Po co latamy? Żeby poznawać

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin

Wydaje nam się, że wokół siebie już wszystko i wszystkich poznaliśmy. Przynajmniej tych, których mieliśmy ochotę poznać i to na co mieliśmy ochotę. Dlatego czasem udajemy się na koniec świata żeby poznać coś innego. Żeby poznać innych ludzi. Są osoby, które uwielbiają pobyć gdzieś i pobratać się z autochtonami. Uczą się najpierw języka, poznają obyczaje, a potem wybierają hotelik na uboczu, w nieturystycznym miejscu żeby zapaść się w region, kulturę i ludzi. Poznają nowych znajomych, z którymi czasem utrzymują później kontakt mailowy, poznają zwyczaje, obyczaje, kulturę, kuchnię i wszelkie niuanse dotyczące danego miejsca, a nawet jego historii. Inni poznają tylko to co im się podsunie pod nos. Tylko tyle ile było w ofercie. Hotel, plaża, stołówka, wycieczka fakultatywna, kilka osób z obsługi, przewodnik, rezydent. Czasem sąsiedzi, ale niekoniecznie. Mam takie wrażenie, że chcą poznać świat na swój sposób w świętym spokoju nie wychodząc ze swojej bezpiecznej bańki. Nawet ich lubię bo kompletnie nie są absorbujący i upierdliwi. Kolejne osoby, do których ja też się chyba zaliczam, poznają bez nachalnego przymusu, tyle ile się da, ale na tyle na ile mają pomysł i ochotę. Troszkę więcej, troszkę szerzej, ale bez przesady. Ma być przyjemnie i ciekawie. Doszliśmy, jako poznająca świat rodzina, do etapu samotnych podróży, wynajmowania mieszkań, a nie hoteli, poznawania okolicy i ciekawych rzeczy z listy mast-do, ale też poszerzania jej o nieznane niuanse, miejsca i ciekawostki spoza szlaku. Nie zaczepiamy sąsiadów, ale mówimy dzień dobry w danym języku. Chodzimy do pobliskiego sklepu, jemy regionalne produkty i pijemy miejscowe wino. Czytamy przewodniki. Spacerujemy po okolicy. Jest przyjemnie. W tym wszystkim, bez względu na to jaką formę poznawania świata wybieramy, poznajemy też siebie. Jedni bardziej świadomie inni kompletnie nie. Poznajemy to co nas naprawdę interesuje, co naprawdę nam smakuje, co naprawdę sprawia nam przyjemność. Poznajemy siebie, swoje możliwości i ograniczenia – jak znosimy niewygody, temperatury, tłok, siebie nawzajem. Dzięki poznawaniu świata wiemy więcej o sobie.

Reklama

Stacja Diagnoza

Cztery lata temu. Piękny, ciepły maj. Kilka miesięcy wcześniej odnaleźliśmy