ANYWHERE          TV           REDAKCJA

Sebastian Kulis: społeczeństwo jest jak ogród

Ogrod

Bioróżnorodność, życie i natura to słowa, którymi dzieli się ze światem. Większość czasu spędza w ogrodzie, który jest jego rajem i ostoją. Edukuje, radzi, służy pomocą swoim obserwatorom, którzy nie mają ręki do uprawy roślin. Autor bloga @roślinneporady, twórca biblii ogrodnictwa, której premiera wkrótce – Sebastian Kulis – o różnorodności i „Ogrodzie na cztery pory roku”. 

Jesień to czas, gdy natura powoli układa się do snu, aby móc się w pełni zregenerować. Czy właśnie dlatego nie przepadasz za tą porą roku? Dlatego, że mniej się wtedy dzieje w ogrodzie? 

Nie lubię jesieni, bo to oznacza, że zaraz będzie zima, za którą bardzo nie przepadam. Jest długo ciemno, wszystko za oknem jest martwe. Nie powiem, że się wtedy nudzę, ale wolałbym siedzieć w ogrodzie. Chciałbym udać się na odpoczynek razem z naturą, niestety muszę zimą dużo pracować przed komputerem, czego bardzo nie lubię. 

Zgadzasz się z tym, że każda pora roku jest wyjątkowa na swój sposób? 

Tak, oczywiście. To też jest super, że możemy ich doświadczać. W południowej Europie mamy już tylko dwie pory roku, więc to, że mamy te cztery (jeszcze), jest czymś wyjątkowym. 

Powiedz mi, jak to jest, że mając 28 lat masz prawie 10 – letnie doświadczenie w pracy z naturą. 

– Natura zaczęła mnie szybko fascynować. W moim domu rodzinnym mieliśmy ogród, który był nieużywany, więc mogłem go przekształcić w swoje pole eksperymentalne. I tak to już się dzieje 10 lat. 

Podobno po maturze wydawałeś większość oszczędności na ziemię, nasiona i rzeczy ogrodnicze. Ludzie w tym wieku w większości myślą o zabawie. 

– To nie jest tak, że ja o tym nie myślałem. Miałem naturę pod nosem, a nie każdy ma to szczęście. Zawsze całe życie spędzałem na łonie przyrody, więc myślę, że to był po prostu taki kolejny etap mojego rozwoju. 

Jesteśmy tuż przed premierą Twojej nowej książki „Ogród na cztery pory roku”. Napisałeś, że jest to Twoje „najważniejsze dzieło w życiu”. Dlaczego? 

– Pewnie kolejna książka też będzie najważniejsza (śmiech). Wcześniejsze książki, które wydawałem były dość skromne w porównaniu do tej. Robiłem je po prostu na małą skalę, trafiały tylko do paru sklepów w dużych miastach. Zawsze się starałem, aby moje książki były wartościowe, jeśli chodzi o treść i oprawę graficzną. Cieszę się, że mogłem napisać tę książkę na spokojnie, współpracować z wieloma wspaniałymi ludźmi. 

Żyjemy w dość dziwnych czasach, więc nie sposób nie zapytać Cię o pandemię. Jak wpłynęła na pracę nad książką i na Ciebie? 

Pandemia nie zmieniła mojej pracy, bo zawsze przebywałem dużo na zewnątrz. Po prostu mnie zdołowała przez ilość wyprodukowanych jednorazowych rzeczy, od których jeszcze niedawno odchodziliśmy. Pandemia zmieniła też datę premiery mojej książki o dwa tygodnie (na 13.09.2021), z powodu braków materiałów drukarskich. 

W 2015 r. założyłeś na Instagramie konto @roślinneporady. Stworzyłeś tam społeczność, z którą dzielisz się swoją wiedzą o naturze. Czy to właśnie dla tych osób jest przeznaczona nowa książka, czy może dla kogoś jeszcze? 

Nie lubię określenia, że książka jest dla wszystkich, ale chciałbym by była. Jest dla wszystkich, którzy chcą coś zmienić. Chcę pokazać tą książką, że musimy myśleć o ogrodach jako o czymś, co powinniśmy oddać naturze, której to wszystko zabraliśmy. Możemy to zrobić mając nawet tylko balkon, czy też małe podwórko. Wszędzie da się coś uprawiać i wspierać naturę. 

Książka jest podzielona na pory roku, z wyodrębnieniem 12 miesięcy. Zaczyna się jednak zaskakująco, bo nie od stycznia, a od lutego, którego w dodatku przydzieliłeś do wiosny. Wytłumaczysz nam, co się kryje pod taką kolejnością? 

W ogrodzie trzeba myśleć co najmniej miesiąc w przód. Marzec to wiosna kalendarzowa, więc jeśli chcemy się do niej przygotować, to dobrze mieć zapas czasu, aby dobrze wszystko zaplanować. Chcę też pokazać, że przez cały rok jest coś do zrobienia w ogrodzie, dzięki czemu możemy się przysłużyć naturze. Luty jest nowym początkiem i wybudzaniem, gdzie obserwując przyrodę można dostrzec dużo drobnych zmian. 

W swojej książce używasz określenia „ogród pozbawiony życia”. Co się pod nim kryje i dlaczego my – ludzie XXI wieku tak często uśmiercamy naturę? 

Ogród pozbawiony życia to ogród, który składa się żywopłotu, tui i trawnika. Im mamy więcej różnych roślin, tym więcej mamy życia. Tam, gdzie nie ma różnorodności, to jak domestos wylany na naturę. Wzięło się to z amerykańskich ideałów o identycznych, nudnych ogrodach, w których trawnik zawsze musi być krótko przystrzyżony. Ogród się cały czas zmienia, ma inne kolory i kształty i to jest w nim najpiękniejsze. 

Twierdzisz, że byłeś „winien naturze napisania tej książki”. Co takiego jej zawdzięczasz? 

Wszystko, po prostu dobre życie. 

Na co dzień mieszkasz w Danii, jednak postanowiłeś wydać książkę dla polskich czytelników. W jaki sposób ma ona być „jednym z ziaren dobra” w Polsce? 

Mam nadzieję, że jeśli się nauczymy, że różnorodność jest dobra, to możemy przestaniemy być wrogimi dla innych ludzi, bo są inni od nas. Jest dużo osób, które sieją też to dobro w kraju, więc może uda mi się zmienić myślenie o ogrodach, naturze i społeczeństwie, bo wszyscy jesteśmy tym samym. 

Wszyscy należymy do tej samej Matki Ziemi. 

Dokładnie. Tak samo jak ogród, jeśli społeczeństwo będzie różnorodne – wtedy będzie zdrowe.  

Myślisz, że jest jakaś nadzieja, by ludzkość powróciła do korzeni i zaczęła traktować naturę z miłością? 

Chcę widzieć tę nadzieję, bo boję się, że będzie inaczej. To pojedyncze jednostki zmieniają planetę w jakieś bagno, więc tak samo pojedyncze jednostki mogą zrobić z niej dobre miejsce. Często zakładamy, że samemu nic nie zrobimy. Jeśli ludzie stwierdzą, że mogą coś zmienić, to to zmienią. Jestem tylko ogrodnikiem, a dzięki moim przekazom ludzie zaczęli patrzeć inaczej na ogrody i siać łąki. Jestem tylko jedną osobą, a już wpłynąłem na parę innych. Na pewno się da, tylko trzeba w to uwierzyć. 

 

Książka ukazała się nakładem Wydawnictwa Buchmann i jest dostępna tutaj: bit.ly/roslinne-porady.

autorka zdjęć Maja Tybel

Share this post

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin

PROPONOWANE