Magia ruchu Wayne’a McGregora

Katarzyna Paczóska
Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin

Wayne McGregor zrewolucjonizował świat tańca i sztuki performatywnej, wprowadzając do niego elementy baletu i tańca współczesnego. Jego obsesję na punkcie technologii ciała widać w układach choreograficznych, na których ludzkie ciało wykorzystywane jest maksymalnie – przekracza on wcześniej ustalone granice. Szybkie i dynamiczne ruchy często uwidoczniają każdy mięsień i ścięgno, znajdujące się w człowieku.

Jako dziecko czerpał inspirację od Johna Travolty. To „Gorączka sobotniej nocy” i „Grease” sprawiły, że McGregor zapragnął tańczyć. Przy pełnym wsparciu rodziców i dostępie do miejscowego studia tańca, rozpoczął naukę pod okiem nauczycielki, która była w pełni otwarta na inwencję twórczą dziecka. Mały artysta zaczął tworzyć własne układy, bazujące na tańcach latynoamerykańskich i uczyć choreografii swoich przyjaciół. Wtedy po raz pierwszy poczuł, że poprzez kierowanie ruchem może wyrazić siebie.

W wieku 22 lat założył Random Dance, które później przekształciło się w Studio Wayne McGregor. Wraz z grupą tancerzy stworzyli organizm, działający w zakresie szeroko pojętej sztuki – poczynając od tańca, przez film i sztuki wizualne, po programy nauczania. W 2006 roku, dorobek życiowy artysty został doceniony przez The Royal Ballet. Do dziś McGregor pozostaje tam choreografem-rezydentem. Jego inwencje są cenione za brawurową rekonstrukcję klasycznego języka tańca. Jak dotąd zrealizował tam 20 produkcji, w tym Chromę do utworu The White Stripes „The Hardest Button to Button” oraz Woolf Works – pełnometrażowy balet, oparty na życiu i twórczości Wirginii Woolf.


Choreografia jest fizycznym myśleniem, osadzonym zarówno w umyśle, jak i ciele. McGregor, podczas swojej pracy skupia się na propriocepcji, czyli świadomości własnego ciała w przestrzeni oraz na symbiozie z drugim ciałem podczas wykonywania ruchów w duecie lub grupie. Jak twierdzi, każdy z nas zdaje sobie sprawę, kiedy powinien poruszyć dłonią, żeby złapać kubek lub gdzie znajdują się końcówki naszych palców, po wyciągnięciu ramion. Jednak dokładniej zastanawiamy się nad tym dopiero w momencie, w którym nasze materialne naczynie zacznie szwankować, dlatego też podczas pracy z artystami skupia się głównie na głębokiej świadomości siebie i możliwościach własnego ciała.

Reklama

Stacja Diagnoza

Cztery lata temu. Piękny, ciepły maj. Kilka miesięcy wcześniej odnaleźliśmy