CZAS POSTOJU

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin

W moich mediach społecznościowych od roku prezentuję kontent książkowy. Głównie są to treści związane z moimi książkami, bo tak to się wszystko potoczyło, że we wrześniu 2020 pojawiła się dla mnie szansa zostania autorem powieści, z której z dziką radością skorzystałem i tak oto w moim życiu wydarzyło się mnóstwo zmian. Wyszedłem do świata ze swoją twórczością, a tym samym nastąpiła zmiana ekosystemu mojego funkcjonowania.

Rok temu w październiku o tej porze ukrywałem jeszcze informację o tym, że wydam książkę. Ciężko było mi w to uwierzyć. Dopóki prace nad ostatecznym kształtem powieści nie były zaawansowane wstrzymywałem się z oficjalną informacją. Bałem się, że to wszystko nie wypali.

Dzisiaj jestem już po trzech premierach i w przygotowaniach do kolejnej. Cieszę się z efektów, które osiągnąłem przez ostatnie dwanaście miesięcy. 

To bardzo twórczy dla mnie rok. Najbardziej pracowity ze wszystkich. Rok wyrzeczeń, bo jak brzmi przysłowie „albo rybki, albo akwarium”. To, że piszę i przez ten rok powstało opowiadanie oraz dwie nowe książki, to mój wybór i rezygnacja z innych projektów, ale także spotkań, imprez, wakacji, aby realizować się w tym, w czym chcę się spełniać i jak najwięcej czasu łapać na pisanie.

To rok wielu emocji. Rok uśmiechu, radości, szczęścia, zaskoczeń, niespodzianek. Rok pełen stresu i nerwów, bo to naturalne, jeśli wychodzi się ze swoją twórczością do świata i poddaje się jego ocenie. A one są różne. Z jednej strony jestem oceniany na jeden, z drugiej na dziesięć. Każdą ocenę przyjmuję. Czytelnicy mają do niej prawo.

To rok wielu decyzji, które musiałem podjąć. Kilka z nich odwróciłbym i zmienił, ale nie każdą już mogę. To rok weryfikacji paru przyjaźni i przeżycia kilku rozczarowań. Rok, w którym dużo dowiedziałem się o sobie. Poznałem swoje możliwości. Rok, który na wiele kwestii otworzył mi oczy. Rok doświadczeń. 

Teraz stwarzam sobie możliwość, aby przeanalizować ten czas. Potrzebuję zaplanować kilka działań na przyszłość. Daję sobie październik na reset, aby jeszcze w tym roku utworzyć nowe pole tekstowe w moim ulubionym programie, czyli Wordzie i napisać pierwszy akapit nowej historii, który oczywiście będę zmieniać przy każdym ponownym otwieraniu tego tekstu. Bo pisanie to nieustająca modyfikacja tego co już jest, aby było lepiej.

Zawsze po aktywnym, pracowitym, pełnym wrażeń okresie wyznaczam sobie czas na bilans, przemyślenie, odpoczynek, spojrzenie na swoje życie z dystansem. Identycznie jak bohater mojej pierwszej powieści. Z tym, że jego życie opanował nadzwyczajny pech i chłopak stracił już nadzieję. Ja natomiast mam nadzieję i same dobre myśli, bo jak dotychczas wszystko przebiega pozytywnie, a ja czuję, że się spełniam.

Życzę Państwu takich postoi. Czasu dla Was, abyście zauważyli swoje wyniki, które każdego dnia osiągacie. Często skupiamy się na tym, co nam nie wyszło. Apeluję, aby teraz na starcie jesieni zatrzymali się Państwo i rozejrzeli. Na chwilę wzięli wolne i pomyśleli jak dużo dobrego robicie. 

Obiecujecie, że pomyślicie o sobie?

Reklama