ANYWHERE          TV           REDAKCJA

Czy z przyjaźni można wyrosnąć?

KAROLINA KOŁODZIEJCZYK

przujazn-3

Po wpisaniu w Google hasła “wyrastanie z”, wyszukiwarka zaczyna festiwal podpowiedzi: wyrastanie z alergii, z Boga, z gier. Co jednak z przyjaźnią? Czy z niej też można wyrosnąć?

Archetyp przyjaźni doskonałej

Nie tylko miłość idealizujemy w popkulturze i codziennym życiu. To samo robimy z przyjaźnią. W młodzieżowych filmach zawsze mamy jakąś ekipę znajomych, którzy spędzają ze sobą każdą wolną chwilę i są najfajniejsi w całej szkole. W komediach romantycznych wypłakać idzie się do najlepszej przyjaciółki, którą znamy od dzieciaka i tylko czeka w gotowości z winem oraz pudełkiem lodów, aż bez zapowiedzi wpadniemy na nocowanie. W jednym z odcinków Seksu w wielkim mieście Carrie stwierdza: “They say nothing lasts forever; dreams change, trends come and go, but friendships never go out of style”. I tak dalej.

Co jednak z przyjaźniami, które nam nie służą? Co z tymi, które się kończą? Zaczynają być dla nas ciężarem? Wygasają powoli niczym ognisko o piątej nad ranem?  Chociaż zakodowałyśmy już sobie, że toksyczne czy niesatysfakcjonujące relacje romantyczne należy jak najszybciej skończyć, to z przyjaźniami nie jesteśmy już do tego takie skore.

Efekt utopionych kosztów

Dlaczego? Po części działają tu pewnie podobne pobudki jak przy miłości. Jest w psychologi (i ekonomii) pewna zasada, która mówi, że skoro już włożyliśmy w relację dużo czasu i wysiłku (w przypadku inwestowania – pieniędzy), udało nam się przebrnąć przez wiele różnych trudności, to teraz głupio byłoby to wszystko wyrzucić do śmieci, prawda? Wydaje nam się, że razem z tym wyrzucimy do śmieci te wszystkie lata pełne wspomnień.

No właśnie – wspomnień. Ile z naszych przyjaźni trwa tylko dlatego, że kilka lat temu sporo razem przeżyliśmy? Ile spotkań opiera się na wspominaniu, a nie tworzeniu jakichkolwiek nowych chwil wartych zapamiętania?

Halo, czy jest na sali lekarz?

A mimo to lubimy trzymać takie znajomości. Reanimujemy trupa, co kilka tygodni wysyłając utartą formułkę na Messengerze. Po części pewnie boimy się samotności. Mamy wbite do głowy, że może i związki się kończą, ale przecież przyjaźń trwa wiecznie, prawda?

W podstawówce przyrzekałyśmy na mały paluszek, że już zawsze będziemy się przyjaźniły. Po maturze zarzekaliśmy się z ukochaną grupą znajomych, że co miesiąc będziemy odwiedzać się w innym mieście. A czy nie lepiej czasem, może trochę brutalnie, ale po prostu odpuścić przyjaźnie, z których wyrośliśmy?

Czy przyjaźnie dorastają razem z nami?

Kiedy nasze ciało się zmienia, raczej nie chodzimy dalej w już za małych spodniach. A kiedy wyrastamy z przyjaźni, często na siłę próbujemy udowodnić, że ta znajomość jeszcze żyje. Jednak założenie, że wszystkie relacje z liceum, studiów, pierwszej pracy, przetrwają zmiany naszego charakteru, światopoglądu, priorytetów czy ścieżki życiowej, jest trochę szalone.

Czasem poróżnić nas może nawet tak prosta sprawa jak to, że jedna ma stały związek z piątkami na kanapie w towarzystwie partnera i golden retrievera, a druga zalicza imprezę za imprezą. I albo znajdziemy punkt styku, gdzie obie czujemy się dobrze, albo podryfujemy w zupełnie inne strony.

Zaślepione… przyjaźnią

Zdarza się też, że po latach zaczynamy na pewne przyjaźnie patrzeć bardziej krytycznie. No bo jak często rozważamy przyjaźń pod kątem zysków i strat? Analizujemy, czy aby na pewno ta relacja jest dla nas korzystna? Brzmi jak chłodna kalkulacja, ale na szali jest przecież nasze zdrowie psychiczne.

Ulubiona koleżanka z liceum może okazać się wiecznie zazdrosną toksyną. A kumpel, z którym przyjaźniłaś się, bo liczyłaś, że w końcu dostrzeże w Tobie potencjalną dziewczynę, po wygaśnięciu uczuć może już nie być tak ciekawym towarzyszem. Życie!

Przestańmy więc robić z zakończenia przyjaźni czegoś jednoznacznie negatywnego. Utracone znajomości mogą boleć. Ale lubię myśleć, że jedna osoba w życiu mniej, to miejsce dla kogoś nowego. Nie lepszego czy gorszego, tylko, mam nadzieję, bardziej odpowiadającego naszym aktualnym potrzebom.

Share this post

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin

PROPONOWANE