Batman i Superman kolejny raz ratują świat

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin

Kim jest Superman lub Batman nie trzeba nikomu tłumaczyć. Ikony popkultury, które już dawno wykroczyły poza komiksy, z niemałymi sukcesami zasiedlając półki sklepowe, srebrne ekrany oraz naszą świadomość. Czasem można zapomnieć, że mamy do czynienia jedynie z wyimaginowanymi herosami, nie będącymi przypadkiem postaciami historycznymi, czy członkami dalszej rodziny. Za sprawą wydawnictwa Egmont powrócimy do źródeł tego fenomenu i znów zanurzymy się w niesamowitych wyczynach klasycznych komiksowych postaci. Ostatni kryzys nie jest jednak zwyczajną, trykociarską opowieścią, ale kompletnie zakręconą relacją z potencjalnie ostatnich chwil ludzkości.

Tradycją superbohaterską jest przeżywanie przygód, bo czym jest nadczłowiek w pelerynie bez możliwości udowadniania swej potęgi. Tocząc życie przerzucając potężnymi ramionami swych złowrogich adwersarzy prędko można popaść w rutynę, a co gorsze – stać się kompletnie nieatrakcyjnym dla swoich fanów. Latami śledząc podobne, generyczne, heroiczne czyny zamaskowanych mścicieli możemy zwątpić w cel ich wiecznych bojów. Na ratunek jednak przyszli nam wydawcy, jeszcze bardziej plącząc zagmatwane losy swoich postaci. Tak oto Batman i Superman oraz wielu, wielu innych śmiałków w rajtuzach zaczęło regularnie mierzyć się z jeszcze potężniejszymi zagrożeniami zmuszającymi ich do kooperacji w celu uratowania świata.

Ostatni Kryzys jest uważany za jedno z najbardziej złożonych megawydarzeń wydawnictwa DC Comics. Grant Morrison, scenarzysta znany z ekscentrycznego życia i nieszablonowego podejścia do komiksów przeciwstawił ulubione postacie formule, która, kolonizując każdą żywą istotę we Wszechświecie, niszczy wolną wolę. Tę jazdę bez trzymanki zaczynamy od odnalezienia zwłok kosmicznego boga, gdzieś pośród portowych skrzyń, a potem brniemy przez inne wymiary, alternatywne rzeczywistości i świat chylący się ku upadkowi. Superman poznaje swoje inne wersje z odmiennych wymiarów, Batman przeżywa raz jeszcze całe swoje życie, a ich przyjaciele walczą o przetrwanie w nierównej walce z personifikacją czystego zła.

Komiks Granta Morrisona, J.G. Jonesa i Douga Mahnke nie jest łatwy w odbiorze, jego potencjalna epickość wpuszcza czytelników wprost do labiryntu poplątanych zdarzeń. Ze strony na stronę zmieniamy lokacje, a poszczególne wątki mogą zatracać się w pędzie akcji. Nie jest to jednak wadą, wystarczy „wyłączyć myślenie”, by bez skrępowania cieszyć się naturalistyczną kreską portretującą kolorowy, kompletnie oderwany od rzeczywistości świat.

 
Reklama
 
Reklama

Ostatni Kryzys jest kwintesencją współczesnej komiksowej rozrywki głównego nurtu. Festiwal kolorów, postaci i potężnych wyzwań będący doskonałą odskocznią od problemów dnia codziennego. W tym przypadku nie warto się zbytnio zastanawiać co się czyta, a całą swoją koncentrację przenieść w bardziej zabawowe rejony mózgu. Na dobrą sprawę, nie wiadomo jak poważna miałaby być ta historia, zawsze pozostanie opowieścią o facetach zakładających majtki na spodnie.

Reklama