• Współpraca
  • O nas
  • Polityka Prywatności
  • Reklama
    reklama Anywhere
    Anywhere .


    Podróż za jedno wsparcie

    2016-05-20
    Prawie każdy lubi podróżować, ale dla niektórych wyprawy są czymś więcej niż tylko formą odpoczynku. Dla nich to sposób na rozwijanie pasji, które są ważniejsze niż cokolwiek innego, nawet niż brak funduszy. Nic więc dziwnego, że tacy zapaleńcy często sięgają po możliwości, jakie dają zbiórki społecznościowe.

     

    Pasja to dość przewrotne zjawisko. Rośnie w człowieku, zachęca go do działania i sprawia, że ciągle stawia sobie nowe wyzwania. Rozpala w nim kolejne marzenia i plany, które czasami są możliwe do zrealizowania jedynie dzięki wyprawie na drugą stronę globu. Okazuje się wtedy, że chęci to nie wszystko, potrzebne są jeszcze odpowiednie fundusze, często wykraczające poza możliwości finansowe pasjonatów. Jednak raz rozpaleni nie są już w stanie porzucić swoich zamiarów. Niektórzy z nich postanawiają zarazić swoją wizją innych i przekonać do wsparcia swoich wypraw za pomocą crowdfundingu. Oto dwie historie związane z takimi zbiórkami. 

    wspieram_to_1Lekarka bez granic

    Dla niektórych ludzi bycie lekarzem to nie tylko wykonywany zawód, a prawdziwa misja wynikająca z chęci niesienia pomocy potrzebującym. Jedni zaspokajają ją w swojej okolicy, ale są też tacy, którzy czują potrzebę poprawy sytuacji w najbiedniejszych częściach świata. To właśnie spotkało Martynę Konkol, młodą lekarkę z Poznania, która przed wyborem specjalizacji postanowiła wesprzeć swoją wiedzą i umiejętnościami jedną z chrześcijańskich misji w Nowej Gwinei. Jej celem stało się miasteczko Madang, gdzie mieści się szpital założony przez jednego z misjonarzy ze zgromadzenia werbistów. Misjonarz, oprócz posługi kapłańskiej, zajmował się także serwowaniem pomocy chirurgicznej i ortopedycznej. Skalę medycznego problemu najlepiej oddaje fakt, że jest to jeden z zaledwie trzech ortopedów działających na terenie całej Nowej Gwinei. Kiedy Martyna dowiedziała się o tej ciężkiej sytuacji, wiedziała, że musi się tam znaleźć. Jednak, jak to zwykle bywa, na drodze stanęły pieniądze. Koszt biletu lotniczego wynosił 5 tys. zł, więc ambitna lekarka stwierdziła, że spróbuje swoich sił w zbiórce społecznościowej. Okazało się, że pomysł takiej pomocy przypadł ludziom do gustu i uzyskał wsparcie od prawie stu osób. Martyna poleciała ze swoją misją na początku czerwca zeszłego roku i spędziła w Nowej Gwinei prawie trzy miesiące. O swoich przeżyciach przy pracy w egzotycznym szpitalu napisała sporo na swoim blogu www.martynakonkol.pl. Warto przeczytać całość, bo to historia, od której naprawdę rośnie serce.

    wspieram_toMistrzostwa świata w kreatywności

    „Odyseja umysłu” to międzynarodowy projekt, który od lat aktywizuje kreatywność wśród młodzieży uczęszczającej do placówek oświatowych. Konkurs twórczego rozwiązywania problemów z roku na rok staję się coraz popularniejszy, bo oprócz świetnej zabawy zwycięzcy zyskują możliwość wzięcia udziału w międzynarodowych finałach odbywających się w USA. W 2015 roku w polskiej odsłonie Odysei wzięły udział ponad 3 tys. osób podzielonych na kilkaset drużyn. Po eliminacjach regionalnych i ogólnopolskich okazało się, że zwyciężyła grupa Brudnopis, w skład której wchodzą studenci Uniwersytetu Wrocławskiego. By zwyciężyć musieli wcześniej przygotować przedstawienie opowiadające o awarii technicznej, której naprawa wymaga ukończenia siedmiu różnych zadań. Intensywne przygotowania zajęły grupie kilka miesięcy, ale ich trud się opłacił. Jednak sukces postawił przed nimi kolejne wyzwanie, czyli pozyskanie funduszy potrzebnych na wyprawę do Ameryki. Zazwyczaj grupy odysejowe polegają na pomocy sponsorów, ale nigdy nie jest to pewna droga. Poza tym członkowie Brudnopisu stwierdzili, że sprawy lepiej wziąć w swoje ręce i założyć zbiórkę na Wspieram.to. W ten sposób powstała jedna z największych zbiórek w historii portalu, której celem było prawie 75 tys. zł. Początkowo suma ta mogła wydawać się trudna do zdobycia, ale ostatecznie projekt przyciągnął zainteresowanie zarówno pojedynczych wspierających, jak i dodatkowych sponsorów. Każdy, kto dołożył się do akcji mógł poczuć naprawdę dużą satysfakcję, bo wyprawa Brudnopisu zakończyła się wielkim sukcesem. Drużyna zajęła w finale drugie miejsce, udowadniając całemu światu, jak wielki jest potencjał polskiej kreatywności. To chyba najlepszy przykład na to, że dzięki ciężkiej pracy i odrobinie wsparcia każdy pasjonat ma szansę na spełnienie swoich marzeń.



    tekst: Kajetan Kusina

    źródło fot.: mat. prasowe

    Reklama
    reklama Anywhere
    Reklama
    reklama Anywhere
    Reklama
    reklama Anywhere
    Reklama
    reklama Anywhere