„Faceci”: pełnokrwiste opowieści o naszych uczuciach

Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
Share on linkedin
LinkedIn
Darek Boratyna (muzyka) i Rafał Bryndal (tekst) prezentują projekt muzyczny pt. „Faceci”.

Autorzy to dwaj faceci po przejściach. Z niejednej butelki dno oglądali, niejednej kobiecie patrzyli prosto w oczy i niejednemu gamoniowi pokazali miejsce w kolejce po dodatkową porcję ryżu w barze mlecznym. Doświadczenia, jakie zebrali podczas pełnych przygód wędrówek po mieście, wywołują u nich nieustanne refleksje oparte na melancholijnych metaforach. Dzięki temu ich piosenki są jak komunikaty o stanie wód na rzece Wiśle – do bólu prawdziwe.

brndal_1

Tylko oni potrafią tak szczerze opowiadać o zmarnowanych szansach, fatalnych związkach i kobietach wartych każdego grzechu. Nie ma w tym żadnego mentorstwa i przemądrzałych gadek podstarzałych ramoli. To pełnokrwiste opowieści o naszych uczuciach, które mimo szalejących nowinek technologicznych zawsze dotyczą tego samego. Nasze życie to nieustanna walka o bycie w świecie targanym przez namiętności.

Boratyn i Bryndal to duet wrażliwych kolesi, którzy potrafią w oryginalny i przejmujący sposób opowiadać o życiu każdego z nas. Ta pozbawiona maniery twórczość zmusza do szczerych rozmyślań nad sensem tego, co jest pozbawione sensu.

Boratyn i Bryndal do dwaj kumple, którzy mimo dojrzałego wieku są ciągle na tyle młodzi, by wyjść wieczorem na miasto i próbować znaleźć kawałek szczęścia w podejrzanych lokalach. W ich duszach wytatuowane są przemyślenia, których znaczenie sprowadza się do jednego stwierdzenia – bez względu jak to się wszystko skończy, warto próbować nieustannie przeżyć jeszcze coś szczególnego.

bryndal

Z tego powodu spotkali się kilka tygodni temu, by nagrać tych kilka piosenek. Potraktowali to jako psychoterapię. Czerpią z tego moc, a jeśli jeszcze komuś będą mogli za sprawą swoich piosenek pomóc w przeżyciu choćby popołudnia, to gra jest warta nie tylko świeczki, ale całej gromnicy.

Przeczytaj również

Instastory

To trochę smutne, że ten felieton przeczyta pewnie promil osób,

Nasze magazyny

Reklama

Follow on Twitter

Reklama

Reklama