• Współpraca
  • O nas
  • Polityka Prywatności
  • Reklama
    reklama Anywhere
    Anywhere .


    Polska, czyli swoje znamy i chwalimy...

    2016-04-05
    Sieć aż roi się od szeptów, poleceń, recenzji. Rodacy przekazują sobie wieści, że Polska, nasza rodzima ziemia, doświadczona przez historię i ledwo co wyzwolona, jest krajem turystycznym. Bez dwóch zdań. Zwiedzanie ojczyzny nie jest w modzie, wakacje w kraju to nuda albo konieczność. Nic bardziej mylnego. Odczarujmy Polskę.

     

    Polska: coś oczywistego

    Być może my sami nie jesteśmy w stanie ocenić kraju. Czy nowojorczyk uzna, że jego miasto jest warte zwiedzania? Być może, o Warszawie powiedziałabym tak samo. Czy tak samo pomyśli o swojej mieścinie mieszkaniec Poplar Bluff w stanie Missouri? Pewnie nie, a ja zobaczyłabym miasteczko z przyjemnością. Tym samym ranking ciekawych miejsc warto przejrzeć na przykład z perspektywy portalu „Lonely Planet”, powstałego poza wpływem polskich internautów i turystów.

    polska_21Tam na pierwszym miejscu plasuje się nasz rodzimy Gdańsk. Wiadomo: morze, plaża, zabytki, czyli idealna kompilacja wypoczynku i aktywności. Jednak nie o tym miało być. Dla mnie, jako Polki, Gdańsk nie wydaje się być czymś wyjątkowym. Kiedy jednak czytam, że „Gdańsk ma niepowtarzalny charakter. Ulice nie przypominają typowej polskiej architektury, to raczej wąskie, brukowane uliczki, króluje niesamowita atmosfera portowego miasta”, to aż chce mi się zobaczyć nadmorską miejscowość z klimatem! Przeglądając zagraniczną stronę, w oczy rzucają się inne polskie perły, które polecane są podróżnikom. Wszystko znane, wszystko „gdzieś się obiło o uszy”: Malbork i jego zamek, Wieliczka i kopalnia soli, Wrocław i jego panorama, Kraków ze swoim rynkiem, Karkonosze i piękny park… Robi wrażenie, a przecież to wszystko jest nasze!

    Polska: coś nietypowego 

    Jeżeli jednak mamy ochotę na cuda lub kaprysy natury, o to również nie jest trudno. Proszę państwa, słyszał ktoś kiedyś o Krzywym Lesie pod Gryfinem? Jeżeli nie, to chyba warto zobaczyć miejsce nadające się na ekranizację niejednego z dzieł literatury fantasy. Krzywe, dziwaczne sosny zasadzono najprawdopodobniej w 1934 roku. Przyrodnicy głowią się, czy drzewa zostały specjalnie uszkodzone, czy też same rozrosły się w tak nienaturalny sposób. Zagadka!

    Karkonoskie Pielgrzymy także robią wrażenie. Skały śmiało mogą konkurować z niejednym zakątkiem świata, który zadziwia swoją naturalną architekturą. Niezmiennie przyciągają, są magnetyczne, podobnie jak chociażby Stonehenge w Wielkiej Brytanii.

    Jeżeli ktoś miłuje dziewiczą przyrodę, powinien się zapuścić na teren Kolorowych Jeziorek. Nazwa całkiem romantyczna, zaś widok zaskakujący. Cztery stawy, które różnią się od siebie odcieniami – akie cuda oferuje Rudawski Park Krajobrazowy. Przyroda bawi się kolorem, a podróżnik może mieć wrażenie, że znajduje się na planie filmowym. Nic dziwnego, że park stał się już plenerem m.in. dla teledysku.

    Co jeszcze warto zobaczyć? Wielką, fascynującą Warszawę? Urokliwe, żywe Trójmiasto? Tradycyjne, turystyczne Zakopane? Wieś czy miasto? Góry czy morze? Słynne na całą Europę Mazury? Ciekawe, jak się to wszystko miewa z perspektywy cudzoziemca. 

    kaszubyPolska: zwyczajna, niezwyczajna

    Polska, a raczej jej fragmenty, zwiedzone w tydzień. Dwa dni w Krakowie, trzy dni we Wrocławiu. Tyle naszemu krajowi poświęcił Mateo Cabeza. To dużo, bo wyszło z tego 50 tys. zdjęć i fantastyczne, świeże spojrzenie na dwa piękne miasta – zarówno w ich pełnej krasie, jak i zwykłej, szarej rzeczywistości. Patrząc na to ma się wrażenie, że to wcale nie Polska. To po prostu… Europa. Nowoczesna, codzienna, piękna i znajoma. Sympatyczna. Czasami zmęczona, ale bardzo atrakcyjna. Warto na chwilę zatrzymać się i zerknąć przez ramię.

    Matty Brown z kolei myśli o Polsce głównie przez pryzmat historii. Porusza go zwłaszcza wojna, która zmieniła oblicze całej Europy. Musiał zobaczyć to wszystko na własne oczy. O naszym kraju pisze w sieci: „Polska jest krajem o bardzo brutalnej przeszłości. Holokaust to coś, o czym myślałem często, zwłaszcza jako dziecko. Zdecydowałem się nie tylko zobaczyć dzisiejszy Auschwitz, ale także dzisiejszą Polskę”.

    Tak właśnie powstał dokument „Bipoland”, który odsłania przed nami zarówno obraz Holokaustu, jak i współczesnej Polski, tak dobrze znanej. A jednak – patrząc na nią oraz na historię oczyma obcokrajowca, wszystko nabiera zupełnie innego znaczenia. Obraz, który możemy zobaczyć w sieci, jest zdumiewający i refleksyjny. Przecież patrzymy na naszą historię – zupełnie bolesną i coraz odleglejszą – oczyma kogoś z zewnątrz. Patrzymy także na zwyczajną Polskę – i co? Jest kolorowa. Pełna życia. Radosna. A przynajmniej tak widzi ją Matty, oddając przy okazji hołd historii.

    tekst: Danuta Awolusi

    fot.: www.fotolia.com

    Reklama
    reklama Anywhere
    Reklama
    reklama Anywhere
    Reklama
    reklama Anywhere
    Reklama
    reklama Anywhere