• Współpraca
  • O nas
  • Polityka Prywatności
  • Reklama
    reklama Anywhere
    Anywhere .


    Muzyczne lato z PFK Sopot za nami

    2016-09-04

     

    VI Międzynarodowy Festiwal Muzyczny Energa Sopot Classic dobiegł końca. Ideą przyświecającą każdej edycji wydarzenia jest umożliwienie słuchaczom kontaktu z muzyką i jej znamienitymi wykonawcami w przestrzeniach niekoniecznie postrzeganych jako typowe sale koncertowe. PFK Sopot dopilnowała, aby nie zawieść publiczność także podczas tegorocznej odsłony festiwalu.

     

    Kilka pierwszych dni sierpnia w Sopocie wypełniała muzyka. Melomani mieli okazję wysłuchać czterech zróżnicowanych programowo koncertów, które odbywały się w różnych miejscach, nieraz emocjonalnie zabierając słuchaczy nawet poza granice kraju. pfk13 sierpnia w sopockiej Operze Leśnej wystąpiła najwybitniejsza polska sopranistka – Aleksandra Kurzak w towarzystwie Polskiej Filharmonii Kameralnej Sopot. Od pierwszych dźwięków uwertury z opery „Don Pasquale” orkiestra pod batutą maestro Wojciecha Rajskiego zachwyciła słuchaczy, przenosząc ich z sopockiego amfiteatru w świat najznamienitszych muzycznych przeżyć. Solistka otworzyła swój występ arią Noriny Quel guardo il cavaliere ze wspomnianej już opery, zachwycając publiczność kryształową czystością głosu i wyśmienitym warsztatem wokalnym. W Operze Leśnej melomani usłyszeć mogli arie z najwspanialszych oper Donizettiego, Rossiniego, Bizeta, Pucciniego, Verdiego, Mascagniego, Cilei i Leoncavalla. Znajdujące się w repertuarze utwory świadczyły o tym, że polska publiczność oczekuje od wielkich wydarzeń muzycznych nie tylko powszechnie znanych i uwielbianych arii – a taką właśnie okazała się cavantina Lauretty O mio babbino caro z opery „Giani Schicchi” – lecz również utworów ambitnych, rzadziej goszczących na deskach popularnych teatrów operowych. Słowa uznania należą się również muzykom PFK Sopot, orkiestra udowodniła bowiem, że nie tylko dotrzymuje kroku światowej sławy gwiazdom, a wręcz sprawia wrażenie, że taki koncert mógłby z powodzeniem rozbrzmiewać w prestiżowych salach Metropolitan Opery w Nowym Jorku czy mediolańskiej La Scali. Wśród kilkutysięcznej widowni, zgromadzonej tego wieczoru w sopockiej Operze Leśnej, światła reflektorów kierowały się także ku innej gwieździe. Jan A.P. Kaczmarek przyjechał do Sopotu w roli Gościa Specjalnego.

    Równie wspaniale było także 5 sierpnia na Tarasach przy sopockim Aquaparku, które – mimo niesprzyjającej aury – wypełniły się publicznością oczekującą na rozpoczęcie Koncertu Muzyki Filmowej. Orkiestra Polskiej Filharmonii Kameralnej Sopot mistrzowsko wykonała hipnotyzującą muzykę autorstwa Jana A.P. Kaczmarka, znaną dotychczas z hollywoodzkich produkcji. Monograficzny charakter koncertu wzbogacały zakulisowe historie i anegdoty, jakimi Gość Specjalny dzielił się ze swoimi słuchaczami. Zdobywca Oscara dał się poznać nie tylko jako wybitny kompozytor, ale również jako niezwykle czarujący człowiek, którego charyzma i wielka osobowość zaskarbiły sobie sympatię publiczności już po pierwszym wyjściu na scenę.

    Emocje melomanów nie zdążyły jeszcze dobrze okrzepnąć, gdy już kolejnego dnia w kościele św. Jerzego miał miejsce Koncert Muzyki Barokowej. Muzycy z zespołu La Stagione Frankfurt, specjalizujący się w wykonywaniu muzyki dawnej, zabrali swoich słuchaczy w zaczarowany świat muzyki XVII stulecia. pfk2Sopocką świątynie wypełniły koncerty i symfonie Grauna, Quantza, Telemanna i Vivaldiego. Wielką gratką była obecność replik barokowych instrumentów takich jak np. violone, czyli protoplasty kontrabasu. Dyrygenci Michael Schneider i Karl Kaiser wykazali się niebywałą biegłością w grze na flautino i flecie traverso, co burzą oklasków nagrodziła licznie zgromadzona publiczność. Podobną wirtuozerią wykazała się wyjątkowo utalentowana młoda flecistka Antonina Styczeń, solistka Koncertu Finałowego. Wraz z Polską Filharmonią Kameralną Sopot wykonała porywające „Cztery pory roku” Antonio Vivaldiego. Transkrypcja na flet mogła być bez wątpienia zadaniem szalenie wymagającym dla solistki, jednak z pełnym przekonaniem można stwierdzić, że nie tylko podołała ona stawianemu jej wyzwaniu, lecz znakomicie się z niego wywiązała. Analogiczny cykl Astora Piazzolli w wykonaniu orkiestry maestro Rajskiego w zupełności zawładnął słuchaczami, w pełni angażując ich w odbiór granych tego wieczora kompozycji – taka właśnie jest twórczość Argentyńczyka – nie można obok niej przejść obojętnie. Zgromadzonych nad wyraz licznie w kościele św. Jerzego melomanów bezgranicznie pochłonęła zarówno liryczna muzyka włoskiego księdza, jak i pasja mistrza tanga.

    Tegoroczna edycja Międzynarodowego Festiwalu Muzycznego Energa Sopot Classic z pewnością spełniła pokładane w niej oczekiwania i, jak można wyczytać w katalogu festiwalowym, „wyniosła się na muzyczny piedestał”. Wybitne gwiazdy światowego formatu uwodzące publiczność swoim głosem, twórczością czy wirtuozerią wykonania zapewniły nas wszystkich, że Energa Sopot Classic to synonim artystycznej jakości i marka gwarantująca mnogość niezapomnianych przeżyć, nie tylko muzycznych.

     

    Tekst: Marta Borowska

    fot.: Bogna Kociumbas

     

     

    Reklama
    reklama Anywhere
    Reklama
    reklama Anywhere
    Reklama
    reklama Anywhere
    Reklama
    reklama Anywhere