Czar PRL-u

Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
Share on linkedin
LinkedIn

Zapragnąłem schabowego z ziemniakami i kołduny w barszczu, tak jak wójt Gminy Przasnysz pragnie wódki podczas sianokosów. Wybrałem się czym prędzej do stajenki, która zaserwuje mi takowe rarytasy. Restauracja o typowej nazwie „Polonia” przywitała mnie w swoim progu ciężkimi zasłonami oddzielającymi świat realny od Matriksa. Kiedy minąłem tony materiału z kurzem, które pamiętają jeszcze czasy Kazimierza Wielkiego, powitał mnie Morfeusz Polskiej KelnerystykiZdzisław, który po podaniu niebieskiej pigułki, pomógł mi wejść w ten „świat PRL-u”.

Nie było mi dane żyć w tych czasach, niemniej pamiętam taki wystrój knajp z serialu „07 zgłoś się” albo filmu „Konsul”. Poczułem się w jednej chwili, niczym cinkciarz, który sekundę wcześniej skroił kogoś na kasę pod Grand Hotelem. Odruchowo spojrzałem czy moja garderoba i wygląd również przeszły przemianę, jak to zazwyczaj się dzieje w filmach, kiedy bohater cofa się w czasie. Niestety. Wyglądałem normalnie, natomiast Zdzisław oraz jego świta była żywcem wyjęta z 1979 roku. Gdzieś nieopodal przy stoliku siedzieli wiekowi dżentelmeni przy wódce i oranżadzie w szklanych butelkach, zajadający rosół z makaronem i żywo dyskutujący o otaczającym świecie.

Doszedłem w końcu do okienka, gdzie stała Pani Wiesława zajmująca się daniami na wynos. Zacząłem delikatnie się stresować, że nie zabrałem ze sobą piętrowej emaliowanej menażki na mój posiłek. Pani Wiesia pocieszyła mnie, szybko mówiąc „spokojnie, kochaniutki, u nas jest Europa, dostanie pan w plastyku”. Uroczy 4-zębny uśmiech Wiesi dodał mi otuchy, żeby zagłębić się w ten świat jeszcze bardziej. Wówczas zacząłem zauważać detale w stylu zielonego obrusa przy każdym stole, literatek do wódki, menu niczym z baru mlecznego, które wyklejone jest z pojedynczych literek. Wreszcie zjadłem swoje marzenie i cofnąłem się w czasie kiedy miałem 5 lat i rodzice zabrali mnie na taki barszcz po raz pierwszy. O Jezu, jak dobrze jest czasem uciec od naszej rzeczywistości w tak cudowny „Czar PRL-u”.

Przeczytaj również

Nasze magazyny

Reklama

Reklama
[instagram-feed]

Reklama