Jeździeckie inspiracje, jeździecka jesień

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin

Jeździeckie inspiracje, jeździecka jesień

Jest rok 2012, amerykański producent lakierów do paznokci, marka OPI, prezentuje reklamę swojej nowej kolekcji. W filmie „Instinct of Color”, inspirowanym pojedynkami street dance’u, agencja reklamowa TBWA\Paris pokazuje taneczną rywalizacje pomiędzy tancerkami a koniem. Kolejne taneczne wyzwania są coraz trudniejsze, tancerki prezentują coraz bardziej awangardowe figury. A rumak wciąż dotrzymuje im kroku. Za muzykę odpowiadał znany DJ z grupy C2C, zaś film wyreżyserował Alexandre Henry.

Nie była to pierwsza reklama wykorzystująca konia jako ciekawy, przykuwający uwagę nośnik treści. Konie pojawiały się w reklamach już wcześniej, jednak ta jako jedna z pierwszych nie skupia się na wyścigach konnych ani typowych sportach jeździeckich, a zwierzę obsadza w zupełnie nowej, abstrakcyjnej roli. Dla tych, którzy pamiętają lata 80. jest to też podróż sentymentalna, bo któż nie zachwycał się teledyskiem do piosenki „The Best” Tiny Turner? 

Konie pojawiają się w reklamach marek związanych z jeździectwem, jak choćby w wielu filmach producenta zegarków, szwajcarskiej firmy Longines, konie reklamują usługi logistyczne, marki modowe, jak choćby Gucci, a nawet piwo, jak w reklamie Budweisera. W reklamie Volkswagena Tiguana reklamują system parkowania z przyczepą – obiekt pożądania wielu koniarzy, którzy jak nikt rozumieją problemy pokazanego w reklamie kierowcy. 

Jedną z marek najbardziej „końskich” od lat jest Gucci. W 2020 roku firma zareklamowała nową kolekcję wiosna – lato utrzymanym w klimacie vintage filmem „Of Course a Horse”. Reżyserii podjął się Alessandro Michele, a sam film ponownie pokazuje konia w nieco innym kontekście, niż tylko stajnia czy zaprzęg. Konie towarzyszą tutaj ludziom w codziennym życiu, podczas rejsu samolotem, zakupów, przejażdżki kabrioletem, a nawet na basenie. Słodkie lata 70. w Kalifornii i wszędzie te konie. To piękne podsumowanie wielu lat związku marki Gucci z jeździectwem. Firma nie tylko sponsorowała najważniejsze zawody konne, ale także, co jest jej znakiem rozpoznawczym, używa jeździeckich dekoracji na butach, torebkach, ubraniach. 

Dziś, kiedyś jeździectwo staje się modne, konie posiadają celebryci, aktorzy, konie stają się tłem w filmach i serialach, reklamach i teledyskach. Coraz więcej firm wprowadza jeździeckie elementy do swoich kolekcji ubrań czy nawet sprzętów domowych. 

Modnie jest też „bywać na koniach”, czyli odwiedzać zawody jeździeckie, mecze polo, wyścigi konne. W Sopocie wraz z nadejściem jesieni mija czas plażowania, czas surferów i imprezowania pod gołym niebem. Ale to nie znaczy, że miasto zasypia. 

Na przykład na Hipodromie żegnamy lato i przygotowujemy się do bardzo intensywnego sezonu halowego. Ośrodek dysponuje bowiem nowoczesną krytą ujeżdżalnią, która może pomieścić prawie 400 osób na widowni, jest tu też miejsce na małe targi czy jarmarki tematyczne, a na parkurze można rozgrywać zawody w skokach i ujeżdżeniu o randze nawet międzynarodowej. Zachęcam do zapoznania się z kalendarzem jesienno – zimowego sezonu. Tylko do końca tego roku planujemy siedem dużych imprez jeździeckich, którym towarzyszyć będą mini jarmarki jesienne czy bożonarodzeniowe. Nie trzeba być koniarzem, żeby tu przyjść, nie trzeba być pasjonatem jeździectwa, żeby poszukać tu dla siebie jakichś nietypowych drobiazgów. A może nawet poczuć się trochę jak w świecie wykreowanym przez twórców tych jeździeckich reklam, w których konie to nasza codzienność. 

Reklama

Jestem chamką!

Jestem chamką. To nie zostało powiedziane wprost, ale zarysowane grubym