Po co latamy? – Po piękno

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin

Wydaje nam się czasem, że żyjemy w czarno-białym świecie. Że to co nas otacza na co dzień jest szare, brzydkie, miałkie, pozbawione smaku, elegancji i piękna. Blokowiska, biurowce, komunikacja miejska, te same sklepy, Ci sami znajomi, koledzy z pracy. Nie cieszy nas codzienność i zwyczajność tych rzeczy i ludzi. Nie dostrzegamy wartości w stałości, rytmie, rytuałach. Czegoś nam zaczyna brakować. Niektórym z nas wydaje się, że brakuje otaczania się pięknem. Tym zewnętrznym. Lecimy więc w piękne miejsca, do pięknych hoteli, nad piękne morza, do pięknych ludzi. Zacząć można już w kraju. Mamy sporo architektonicznych perełek, mamy skarbce, mamy piękne hotele i zabytki. Mamy też lokale i imprezy gdzie możemy spotkać pięknych ludzi. Są pokazy modowe, są festiwale gwiazd, są modne lokale gdzie bywają Iksy i Igreki. Widać wtedy tych „głodnych piękna” nas, jak wystajemy pod hotelami licząc na spotkanie się oko w oko z gwiazdami zamiast leżeć na plaży. Chcemy dotykać, oglądać z bliska, ocierać się o piękno. Kupujemy drogie, modne rzeczy żeby poczuć się pięknymi. Robimy sobie zabiegi, podnosimy, napinamy, wycinamy, redukujemy żeby być piękniejszymi. Może nawet czasem myślimy, że ktoś na nas spojrzy i właśnie tak nas oceni, w kategorii „jacy piękni”. Pędzimy do galerii i muzeów gdzie chcemy oglądać tylko to co jest drogocenne i piękne. Albo drogocenne, mimo że nie piękne. Pamiętam wizytę w jednym z muzeów w Wiedniu gdzie ze złota zrobiono już chyba wszystko i to w tak piękny, niesamowity i wykwintny sposób, że… zrobiło mi się niedobrze. Przestałem robić zdjęcia i pomyślałem, że coś tu jest nie tak. Czy to jest wartość naszego życia? Kolejne naczynia, biżuteria, monstrancje, zegary ze złota z cudownymi zdobieniami? Chyba się przejadłem. Poczułem, że robimy sobie sporą krzywdę nadając znaczenie tylko zewnętrznemu pięknu. Tylko pięknu, które jest osiągalne dzięki ogromnej ilości pieniędzy, których być może, nigdy nie będziemy mieli. Czy to znaczy, że piękno nie jest dla nas? Oczywiście, że jest. Na szczęście mamy przyrodę. Ona nie wymaga od nas znajomości i kasy żeby można było się z nią spotkać. Na szczęście mamy piękno w kształtach budynków, w ich historii. Mamy piękno działań i myśli innych ludzi. Mamy też nasze wewnętrzne piękno. Bądźmy 

 

Reklama