BNNT i sztuka hałasu

Katarzyna Paczóska
Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin

Wymykają się klasyfikacji, tworząc performensy łączące muzykę i wizuale. Pojawiali się na festiwalach muzycznych, teatralnych, a ich instalacje dźwiękowe rozbrzmiewały w muzeach łódzkich i nowojorskich. BNNT to duet muzyczny działający na scenie już dekadę i stale zaskakuje swoich słuchaczy.

Po raz pierwszy zobaczyłam ich podczas ostatniej edycji warszawskiego Avant Artu. W Pogosie, którego surowe wnętrze było idealnie dostosowane do artystów. Wybiła godzina koncertu, światła mocno przygasły. Scena nadal była pusta, ale nagle można było usłyszeć głuche uderzenia. Ludzie zaczęli się rozglądać. Dźwięki uderzeń zaczęły się przemieszczać. Pochodziły one od muzyków, którzy wtargnęli do sali wejściem głównym, aby rozpocząć swój performans pośród ludzi. Akt ten nazywają soundbombingiem.

Na głowach mieli materiałowe, czarne maski, zasłaniające ich twarze. Byli ubrani jedynie w spodnie. Daniel Szwed uderzał głównie w bębny, a Konrad Smoleński, inicjator projektu, grał na gitarze elektrycznej, przebranej w kosmiczny strój, przypominający rakietę. Hałaśliwy, ale nie kakofoniczny dźwięk zaczął wydobywać się z instrumentów, a z oparów dymu co chwila wyłaniali się artyści, którzy ruszali się miarowo w takt muzyki.

Członkowie BNNT nazywają zespół projektem audioperformatywnym – zaskakują odbiorców nie tylko na scenach koncertowych, lecz również w przestrzeni miejskiej. Wybierają miejsce, w które przyjeżdżają specjalnie przerobioną furgonetką i rozpoczynają muzyczną inwazję.

W 2017 roku wydali płytę Multiverse, na której można usłyszeć postapokaliptyczne dźwięki z metafizycznym przesłaniem. Do projektu dołączył saksofonista Mats Gustafsson. Można na niej usłyszeć dźwięki agresywne, mocne i intensywne. Każdy utwór jest oddzielną historią (np. Consider a Single Wave Relieved the Pressureon the System lub If the Universe Is Expanding, Are We Drifting Apart Too?), która wciąga i nie wypuszcza do samego końca.

Bęben i gitara barytonowa na długo pozostają w głowie. Dźwięki działają ofensywnie przyciągając pełną uwagę odbiorcy. BNNT to projekt stale poszukujący wyzwań, którego nie da zamknąć się w pojęciu „zespół”. Już od początków był czymś więcej. 

Reklama