Kryształowa marka w stolicy bursztynu – rozmowa z Wojciechem Krygowskim, dyrektorem zarządzającym Swarovski Global Business w Gdańsku

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin

Cześć Wojtku, miło mi Ciebie poznać. Jak rozumiem, jesteś tutaj na Ty ze wszystkimi pracownikami?

Absolutnie tak.

To Twój autorski pomysł?

Nie, to część kultury firmy. Dołączając do Swarovskiego, od samego początku jesteś „na Ty” ze wszystkimi, z całym zespołem.

A nie jest tak, że pracownicy mają problem mentalny, żeby przejść ponad tym, że ty siedzisz na najwyższym pięterku, a oni przychodzą i jest im niezręcznie?

Staramy się, aby to było absolutnie naturalne i to nie dotyczy tylko mnie, ale właściwie całej kadry menadżerskiej oraz wszystkich pracowników. Od pierwszego dnia jesteśmy na ty i szczerze mówiąc, nie wyobrażam sobie, żeby mogło być inaczej – nie tylko w naszym biurze w Gdańsku, ale tak naprawdę w całej firmie Swarovski.

W takim razie, kim jesteś i czym zajmujesz się w Swarovskim?

Nazywam się Wojtek Krygowski, pracuję dla firmy Swarovski od pięciu lat i odpowiadam za trzy centra usług wspólnych – w Gdańsku, Malezji i w Kostaryce funkcjonujące pod wspólną nazwą Swarovski Global Business Services Hub & Spokes. Gdańsk oraz nasze lokalizacje w Malezji i w Kostaryce tworzą jedną organizację, jeden zespół, niezależnie od tego skąd pracuje dana osoba.

Jak w takim razie znalazłeś się tutaj w Gdańsku, w Trójmieście i Swarovskim?

Od pięciu lat de facto współtworzę razem z moim zespołem tę organizację. Ponad pięć lat temu dostałem ofertę poprowadzenia projektu typu ‘Green Field’, czyli zbudowania od podstaw organizacji, która jeszcze nie istniała. Zaczęliśmy we wrześniu 2016 roku, a ostatnie 25 lat przed przeprowadzką do Trójmiasta spędziłem z rodziną w Krakowie. Nie pochodzę stamtąd, ale Kraków przez ćwierć wieku to było moje macierzyste miasto.

Czyli płuca odetchnęły?

Nie zastanawiałem się ani chwili. Oferta była ciekawa sama w sobie. Budowanie czegoś od początku i zarządzanie tego typu zmianą oraz tworzenie wraz z zespołem nowej wartości to zdecydowanie coś, co odpowiada moim aspiracjom. Z drugiej strony, sam fakt, że to jest Trójmiasto, miało bardzo duży wpływ na moją decyzję. Dość powiedzieć, że nie musiałem długo przekonywać mojej rodziny, żebyśmy się przeprowadzili do Trójmiasta.

Nie trzeba ludzi przekonywać, żeby przeprowadzić się nad morze.

Tym bardziej do miejsca, gdzie spędzaliśmy wcześniej wakacje.

Zastanawiam się zatem co było powodem przejścia do Gdańska z punktu widzenia firmy?

Model biznesowy centrów usług wspólnych narodził się już w latach 90. Wielkie międzynarodowe firmy postanowiły, aby określone typy operacji zacząć wykonywać z jednej lub kilku lokalizacji na świecie, widząc w  tym korzyści nie tylko czysto finansowe, przekładające się natychmiast na poprawę jakości i wartości dodanej procesów biznesowych.

Około 10-15 lat temu Polska stała się również takim atrakcyjnym miejscem lokowania tego typu działalności. Minęło trochę czasu zanim nasza firma podjęła decyzję, by również skorzystać z tego modelu. Gdańsk został wybrany z wielu powodów. Po pierwsze Trójmiasto to atrakcyjne miejsce do życia, które jest potencjonalnie atrakcyjne również dla pracowników. W Gdańsku mamy także świetny dostęp do wysoko wykwalifikowanej kadry i  dostępną wysokiej jakości powierzchnię biurową.

Decyzja została podjęta w 2016 roku i od tamtego czasu rozpoczęliśmy budowę naszej gdańskiej organizacji. Hub zaczął wkrótce  świadczyć usługi spółkom grupy i powoli się rozwijać. Na początku to był oczywiście tylko zalążek przyszłej organizacji, bardziej przypominający typowy niewielki start-up, z  czasem pojawiło się doświadczenie i dojrzałość organizacyjna . W międzyczasie otworzyliśmy w 2017 nasze centra w Penangu, w Malezji i w San José, w Kostaryce, które dołączyły do tego zespołu po to, żeby w pełni pokryć zasięgiem działania wszystkie lokalizacje firmy na świecie.

Właśnie ten aspekt „globalności” w Swarovskim jest bardzo podkreślany. Dlaczego jest on aż tak istotny?

Centrum usług wspólnych, szczególnie takie, które działa w modelu Global Business Services, charakteryzuje się tym, że ma bardzo szeroki wachlarz usług. Po pięciu latach udało nam się zbudować mocno zdywersyfikowane portfolio usług i aktywności w ramach naszych trzech lokalizacji. Wyraźnie widać to na przykładzie Hubu w Gdańsku. Dostarczamy stąd usługi praktycznie na cały świat, do wszystkich jednostek firmy Swarovski, dla wszystkich pracowników, naszych klientów, zarówno biznesowych, jak i klientów docelowych, czyli konsumentów. Świadczymy usługi finansowe, księgowe, kadrowo-płacowe, IT i wiele innych. Dlaczego to stało się istotne dla firmy? Generalnie ten model przynosi wiele korzyści każdemu przedsiębiorstwu, które wejdzie w przygodę z modelem shared services. Scentralizowanie tego typu operacji w jednym miejscu powoduje, że dużo łatwiej zarządza się jakąkolwiek większą zmianą, gdy np.  trzeba usprawnić procesy biznesowe. Jeśli są obsługiwane z jednej lub kilku lokalizacji, jest to dużo łatwiejsze niż w przypadku, gdy mamy je rozproszone po całym świecie.

Może porozmawiajmy o tym dlaczego warto zainteresować się Swarovskim i pracą tutaj. Co Swarovski może zaoferować pracownikom, żeby zachęcić ich do dołączenia do waszego zespołu?

Zacznę od tego że Swarovski jest trakcie bodaj największej transformacji w swoich dziejach. Dotychczas byliśmy, tylko lub aż, producentem wysokiej jakości kryształów i biżuterii, zegarków, akcesoriów i innych produktów w segmencie premium. Obecnie jesteśmy w trakcie transformacji do wyższej półki wyrobów luksusowych i firmy typowo lifestylowej. Jest to, moim zdaniem, niezwykle  ciekawe doświadczenie z punktu widzenia każdego z nas, pracowników Swarovski. Myślę, że warto być częścią firmy, która przechodzi tak głęboką przemianę, widoczną w każdym nawet najdalszym jej zakątku. Każdy nasz pracownik, w ten czy inny sposób, uczestniczy i współdziała również we wdrożeniu nowej strategii firmy i jej przejścia na wyższy poziom, gdzie znajdują się  marki typowo luksusowe. Mógłbym długo wymieniać zalety pracy w Swarovski i w naszym centrum w Gdańsku, ale to, co chciałem również podkreślić, to różnorodność aktywności, zadań, specjalizacji i samych profesji wspomnianych już finansowych, księgowych, kadrowo-płacowych i wielu innych. Oferujemy możliwości kontynuowania swojej kariery z dowolnego punktu, ale też rozpoczęcia jej praktycznie z  podstawowego poziomu. Wspieramy rozwój pracowników i budowę ich kompetencji. Mogą dzięki temu przesuwać się po szczeblach kariery w wybranym tempie, by potem móc zadecydować, czy są zainteresowani ścieżką ekspercką czy menadżerską. Ze względu na skalę, a zatrudniamy już 500 osób, jest to zdecydowanie ułatwione. Wspieramy naszych pracowników również odpowiednimi szkoleniami. To co nas wyróżnia to różnorodność ścieżek karier. Mamy przykłady osób, które zmieniają profesje i  decydują się, że nie interesuje ich księgowość i chcą przejść do działu HR albo do działu IT. Mamy również rosnącą ilość stanowisk czysto eksperckich i ten wzrostowy trend utrzyma się przez najbliższych kilka lat. To jest to, nad czym pracujemy w tym momencie i wkrótce będziemy uruchamiać kolejny program wspomaganego re-skillingu i up-skillingu naszych pracowników po to, żeby byli w stanie w pełniejszym zakresie realizować swoje aspiracje i ambicje zawodowe w naszej firmie.

Zapytam może o Twoje podejście do pracy? Jak wygląda twój dzień?

W trakcie pandemii zdarza mi się maksymalnie dwa dni w tygodniu pracować w biurze, ale w normalnym trybie moja praca sprowadza się głównie do spotkań. Niekoniecznie muszą być to spotkania twarzą w twarz. Moi partnerzy i współpracownicy rozproszeni są po całym świecie, członkowie mojego zespołu są również w innych lokalizacjach. Istotnym fundamentem mojej pracy, co prawdopodobnie potwierdzą moi koledzy po fachu, jest tak naprawdę dialog i komunikacja. Oczywiście, zostaje trochę czasu na pracę koncepcyjną, ona też jest niezbędna, ale taki przeciętny dzień pracy to są najczęściej spotkania. Istotne jest to, że elementem kultury naszej firmy jest mocny nacisk na konsensus i jego osiągnięcie. Jest to dla nas bardzo ważne. Krótkoterminowy efekt w postaci tymczasowego, lepszego rozwiązania nie uzasadni zaburzenia długoterminowych relacji, gdyż to zawsze przyniesie dużo gorsze skutki w dłuższej perspektywie czasowej. Gotowi na tak zwany korporacyjny ”wyścig szczurów” nie do końca odnajdą się w naszej firmie. Jakość współpracy jest na górze listy priorytetów.

Co jest w takim razie najlepsze w Twojej pracy?

Powiedziałbym, że powodem mojego dołączenia do firmy jest to, że mam okazję budować wraz z innymi coś, co wcześniej nie istniało. Pracujemy w biurze, które de facto jest tylko artefaktem, tak naprawdę, firma to ludzie, a nie mury czy biurka i sprzęt biurowy. Pytasz co tak naprawdę lubię? To, że mamy okazję tworzyć coś nowego. To, że tworzymy coś razem jako zespół. Jest to dla mnie paliwem i motywacją każdego dnia.

Na pewno zarządzanie tak ogromnym przedsięwzięciem jest męczące. Co robisz, żeby się zrelaksować?

Muszę się przyznać, że moim podstawowym hobby i moim sposobem na życie jest bieganie. Dziś rano, przed godziną siódmą, zaliczyłem już jogging po pięknym Gdańsku. Mieszkam niedaleko głównego miasta i historycznej stoczni. Biegam też po niezrównanych trójmiejskich lasach, staram się to robić w każdy weekend. Bieganie to też styl życia. Umożliwia mi zachowanie zdrowia i kondycji. Zdarza mi się, jeśli tylko mam czas, wyjechać w wyższe góry. Dwa lata temu udało mi się wejść na Kilimandżaro, nie było łatwo, prawie 6000 m. Półtora roku temu byłem w Andach, na jednym z wulkanów, też w okolicach 6000 m., więc można to już zaliczyć do wspinaczki wysokogórskiej. Rodzina ma jednak swoje prawa i to jest trzeci element, o którym chciałem wspomnieć. Bardzo lubię wspólne aktywności z rodziną, które właściwie przenikają mój czas wolny na co dzień. Praktycznie w każdym tygodniu staramy się wspólnie spędzić czas najaktywniej jak to jest tylko możliwe.

Czyli kiedy nie ma Cię w firmie to albo biegasz, albo jesteś na Kilimandżaro. Jak myślisz, jak zmieni się teraz Swarovski po niedawnych zmianach?

Nasze organizacje, o których mówiłem, na trwale zakotwiczyły już w krajobrazie firmy. Mam nadzieję na kolejne 5 lat funkcjonowania z pełnym sukcesem organizacji w Gdańsku i całego networku naszych centrów. Myślę, że to będzie podstawa, na której firma dalej będzie budowała swój sukces przez kolejne lata i dekady. Bardzo istotne jest to, że mamy okazję uczestniczyć w obecnej transformacji biznesowej, którą firma przechodzi w tym momencie. Jest to z pewnością ciekawe doświadczenie i unikalna okazja do tego, żeby współuczestniczyć i kontrybuować do czegoś, co diametralnie zmienia oblicze firmy w każdym aspekcie. Myślę, że to jest bardzo ciekawy czas dla nas wszystkich.

W takim razie zapraszamy do Swarovskiego, do Gdańska. Niedługo też mamy przygotowaną serię kilku rozmów z pracownikami, miejmy nadzieję, że będą równie ciekawe. Dziękuję za rozmowę i do zobaczenia.

Fot. Paulina Pawłowska – sesja zdjęciowa

Mat. pras – fotografie budynku i wnętrz

Reklama