„Uwolnieni szaleńcy”, czyli George Maciunas i początki grupy Fluxus

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin

Kiedy świat jeszcze nie poznał w pełni słowa happening, a sztuka miała ściśle wytyczone granice powstał awangardowy kolektyw Fluxus (łac. w ruchu). Po raz pierwszy w 1960 roku określenia użył George Maciunas, jako określenie grupy, „promującej rewolucyjną falę antysztuki w sztuce”, zbierającej grono artystów, w tym muzyków, architektów, kompozytorów i projektantów.

George Maciunas, a właściwie Jurgis Mačiūnas był głodny wiedzy – zajmował się architekturą, performansem, rzeźbą, grafiką i muzyką, przy czym przy większości projektów sporządzał imponujące wyglądem notatki i nieskończone wykresy, które z roku na rok ewoluowały. Po ukończeniu studiów wraz z Almusem Salciusem otworzył Galerię AG, która z założenia miała gościć jedynie tych artystów, którzy pokryją koszty utrzymania galerii. Co prawda, około roku później inicjatywa podupadła, jednak Maciunas zdążył zyskać całkiem sporo – przez okres funkcjonowania AG Gallery poznał wielu awangardowych nowojorskich artystów (w tym John Cage i Yoko Ono), którzy później z chęcią dołączyli do Fluxusa.

W tym momencie w głowie 30-latka zaczął rodzić się pomysł na stworzenie ugrupowania, jednoczącego tych artystów. We wrześniu 1962 roku performer zorganizował pierwszy festiwal Fluxfest, zbierając 14 artystów, w tym Johna Cage’a, George’a Brechta i Krzysztofa Pendereckiego. Artyści podróżowali po Europie, pokazując ten sam performens, ale wciągając do niego innego rodzaju publikę.

Fluxus był przełamaniem granic w stosunku do postrzegania sztuki. Hasło nadane pierwszej edycji festiwalu The lunatics are on the loose trafnie oddawało ideę kolektywu. Podczas jednego z pokazów, artyści ogolili sobie głowy, a następnie rozebrali fortepian, wznosząc okrzyki. Ruch nie ograniczał w żaden sposób artystów, a podczas performensów niektóre elementy były czystą improwizacją. Fluxus pozostawał otwartą grupą dla osób o otwartych umysłach.

Reklama

Co nowego w zoo

Gdański Ogród Zoologiczny przez lata niezmiennie przyciąga uwagę zarówno turystów,