• Współpraca
  • O nas
  • Polityka Prywatności
  • Reklama
    reklama Anywhere
    Anywhere .


    Lokalna firma

    2016-08-21
    O tym jak firma pracująca dla światowych gigantów może pozostać lokalnym biznesem z prezesem Hydro-Naval Szymonem M. Sobków rozmawiała redakcja Live&Travel.
    Anywhere: Hydro-Naval to jeden z ważniejszych pracodawców w regionie, w którym jest spore bezrobocie. Czujecie ciężar odpowiedzialności?

    Szymon M. Sobków: Jasne. Wszyscy jesteśmy stąd, więc wiemy, że to, co robimy, ma wpływ na nasze bezpośrednie otoczenie. Mamy klasy patronackie w lokalnych szkołach, sprowadziliśmy „Teatr za jeden uśmiech” dla młodych pacjentów szpitala, a nasi pracownicy oddają krew. Za nasze działania dostaliśmy nawet nagrodę „Firma zaangażowana społecznie”. Nasi pracownicy płacą symboliczną złotówkę za prywatne ubezpieczenie społeczne, realizujemy też z sukcesem inwestycje w regionie przy użyciu lokalnych podwykonawców.

    hydro_navalJak sławna już kładka w Ustce? To sukces czy raczej porażka?

    Sławna i niesławna. Jeśli jest to porażka, to polityki miasta. Ale rozumiem, że pytasz o to, czemu nie działa? Ekspertyza mówi jasno – to wina przeprowadzania prac przy budowie nowego basenu portowego w sposób urągający zdrowemu rozsądkowi. Sąd oceni, czy i prawu. Sprawa z naszej perspektywy jest dość jasna – zbudowaliśmy znakomitą, unikalną konstrukcję, która przez błędy urzędników została uszkodzona. A są to błędy kosztowne, bo naprawa będzie kosztować prawie dwa miliony złotych. Miasto nie chce płacić, więc odsądza firmę od czci i wiary, ale efekt jest taki, że stoi niedziałająca kładka. My zrobiliśmy coś dobrego dla miasta. Co miasto z tym zrobiło jest smutne ale nic na to teraz nie poradzimy. Uważam jednak tę konstrukcję za nasz sukces, mimo jego gorzkiego posmaku.

    Zawiedliście się na regionalności?

    Wręcz przeciwnie, choć może się to wydawać paradoksalne. Partnerstwo publiczno-prywatne odbiło się nam czkawką, ale to wina konkretnych osób. Praca nad kładką pokazała, że jest tutaj wiele solidnych, świetnych, specjalistycznych i profesjonalnych firm, z którymi praca to przyjemność i można zbudować coś większego. Chcemy więc zacieśniać współpracę z naszymi lokalnymi partnerami. Nie tylko od projektu do projektu bo traktujemy to bardziej strategicznie. Dlatego też nie ograniczamy się do okolic Słupska, czy Ustki, ale działamy szerzej i współpracujemy z najlepszymi w całym Pomorskim. Mamy nadzieję, że powstanie coś w rodzaju klastra, który da nam możliwość wspólnego działania, pozyskiwania kontraktów i wiedzy i budowania synergii, która z czasem przełoży się na wzrost zatrudnienia. Zyskają na tym wszyscy.

    Taka widzicie przyszłość. Ale działacie na rynku offshore, w sytuacji, kiedy ceny ropy naftowej sięgają dna. Dlaczego rynek ma się okazać dla Was łaskawy?

    To czy będzie łaskawy dopiero się okaże, ale możemy mu w tym pomóc. Mamy świetnych specjalistów, nowoczesny zakład i szerokie możliwości działania. Nawet ta nieszczęsna kładka pokazuje, że radzimy sobie świetnie przy realizacji inwestycji, które z offshore nie mają wiele wspólnego. No i to może faktycznie nie jest najlepszy moment na inwestycje w wydobycie ropy naftowej, ale pracujemy z partnerami, którzy myślą długoterminowo. Ważna jest elastyczność – rynek ropy się zmienia (bo o załamaniu jeszcze nie ma co mówić). Zacieśnia się konkurencja, tnie się koszty. Dla naszych klientów to dobry moment, żeby iść do przodu – kto stanie na czele stawki teraz, kiedy wszyscy mają problemy, będzie czerpał ogromne zyski z dominującej pozycji kiedy ceny ropy pójdą w górę. My wyjdziemy z kryzysu silniejsi – z nowymi klientami, bogatszą ofertą i doświadczeniem, które po przetasowaniach na rynku będzie bezcenne.

    Reklama
    reklama Anywhere
    Reklama
    reklama Anywhere
    Reklama
    reklama Anywhere
    Reklama
    reklama Anywhere