Co nowego w zoo

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin

Gdański Ogród Zoologiczny przez lata niezmiennie przyciąga uwagę zarówno turystów, jak i mieszkańców trójmiejskiej aglomeracji. Nie jest to zaskakujące, ponieważ z roku na rok ogród zmienia się, rozbudowuje, powiększa kolekcję egzotycznych zwierząt i o każdej porze roku jest atrakcyjnym miejscem rekreacji oraz edukacji.

To co zwykle najmocniej przyciąga uwagę zarówno dzieci, jak i dorosłych to maluszki, czyli przychówki podopiecznych ogrodu. Małe zwierzątka cieszą: zabawnie się poruszają, mają słodki, nieporadny wygląd i są wiecznie ciekawe świata. Przychówki zwierząt to również ogromna satysfakcja dla ich opiekunów oraz całego sztabu osób pracujących nad ocaleniem gatunków. To wielka radość dla wszystkich mających na uwadze ochronę środowiska oraz zachowanie bioróżnorodności na Ziemi. Narodziny w zoo są nierzadko jedyną nadzieją na ocalenie ginących gatunków. 

Wielu nowych mieszkańców

W tym sezonie w gdańskim zoo na świecie pojawiło się wiele młodych osobników z zagrożonych gatunków. Wspomnieć trzeba przede wszystkim stanowiącego chlubę i dumę ogrodu oryksa szablorogiego, gatunek, który uznawany jest za wymarły na wolności. Samica tej rzadkiej antylopy po raz kolejny doczekała się dorodnego, zdrowego kremowo-białego cielaka.

Kolejnym sukcesem  jest uzyskanie po raz pierwszy w historii zoo potomstwa od krytycznie zagrożonego wyginięciem szpaka balijskiego. Para cennych mieszkańców ogrodu odchowała dwójkę śnieżnobiałych piskląt. W naturze, na wyspie Bali, jedynym miejscu, gdzie ten ptak występuje, pozostało zaledwie 100 osobników! 

Flamingi różowe bardzo szybko upodabniają się do dorosłych osobników zarówno pod względem prezencji jak i zachowania. Fot. Sabina Buczyńska

Te co skaczą i fruwają

Wśród opierzonej części mieszkańców zoo nastąpił prawdziwy babyboom. W gniazdach  kariamy, flamingów różowych, a także żurawi mandżurskich pojawiły się długonogie pisklęta pokryte typowym dla ptasich maleństw puszkiem chroniącym przed zimnem oraz nadającym im słodkiego pluszowego wyglądu. Ptaki szybko rosną, pozostając stale pod czujnym okiem rodziców. Warto wspomnieć, że nowonarodzone flamingi są pierwszymi pisklętami tego gatunku w historii gdańskiego zoo.

Prawdopodobnie jednak największe zainteresowanie dzieci kieruje się w stronę urodzonych na początku wakacji czterech kotów pustynnych. Gatunek ten jest niezwykle urodziwy. Puszyste, gęste, kremowo-płowe futro w naturze zapewnia tym drapieżnikom ochronę przed niskimi saharyjskimi nocnymi temperaturami. Maluchy bardzo szybko po urodzeniu nabierają pewności siebie i często rozrabiają na wybiegu prowadząc gonitwy i kocie harce na oczach oczarowanych obserwatorów. 

Na niektórych ekspozycjach naczelnych również wypatrzeć można potomstwo. W pierwszych tygodniach życia tak mały wyjec, jak i patas pozostają wtulone w brzuchy swoich małpich mam, więc bywają trudne do wypatrzenia. Z wiekiem maluszki stają się bardziej samodzielne i zwinne. Swoimi akrobacjami i ciekawością świata przyciągają uwagę i powodują, że zwiedzający przystają na dłużej, aby popatrywać na ich wyczyny. Miejscem akcji są bogato wyposażone w żerdzie wybiegi, na których małpy mają szansę prezentować swoje naturalne sposoby poruszania się.

 

Tekst: Sabina Buczyńska

 

Reklama

Jestem chamką!

Jestem chamką. To nie zostało powiedziane wprost, ale zarysowane grubym