• Współpraca
  • O nas
  • Polityka Prywatności
  • Reklama
    reklama Anywhere
    Anywhere .


    Wehikuł czasu

    2016-07-23
    Ech gdyby tak można było odwrócić czas. Znowu być młodym, ale pamiętać wszystko. Można byłoby wtedy nie popełniać błędów... Umówić się z tą, co trzeba, CV złożyć szybciej niż Stefan, do wyborów iść na tych co trzeba, kochać i nie zdradzać. Albo gdyby tak można było odwrócić to, co zniszczyliśmy w życiu, czy to przez nieuwagę, czy to z braku wiedzy. Gdyby tak można było wszystko mieć od nowa. Tak jak Samsunga.
     

    Nie da się w życiu naprawić tego, co minęło. Ale smartfon Samsunga, na którym usiadła teściowa albo pies porwał go i utopił w kanałku na Kępie Potockiej można mieć od nowa. SPB Services, która specjalizuje się właśnie w przywracaniu życia smartfonom i nie tylko, otworzyła w Polsce najbardziej nowoczesną ze swoich europejskich placówek. Naprawią telefon albo komputer. Ten pierwszy w godzinę. Takie mają standardy.
    W tym czasie masz do wyboru: możesz oddać się podróży w świat wirtualnej rzeczywistości (całkowicie bezpiecznie, bo kapsuła, w której siedzisz, przetrzyma każdą z twoich fantazji, nawet jeśli zechcesz przeżyć apokalipsę, kontratak imperium albo przejechać odcinek specjalny z Adamem Małyszem). Możesz też podziwiać otoczenie. Ssamsungamsung Premium Services Plaza, której operatorem jest SPB Services, mieści się przecież w nowej siedzibie Samsung Polska – właściwie, można powiedzieć – w zamczysku, bo Warsaw Spire, najwyższy warszawski budynek i jeden z najwyższych wieżowców kontynentu to prawdziwa cyfrowa twierdza. Najbardziej ekologiczny. Najbardziej nowoczesny. No i, odpukać, może okazać się najbardziej potrzebny tym, którzy, dajmy na to, usiądą albo utopią swojego smartfona.

    Dlaczego telefony się psują? Przy takim reżimie technologicznym to praktycznie nie powinno mieć miejsca.

    Mateusz Stęciński, członek zarządu SPB Services: Awarie zasadniczo można podzielić na dwie grupy. Na te mechaniczne, czyli na przykład stłuczenia szybek ekranu czy uszkodzenia wejścia słuchawek albo ładowania, i software’owe, spowodowane przez niewyłączenie aplikacji czy też instalację nieautoryzowanych aplikacji niewiadomego pochodzenia. Jednak w naszej codziennej pracy najczęściej mamy do czynienia z uszkodzeniami mechanicznymi. Dlaczego? Bo zapominamy, że smartfon z technicznego punktu widzenia jest komputerem, a traktujemy go jak telefon. Więc zdarza się, że na przykład na nim usiądziemy. Na pierwszy rzut oka nie widać zmian, ale na głównej płycie może coś się uszkodzić, pęknąć, itp. Sporo problemów sprawia to, że cały czas wyciągamy i wkładamy słuchawki. Duża część uszkodzeń to kwestia użytkowania.

    No tak. Zużycie opon w samochodzie przyjmujemy jako rzecz zupełnie normalną. Natomiast o telefonach myślimy, że są wieczne. A jeśli coś się zepsuje...

    M.S.: ...Wpadamy w panikę. To jest okno na świat. Kiedyś był telewizor, dziś nie jesteśmy się w stanie obejść bez maila albo Facebooka. Rozumiemy to, dlatego chcemy i potrafimy naprawić smartfon w 60 minut.

    Ale jak coś się zepsuje w wirtualnej rzeczywistości, to też można przyjść do was, żebyście to naprawili?

    M.S.: Na razie jeszcze nie. To technologia przyszłości. Na dzień dzisiejszy rynek ten dopiero raczkuje.

    samsung2Ale będziecie nad tym pracować?

    M.S.: Oczywiście. W przypadku VR (ang. virtual reality), tak jak w przypadku każdej innej technologii, będą pojawiać się błędy w oprogramowaniu i awarie mechaniczne. I będziemy się z nimi mierzyć. W końcu SPB zajmuje się szeroko rozumianym bezpieczeństwem klienta. Tworzymy różne typy ubezpieczeń. Możesz się ubezpieczyć od nieudanych zakupów albo złamanych obcasów. Dlatego naprawiamy sprzęt. W Polsce – właśnie Samsunga.

    Prestiżowy klient, prestiżowa lokalizacja, od razu myśleliście, żeby być tutaj w Warsaw Spire?

    M.S.: Taki był plan Samsunga. To on wybrał lokalizację. Naszą rolą było wymyślenie konceptu i urządzenie tego miejsca – Joanna Tatarczuk odpowiada za promocję Samsung Premium Service Plaza.

    Joanna Tatarczuk.: Na początku myśleliśmy o około 280m2 powierzchni, a skończyło się na… 500m2. Prestiż marki i sama lokalizacja zobowiązują. Stworzyliśmy miejsce, które łączy nowoczesny serwis ze światem nowoczesnych technologii. Chcemy, żeby klienci naprawdę pożytecznie spędzali czas, kiedy naprawiane są ich urządzenia. Jestem w stanie sobie wyobrazić spotkania różnego rodzaju ekspertów, blogerów, dziennikarzy, którzy dyskutują o wykorzystaniu innowacyjnych technologii. W formule przypominającej popularne Drugie Śniadanie Mistrzów. Ze streamingiem wideo. Pomimo tego, że miejsce ruszyło niedawno, za nami już pierwsze szkolenia i konferencje. Punkt w Warsaw Spire to też showroom. Można zobaczyć, dotknąć i nauczyć się obsługi najnowszych i najbardziej zaawansowanych technologicznie produktów Samsung. Ważną kwestią poza serwisową jest możliwość personalizacji smartfona albo etui. Wystarczy przyjść z przygotowaną grafiką albo zdjęciem, a my wygrawerujemy ją na urządzeniu. Miejsce jest również przyjazne osobom posługującym się językiem migowym. Wykorzystujemy konsultantów z aplikacji Migam.

    samsunng_3Konsultant to żywy człowiek, czy…?

    J.T.: Jak najbardziej. To jest projekt Samsunga. Konsultant za pomocą wideo tłumaczy na migowy. Co najważniejsze, w czasie rzeczywistym. Zresztą całe miejsce zaplanowaliśmy tak, żeby było przyjazne osobom z różnymi niepełnosprawnościami.

    Widziałem, że rowery są u was do wypożyczenia na miejscu. Za oknem. Więc jesteście bardzo ekologiczni i wszyscy jesteście wegetarianami.

    J.T.: Tak. Bez wątpienia. To, co tutaj robimy z serwisowego punktu widzenia, te rozwiązania można zobaczyć w innych placówkach. Dla nas kluczowy, poza samym serwisem, jest standard obsługi i zbudowanie relacji z klientem. Przez to miejsce chcemy pokazywać i promować świat nowoczesnych technologii. A serwis? W praktyce im mniej usterek, tym lepiej.

    Zawiesiliście poprzeczkę bardzo wysoko. Naprawa w godzinę to poważne wyzwanie.

    M.S.: Trochę jak Formuła 1. Ale dla współczesnego człowieka rozstanie z telefonem jest trudne do wyobrażenia.

    Może więc powinniście zatrudnić terapeutę?

    M.S.: Niewykluczone. Ale na razie pomagamy tak, że naprawa trwa godzinę. A samo miejsce jest pomyślane w taki sposób, żeby klient zapomniał, że jego telefon właśnie przechodzi mniej lub bardziej skomplikowany zabieg. Po pierwszym miesiącu wiemy, że dla wielu 60 minut – ile trwa naprawa – to za krótko na spróbowanie wszystkiego, co oferuje showroom. I właśnie o taki efekt nam chodziło.

    Galeria
    Reklama
    reklama Anywhere
    Reklama
    reklama Anywhere
    Reklama
    reklama Anywhere
    Reklama
    reklama Anywhere