muzyka i sztuka zawsze były ze sobą naturalnie powiązane.

    Znasz jakichś polskich autorów?

    Niewielu... Znam trochę Adama Mickiewicza, ale powinienem bliżej zapoznać się z polskimi autorami. Znam kilku waszych filmowców – na przykład Krzysztofa Kieślowskiego, lubię jego filmy, myślę, że jest wspaniałym reżyserem. Oczywiście interesuję się polską muzyką, nawet zrobiłem film o Chopinie. Przyjechaliśmy do Polski, do Szafarni i Żelazowej Woli, aby zobaczyć, gdzie żył Chopin, jak widział naturę, krajobrazy. Rozmawialiśmy z polskimi muzykami ludowymi grającymi mazurka, aby dostrzec odniesienie do muzyki folkowej w jego muzyce. Oczywiście pojechaliśmy także do Warszawy, do Muzeum Fryderyka Chopina, do Filharmonii... Próbowaliśmy odkryć jego wizję muzyki i życia. Chcieliśmy dowiedzieć się i zrozumieć, co wydarzyło się podczas jego życia, jaki był jego związek z George Sand. To nie była tylko rozrywka, to była praca badawcza. Dla mnie to było jak podążanie jego ścieżkami.

    Skoro już mowa o Chopinie – muszę zapytać o Polskę. Jak ci się tu podoba?

    Bardzo! Sądzę, że Polacy mają wiele wspólnego z Włochami. Macie tę wyjątkową wrażliwość, pasję, jesteście życzliwi i szczerzy, i sądzę, że bardzo cenicie sztukę. Dzisiejszy koncert (26 czerwca 2016 – przyp. red.) jest wyjątkowy i sporo o was mówi. Jesteśmy w Gdańsku, aby zagrać polską premierę koncertu Charlesa Gounoda na fortepian pedałowy, który jest zresztą pierwszy raz w Polsce! Wypełnia mnie szczęście, że tu jestem i jestem bardzo wdzięczny kierownictwu Filharmonii. Pokazujecie, że ludzie tutaj są bardzo otwarci i zainteresowani odkrywaniem nowinek. Że wy, jako Filharmonia, chcecie dać publiczności coś świeżego. Już teraz, mimo że jestem tu dopiero kilka godzin, wiem, że chciałbym tutaj częściej wracać.

     

    tekst: Katarzyna Habecka, Katarzyna Szewczyk

    fot.: Michele Maccarrone

     

    Galeria
    Reklama
    reklama Anywhere
    Reklama
    reklama Anywhere
    Reklama
    reklama Anywhere
    Reklama
    reklama Anywhere