ANYWHERE          TV           REDAKCJA

Wesele w czasie pandemii. Czy to może się udać?

BOŻENA GISZTER

slub-podczas-pandemii-2

Wiele par musiało zrezygnować z hucznego świętowania najpiękniejszego dnia w życiu. Inni zdecydowali się na zmianę planów i zorganizowanie wesela mimo obostrzeń. Co jest kluczem do sukcesu, aby ten Wielki Dzień pozostał w pamięci jako niezwykły, pomimo pandemicznych czasów?

Wpływ koronawirusa na sezon ślubny 2021

Wpływ epidemii na organizowanie wesel był znaczący. Wiele par musiało zrezygnować z marzeń o tym wyjątkowym dniu. Moi bohaterowie opowiedzieli, jak poradzili sobie z wszystkimi przeszkodami jakie spotkali na swojej drodze, podczas organizacji ślubu.

 — Przestaliśmy się cieszyć tym dniem. Jest coraz więcej niepewności, coraz więcej znajomych i członków rodziny ma wątpliwości co do przybycia na nasz ślub — mówi Magda, przyszła Panna Młoda. 

W żadnej restauracji nie można zarezerwować miejsc. Nawet jeśli uda się, to można tylko z zapiskiem, że brak zwrotu zaliczki w razie anulowania czy przełożenia daty ślubu z różnych powodów. Wszystko stoi pod znakiem zapytania, a my chcemy iść dalej, wziąć ślub, mieć piękną sesję ślubną, podróż poślubną, ale w tym momencie nie da się absolutnie nic zaplanować i zrobić tak, by to był nasz dzień, a nie dzień Covida— stwierdza Magdalena z Krakowa. 

Są jednak osoby, które podchodzą do tematu bardziej optymistycznie — No jasne, że organizuję wesele. Wszystko załatwiam tak, jakby wesele miało się odbyć (bo ślub pomimo pandemii i tak będzie), został mi tylko tort, kwiaty i podziękowania dla gości. — stwierdza Wioletta. 

 
Reklama

Kameralne wesela czy huczne przyjęcia?

Choć nie sama sytuacja, a trend widoczny od kilku dobrych lat, sprawia, że małe uroczystości weselne cieszą się coraz większą popularnością.

 — Zaproszeni zachowują się zazwyczaj na dwa sposoby: albo się cieszą i mówią, że na 100% przyjdą, zwłaszcza osoby wierzące i praktykujące albo narzekają i uprzedzają mówiąc: „Jestem zaproszona na 4 wesela w wakacje, nie wiem, czy dam radę/nie wiem czy będę mieć urlop/już klepnięto nam urlop, więc chyba pojedziemy gdzieś w tym terminie”. Albo „Czy Wy wszyscy powariowaliście? Wszyscy się nagle żenią w wakacje” albo notorycznie pytają „Będzie wesele”? — Magda jest pełna wątpliwości. 

— Nie mamy planu B. Podjęliśmy decyzje, że wesela nie będzie w ogóle, by uniknąć dalszych rozczarowań, przekładań i stresów; imprezę musimy przełożyć na bliżej nieokreślony termin późniejszy. Może połączymy wesele ze chrzcinami? Może z rocznicą ślubu? Tego jeszcze nie wiemy – stwierdzają Magda z Marcinem. 

To duża oszczędność finansowa oraz możliwość poświęcenia czasu dla każdego z gości sprawia, że coraz częściej decydujemy się na kameralne wesela. Inny plan na swój Wielki Dzień ma Paulina i Mateusz

 Cieszę się, ale nie tak jak na początku. Jestem zestresowana, i to bardzo. Mam nadzieje, że nasze wesele się odbędzie. Większość się cieszy, choć są osoby, które zdeklarowały swoją obecność tylko w kościele. Plan B to obiad w domu z najbliższą rodziną, a wesele przełożymy na lipiec. Nie będę raczej robić mini imprezy dla znajomych — mówi Paulina. 

Jak wyglądała sprawa organizacji wesela jeszcze rok temu?

— Organizowałam ślub i wesele w 2020, 6 czerwca dokładnie. Obostrzenia złagodzono kilka dni przed naszą datą, jestem w stanie opowiedzieć, jak to wyglądało z takiej perspektywy. Czekanie do ostatniej chwili, plany B, C, D etc. — mówi Patrycja. 

Dla wielu przyszłych Par Młodych, problemy piętrzyły się na każdym kroku – brakowało miejsca w szkółkach oraz terminów w kościołach, ze względu na przenoszone z innych miesięcy śluby. Do tego doszedł lockdown. Od niedawna jest możliwość zrobienia nauk przedmałżeńskich online, co daje więcej możliwości wybrania dogodnego terminu.

— Zrobienie nauk przedmałżeńskich też okazały się kłopotem, ponieważ zamknięte były wszystkie szkółki. My nauki zrobiliśmy w sierpniu ubiegłego roku, kiedy w naukach stacjonarnie mogło brać udział 12 par. Poradni szukałam aż dwa miesiące. Ślub mamy zaplanowany na wrzesień b.r., więc wstrzymujemy się ze zmianą terminu, bo z pewnością będą poluzowania co do obostrzeń. Mamy zaproszonych 140 gości, póki co nikt nie odwołał swojej obecności — dzieli się z nami swoimi przeżyciami Ewa.

Liczne ograniczenia zmusiły Pary Młode do nietypowych rozwiązań. Nowym trendem jest organizacja wesela dla rodziny, a poprawin lub grilla dla znajomych. 

— Nadal cieszymy się z tego dnia. Co prawda odczuwamy lekki stres odnośnie obecnej sytuacji związanej z pandemią. Aczkolwiek sądząc po wprowadzeniu nowych decyzji rządu uważamy, że bardzo realne będzie zorganizowanie naszego wesela, bez potrzeby większych zmian planów. Nasz plan awaryjny to wynajęcie namiotu, przystosowanego do organizacji uroczystości weselnych. Dzięki temu nie będziemy musieli ograniczać liczby gości, tylko będziemy wstanie zorganizować wesele mimo wszystko. Dodatkowym plusem są mniejsze koszty, niż wynajem sali — stwierdza Marcelina z Nowego Sącza.

Kreatywność jest w dzisiejszych czasach na wagę złota. O podobnych rozwiązaniach jeszcze kilka lat nikt nie słyszał lub były mało popularne.

Lista gości w dobie pandemii – jak się z tym uporać?

Wiele par musi zmagać się z odpowiednim ułożeniem listy gości. Nie jest to proste zadanie, jeśli ogranicza nas budżet i limity na sali weselnej.

— Co do listy gości – mamy ją już od trzech lat, bo musieliśmy znać dokładną liczbę gości, podczas szukania lokalu. Ostatnio zamówiłam zaproszenia dla wszystkich gości. Doszliśmy do wniosku, że rozdamy zaproszenia wszystkim gościom, których planowaliśmy zaprosić. Określiliśmy czas, do którego zaproszone przez nas osoby powinny potwierdzić swoją obecność. – mówi Marcela. 

Pary głowią się, z czyjej obecności mogą zrezygnować. Drugą sprawą jest kłopotliwe poinformowanie zaproszonych już gości o zmianie decyzji. 

— Lista gości ewoluuje, zmieni się codziennie, dużo zaproszeń musiało być pustych. Rodzina zza granicy, nawet ta najbliższa, pewnie nie dotrze, ale cóż trzeba się z tym pogodzić. Jeżeli tylko normy sanitarne pozwolą, może gdzieś zorganizujemy obiadokolację po ślubie dla najbliższej rodziny i chrzestnych. Nie wykluczamy grilla dla znajomych dzień po ślubie, w domu mojego przyszłego męża. Jeżeli nie, roześlemy jedzenie przez kuriera/restauracje pod drzwi każdego i zjemy wspólnie przed kamerkami. Cóż, jakie czasy, takie rozwiązania – stwierdza Magda

Tworząc listę gości na małe wesele, warto zacząć od najbliższych członków rodziny oraz przyjaciół. Część osób z pewnością zdecyduje się na obecności tylko w kościele. 

Lista gości pozostaje bez zmian, ludzie sami się wykruszają– mówi ze smutkiem Paula. To druga opcja, bo niestety wielu zaproszonych gości boi się ryzyka zakażenia i rezygnuje z obecności na weselu.

Share this post

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin

PROPONOWANE