Michał Krawczyk

Rocznik 1994. Absolwent pedagogiki ze specjalnością pedagogika pracy z zarządzaniem zasobami ludzkimi. Mieszka w Warszawie i stąd obserwuje świat. Uśmiecha się do życia. Autor powieści obyczajowych. 

Poczucie humoru, dystans do siebie, optymizm, gadulstwo, kreatywność – to cały on.

Fascynuje go świat sztuki, kultury i literatury. Lubi poznawać artystyczne dusze. Inspirują go ludzie i długie rozmowy z nimi.

W 2021 roku zadebiutował na rynku wydawniczym powieścią obyczajową, komedią „Przypadek? Nie sądzę!”, którą proponuje jako suplement sporej dawki humoru. 

Ma dużo planów literackich, które chciałby realizować, bo pisanie jest dla niego placem zabaw. Szczególnie pisanie komedii.

Mówi, że w niedalekiej przyszłości na pewno w swoich historiach poruszy poważne, społeczne tematy, tym samym dostarczając wzruszeń. Aktualnie pisze, aby rozweselić czytelników i oderwać ich od problemów dnia codziennego, bo uśmiech, to krzywa, która wszystko prostuje. On w to wierzy i ma wiele przykładów, że naprawdę tak się dzieje. 

KREM Z FILTREM I KAPELUSZ SŁOMKOWY

LATO. Nadeszło. Astronomiczne i kalendarzowe. Wyczekane. W końcu hurtowe ilości słońca, żar z nieba, krótkie spodenki, bikini, różowy flaming, ice coffee, sorbet, maliny, mięta, ciasto

WIERZĘ! WIERZĘ, ŻE CZYTAMY!

Książka daje mi możliwość przeniesienia się gdzieś indziej, pozwala lepiej zrozumieć świat, otwiera umysł. Śmieję się, że jestem „starej daty”, bo muszę mieć ją w

NO SIGNAL

„Michał, powinieneś więcej mówić na Instagramie” – taką radę dostałem od koleżanki. – „Albo przynajmniej pokazywać więcej swojego życia na InstaStories. Ludzie to lubią. Od

NAPIŁBYM SIĘ Z TOBĄ CAPPUCCINO

20 maja skończyłaby 92 lata. W archiwum na telefonie mam zdjęcia sprzed roku. Był tort, bukiet róż, jej duży uśmiech i radość z tego, że

WSZYSTKO JEST MOŻLIWE

Wrzesień 2020. Żyjemy zbliżającą się drugą falą pandemii. Nie wiadomo, jak za chwilę będzie wyglądać świat. Większość z nas wstrzymało swoje plany i marzenia. „Teraz